zależności pokarmowe

Podobne podstrony
 
Wyświetlono posty znalezione dla słów: zależności pokarmowe




Temat: Dr.Kwaśniewski jest niescisły...
[quote="ali
pisze też że trza myśleć

każdy ma inne zapotrzebowanie pokarmowe w zależności od wieku, aktywności, i zaszłości zdrowotnych

jak to zrozumiesz to nieścisłości same się wyjaśnią[/quote]

ps

pisze też że masz zjadać produkty naturalne pełnowartościowe

Kwaśniewski praktykował żywienie optymalne w latach 60-70

więc musisz to wszystko odnieśc do obecnego przetworzonego pustego zarcia pełnego konserwantów



Temat: Dr.Kwaśniewski jest niescisły...


W ks pt "Dieta optymalna" ...

Prosze o wypowiedzi co o tym sądzicie...


pisze też że trza myśleć

każdy ma inne zapotrzebowanie pokarmowe w zależności od wieku, aktywności, i zaszłości zdrowotnych

jak to zrozumiesz to nieścisłości same się wyjaśnią





Temat: Wymagania pokarmowe
W zależności od rodzaju pokarmu, jakim ryby się odżywiają, dzielimy je na trzy grupy: ryby mięsożerne, roślinożerne i wszystkożerne. Sposób odżywiania się niektórych gatunków zmienia się z wiekiem osobnika: dieta staje się bardziej urozmaicona lub przeciwnie, wyspecjalizowana.

• Ryby mięsożerne. Atakują żywe zwierzęta, zwykle osłabione, zdecydowanie rzadziej zjadają martwe. Ich zdobyczą padają głównie pierścienice, owady i ich larwy, skorupiaki, inne, mniejsze ryby, narybek, czasem nawet ich własny. Mięsożernymi rybami słodkowodnymi są skalary i bojowniki, a morskimi amfipriony i rogatnice. Niektóre ryby mięsożerne mają wyspecjalizowaną dietę. Na przykład pewne ryby morskie - chetoniki - odżywiają się koralami.

• Ryby roślinożerne. Naprawdę wyłącznie roślinożernych ryb jest mało i są raczej utrapieniem dla akwarystów, ponieważ mogą zniszczyć delikatniejsze rośliny. Niemniej ryby roślinożerne są czasem użyteczne, gdyż usuwają glony nitkowate, które mają tendencję do nadmiernego rozwoju i zarastania akwariów. Glonami odżywiają się np. Tropheus sp. z jeziora Tanganika. Niektóre ryby, ściśle roślinożerne w środowisku naturalnym, w akwarium stają się wszystkożerne, jak np. molinezje i mieczyki.

• Ryby wszystkożerne. Ryby te pobierają rozmaity pokarm, zarówno drobne zwierzęta, jak i dość delikatne części roślin. Karpiowate (np. kardynałek i brzanki) i gupiki są najbardziej znanymi rybami wszystkożerny-mi. Ich pysk jest wyposażony w niższe i szersze zęby niż u ryb mięsożernych, umożliwiające im rozdrabnianie pokarmów różnego rodzaju.



Temat: Candida
Znalazłam ciekawy artykuł na temat candidy: http://www.labrador.org.pl/rasa_zdrowie_candida.htm
Candida powoduje również alergie pokarmowe


Alergia pokarmowa

Przyczyn alergii pokarmowej należy upatrywać w zaburzeniach wewnątrz jelitowych. Wrastająca w błonę śluzową grzybnia Candida albicans powoduje jej mikrouszkodzenia. Drobne nadżerki zwiększają przepuszczalność błony śluzowej, skutkiem czego do krwiobiegu przedostają się związki, rozpoznawane przez układ immunologiczny jako antygeny. Obraz kliniczny alergii pokarmowych bywa różny, w zależności od predyspozycji genetycznych organizmu. Te same alergeny mogą u jednego pacjenta wywoływać biegunkę, u drugiego katar, a u innego zmiany skórne.




Temat: GreenFish

Jeśli byłby uczulony na kurczaka, wątróbka nie powinna go uczulać. Co do terminu "hydrozlizowana wątróbka" tu ATA powinna Ci pomóc.
Rzeczywiście hydrolizowana wątróbka nie powinna uczulać. Hydrolizaty powstają w procesie enzymatycznego rozkładu białek na czynniki pierwsze-peptydy i aminokwasy. Proces ten w pewnym stopniu jest odpowiednikiem tego co dzieje się w przewodzie pokarmowym pod wpływem enzymów trawiennych jednak jest mała różnica. Trawione w jelitach białka nie tracą swoich właściwości uczulających, natomiast w hydrolizatach, poprzez odpowiedni dobór enzymów i procesów technologicznych, niekorzystne biologicznie składniki są inaktywowane. Białko z hydrolizatów jest zdecydowanie lepiej trawione i wchłaniane. Hydrolizaty są zazwyczaj wytwarzane "na miarę", czyli w zależności od tego, dla kogo są przeznaczone mają taki, a nie inny stopień hydrolizy i tyle wiązań peptydowych jest niszczonych. Są produkowane głównie dla osób po operacjach przewodu pokarmowego, z niedostatecznym wydzielaniem enzymów trawiennych i cierpiących na alergie pokarmowe.




Temat: Ogólne żywienie koni !
A terazZielonki są podstawą żywienia w okresie letnim w żywieniu dużych zwierząt. gospodarskich a więc przeżuwaczy i koni. Zawierają wszystkie podstawowe składniki pokarmowe jak białko, węglowodany, niewielką ilość tłuszczu oraz związki mineralne i witaminy. Plon zielonych roślin pastewnych stanowi masa zielona składająca się z liści, kwiatów i łodyg roślin. Te części roślin różnią się swym składem chemicznym w zależności od okresu wegetacji. To pozwala na ich zbiór w odpowiednim stadium wegetacji w zależności od potrzeb różnych zwierząt. Stadium rozwoju roślin rozpoznaje się po kwiatostanie. Najkorzystniejszy okres to czas zakwitania zarówno z punktu widzenia strawności, wartości pokarmowej jak i dużego plonu. Ostatecznie o terminie zbioru decyduje gatunek rośliny. Szybko drewniejące rośliny jak np. żyto należy zbierać już w okresie strzelania w źdźbło, zielonkę lucerny i słonecznika na początku kwitnienia, a późno drewniejącą kukurydzę w okresie dojrzałości mleczno – woskowej.

Nie ma roślin, które moglibyśmy określić jako uniwersalne, tzn. zawierające wszystkie składniki potrzebne zwierzętom w odpowiednich proporcjach zgodnie z zapotrzebowaniem. Większość zielonek, w tym zwłaszcza z grupy motylkowatych, zawiera nadmiar białka. Przy tym białko zielonek odznacza się wysoką wartością biologiczną. Zawiera więc aminokwasy egzogenne, zwłaszcza lizynę, histydynę i treoninę, a aminokwasem występującym w niedoborze jest metionina.
:




Temat: Karmienie?
mrówki potrzebują:
-Węglowodanów
-Białka

Węglowodany podajemy w bardzo prosty sposób- kupujemy igłę do
strzykawki, strzykawkę i miód naturalny. Potem dajemy mrówkom kropelkę
lub dwie miodu (łatwiej jednak jest zmieszac miód z wodą w proporcjach
1:1- sam miod kiepsko wychodzi ze strzykawki). W przypadku większej
kolonii zwiększamy dawki pokarmowe. Miód zawiera ponadto witaminy- na
pewno nie zaszkodzą naszym podopiecznym.
Białko- z tym już jest większy problem bo tu trzeba zakupić mączniki,
larwy much (tak, nie mylicie się- białe robaki w wędkarskim), larwy
ochotki mrożone, świerszcze lub inne owady karmowe. Możecie także
dawać im mieszankę żółtka jajka i miodu lub mięsa drobno posiekanego i
miodu. Trudność tutaj spotykamy tylko z tym, że trzeba ruszyć się do
odpowiedniego sklepu
Ponadto mrówkom można podawać kawałki owoców. Niektóre gatunki
wymagają ziaren różnych zbóż (np. Messor barbarus), a inne (np.
Formica rufibarbis) są wszystkożerne i można im dać nawet kawałek
drożdżowca

innymi słowy odpowiedź na Twoje pytanie (czym karmić L.niger) brzmi:
miodem, miodem z woda oraz robactwem. Nie zaszkodzi również świeży sok
z NIE PRYSKANYCH owoców (raz na jakiś czas podaję takowy smakołyk) lub
kawałek owocu (z tym, że resztki owocu usuwaj po najdalej 48
godzinach- w innym wypadku zaczyna gnić i mrówki mogą się
zalkoholizować lub tez zdechnąć od gnijących resztek).
*jest to fragment mojego artykułu dla Terra e-Zine

W czym trzymać? Robactwo w zależności od rodzaju. miodek, miodek+woda et- w strzykawce w lodówce



Temat: Alergia
Alergia obecnie jest jedną z najczęściej wystepujących schorzeń współczesnej cywilizacji. Szacuje się, że na alergię w zależności od postaci choroby choruje od 10-30% populacji.
Alergia spowodowana jest nieprawidłową reakcją układu odpornościowego na pewne czynniki.

Najbardziej pospolitymi alergenami są:

Alergeny wziewne:

* białka roztoczy kurzu domowego
* pyłki roślin - szczególnie wiatropylnych drzew, traw i chwastów
* sierści zwierząt domowych.

Alergeny pokarmowe:

* orzechy
* czekolada
* owoce cytrusowe
* mleko.

Alergeny zawodowe:

* lateks u pracowników medycznych
* mąka w piekarnictwie i wiele innych.

Alergeny kontaktowe:

* biżuteria
* zapięcie zegarka
* sprzączka paska
* metalowe guziki z zawartością chromu lub niklu.

Pytanie: Jesteście na coś uczuleni?
Jeśli tak to jakie są Wasze najczestsze objawy? Jakie alergeny powodują ,że Wasz układ odpornościowy odpowiada immunologicznie?
Byliście odczulani? Jak sobie radzicie? Jakie leki przyjmujecie/przyjmowaliście?

Alergicy łączmy się. ; )

BTW. Chyba ,że powyższy problem Was nie dotyczy ,ale poniższy owszem:



Pzdr.



Temat: co najpierw spala organizm?
1. Tak najpierw zajmie się węglowodanami (glikogenem zawartym w wątrobie i mięśniach), a później zacznie spalać tłuszcz lub mięśnie, w zależności od tego co będziesz robił. Mięśni, które będziesz używał raczej nie spali, a żeby spalić jak najwięcej tłuszczu i najmniej mięśni przy tym, to powinieneś się trochę ruszać. Z tym, że nie wiadomo do końca jak twój organizm zareaguje na brak pożywienia.
Jeśli chcesz nie jeść nic to jedz same owoce zawierające dużo wody i tyle ile chcesz - taka moja rada.

2. To bardzo trudne pytanie, musiałbyś określić jaką ilość energii zużywasz i dobrać do tego ilośc spożywanych węglowodanów.

3. Trenera z siłowni zapytaj skąd konie mają tyle mięśni i inne roślinożerce np. byki. Tyle mięsa ile jesz w zupełności wystarcza, nasze układy pokarmowe nie są roślinożerne. Z kolei raz dziennie, to owszem, każdy napisze, że to źle - wg mnie dobrze.
Jak dajesz rady przy takim odżywianiu myśleć i ćwiczyć, a do tego jeszcze przytyć to ok.




Temat: Płomyk(Floks) wiechowaty ( Phlox paniculata "Brodaijs")
Floks (Płomyk) wiechowaty 'Brodaijs' ( Phlox paniculata 'Brodaijs)





Bylina

Kwitnienie: od lipca do września w zależności od odmiany. Po przycięciu zakwita powtórnie ale już słabiej

Wysokość rośliny: 50-120 cm

Stanowisko: słoneczne do półcienistego

Wymagania glebowe: gleba żyzna bogata w składniki pokarmowe i ciągle powinna być mokra

Mrozoodporność: całkowita

Rozmnażanie: przez podział kęp wiosną lub poprzez sadzonki wierzchołkowe od kwietnia do lipca

Zastosowanie: rabaty bylinowe, kwiat cięty

Zestawienie: z rudbekiami, z jeżówkami, z krwawnicami, ze złocieniami

Niektóre odmiany mają delikatny zapach.



Temat: Ile nas może być ???
Ja gdzieś czytałam (chociaż nie potrafię w tej chwili zacytować źródła) że w krajach europejskich (dotyczyło to badań krajów Unii Europejskiej bodajże) zachorowalność w zależności od kraju i wieku badanych wynosi od 1:200 do 1:100.
Uprzejmię pragnę przypomnieć, że do "użytkowników" diety bg należą nie tylko chorzy na celiakię i alergie pokarmowe, ale też m.in. dzieci autystyczne, chorzy na nzj, choroby nowotworowe (niektóre) i wiele innych osób. O nich też trzeba pamiętać, bo dotyczą ich te same problemy...



Temat: Ziemia kompostowa
Władek posypując ziemię kompostową na zagonki to po pierwsze szybko traci swoje właściwości pokarmowe,
a po wtóre człowieku nie będzie Cię widać wśród zielska
Ja mam bardzo lekką ziemię jak widziałeś.
Sadząc nowe roślinki w zależności od ich wielkości
wykopuję dołek w wsypuję do niego ziemię kompostową przesianą.
I w to sadzę roślinę.
Robiąc to już naście lat mam prawie całą wymienioną.
Uważam, że Ty powinieneś mieszać pod nasadzenia 2/3 części kompostowej
i 1/3 ziemi z ogródka,
ponieważ masz gliniastą to ona pomoże w utrzymaniu wilgotności gleby.



Temat: Viva Pinata
Sprawdza się dobrze, nawet lepiej chyba dla starszych niż dla dzieci. Dużo gatunków zwierzaków z pokaźną listą zależności pozwala na budowanie różnych ekosystemów. Niektóre gatunki rywalizują i walczą, inne tworzą łańcuchy pokarmowe. Każdy gatunek do rozmnażania potrzebuje różnych warunków, które trzeba spełnić. Potomstwo można sprzedawać. Jest cała gama roślin do zasadzenia, w tym drzewek (owoce m.in na handel ). Miasteczko (dostępne przez menu) ze sklepami i punktami usługowymi. Generalnie cały czas coś się dzieje, każdy problem można rozwiązać na wiele sposobów a to jak budujesz swój ogród zależy od twoich upodobań.

Do tego jest wiele dodatków takich jak hodowla gatunków hybrydowych (np. o innych kolorach niż normalnie). Można wynajmować pomocników, którym trzeba płacić etc. itp.

Generalnie gra jest większa niż się spodziewałem. Taki simfarm z budowaniem ekosystemu i rozwiązywaniem różnych problemów/zagadek. Do tego dochodzi historia wyspy itp. czyli scenariusz jest.

Polska wersja jest OK, nie ustępuje za bardzo oryginalnej. Jak dla mnie bardzo dobra odskocznia od bardziej stresujących gier



Temat: Wegetarianizm - wdrażanie się
Nie no, ja oddaję krew co 2 miesiące (mniej więcej), przy tym mam te badania. Ogólnie jest zasada, że 4 razy w ciągu roku dla kobiet. Ale bywa, że biorą częściej.

Osobiście soi nie lubię. Mam po niej sensacje brzuszne. Wolę inne rodzaje fasolek i groszków. Zauważyłam, ze w zależności od pór roku mam inne zapotrzebowanie na różne składniki pokarmowe. Bywa, że zupełnie nie mam ochoty na nabiał, wtedy jakby naturalnie przechodzę na weganizm. Ale nie zmuszam się do tego, to się dzieje samo.
Co do plusów wegetarianizmu, muszę napisać, że od kiedy go stosuję - w ogóle na nic nie choruję. To tak abstrahując od czynników etycznych.



Temat: Bóle wegetarianizmu
Jeśli chodzi o wit D, to nie musisz chodzić do solarium (i płacić), wystarczy wystawianie się na słońce. Wiki:
"Ocenia się, że ok. 80-100% dobowego zapotrzebowania na witaminę D3 pochodzi z biosyntezy w skórze, a tylko w niewielkim stopniu wspomagane jest przez źródła pokarmowe. "
Przynajmniej póki jest lato. Może ćwiczenia oddechowe na świeżym powietrzu? Żeby połączyć pożyteczne z pożytecznym;]

Selen - trafiłam na ciekawy artykuł na temat zawartości selenu w różnych artykułach spożywczych w zależności od kraju pochodzenia, i np: "Poziom selenu w produktach zbożowych jest wysoki. Badania prowadzone w Polsce wykazały najwyższe stężenie selenu w pszenicy, średnio 0,68±0,36 mg/kg. Przykładem kraju o niskiej zawartości selenu w zbożach jest Słowacja, średnia zawartość tego mikroelementu to 23,8±9,7 µg/kg. Inne kraje, które charakteryzuje niski poziom selenu w zbożach, od 0,007 do 0,017 mg/kg, to Finlandia, Norwegia i Szwecja." Jest też tabela zawartości selenu w poszczególnych warzywach hodowanych w Polsce. Oczywiście uśredniona, bo wszystko zależy od ilości pierwiastka w glebie, a z tym bywa różnie. W sumie to u nas nie jest jeszcze najgorzej;] Cały artykuł http://www.panacea.pl/articles.php?id=211

ps."Kurki, maślaki, purchawki i inne grzyby zawierają selen w ilości około 6 mg/kg s.m., wśród nich w kumulacji selenu prym wiedzie muchomor czerwony."



Temat: 1
Rozumiem, że chcesz ode mnie odpowiedzi :)
Postaram się rzeczowo i merytorycznie :)
Zapalenie gardła zwłaszcza z jego obrzękiem może powodować uczucie zalegania w przełyku lub gardle pokarmu, zwłaszcza stałego. To, co opisujesz moze być spowodowane infekcją, refluksem lub alergią lub nawet wszystkimi tymi czynnikami jednocześnie.
Co proponuję:
1. Zacząć od wymazu z gardła ( w zależności od wyniku będzie potrzebna antybiotykoterapia lub nie)
2. Osłabienie, niska temperatura ciała jest charakterystyczna (ale nie wyłącznie) dla alergików. A więc w dalszej kolejności powinny być wykonane testy alergiczne wziewne i pokarmowe.
3. Jesli dalej nie będzie wiadomo, w czym problem, to wskazane byłoby wykonanie gastroskopii (wykluczenie uchyłków przełyku, żylaków itp. oraz właśnie sprawa refluksu)
Czy obecnie masz jakieś leki i czy jest jakakolwiek poprawa?



Temat: Dlaczego pantofelek ma dużo genów?



A toczek to jest chyba pełnoprawny wielokomórkowiec. Kolonijne to są
pandoriny.


A w ogóle jest jakaś ostra granica między kolonijnością a wielokomórkowością?
Myksobakterie i Dictyostelia zachowują się w zależności od fazy cyklu
życiowego, wymuszonej przez warunki pokarmowe, bądź jak indywidualne (choć
"społeczne") jednokomórkowce, bądź jak wielokomórkowce (ciała owocowe
produkujące spory).





Temat: Jak nawozić?

Wydaje mi się jednak, że skład granulometryczny podłoża
W ponad rocznym akwarium można w dużej części wykluczyć składniki pokarmowe w podłożu.
m in. Ty podasz ile nawozisz (nawoziłeś) w ustabilizowanym zbiorniku.

O to mi właśnie chodziło, oczywiście mogę podać ile i czym nawożę ale nie może być to dla nikogo wyznacznikiem prawidłowego nawożenia. Tak jak wcześniej napisałem, dane pochodzące z innych zbiorników moga jedynie wyznaczać pewnien zakres, w którym należy się poruszać. Zakres ten jest ogólnie znany dla makroelementów: CO2=20-30ppm, K=ok. 20ppm (niektórzy sądzą, że wystarczy mniej), NO3=5-10ppm, PO4=0,5-1ppm. Niemniej jednak nie da się bez doświadczalnego dobrania dawki określic ile i czy wogóle należy podawać fosforanów lub azotanów dla danego zbiornika. Jeżeli chodzi o mikroelementy sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Można założyć, że w akwarium nawożonym CO2 można spokojnie stosować 1,5-3x większe dawki niż zaleca producent (w zależności od oświetlenia). Ale czasem nawet 3-krotna dawka to za mało. Może się okazać, że nawóz jest nieodpowiednio zbilansowany i trzeba podawać jakiś mikroelement osobno (najczęściej żelazo).




Temat: 040L roślinne - pierwsze kroki

Według Toma Barra nie mają znaczenia proporcje w jakich trzymamy skłdniki pokarmowe (również w rozsądnych granicach), tak długo jak nie limitujemy zadnego z nich, (Tom Barr trzymał w swoich doświadczeniach stosunek NO3 : PO4 1:1 bez inwazji glonów), gdyż o limitowaniu wzrostu roślin i zarazem inwazji glonów decyduje tak zwane prawo minimum, znane też jako prawo Liebiega. Z tego to powodu Tom Barr "zwalcza" też ostatnio współczynnik Redfielda jako poprawny stosunek trzymania proporcji NO3 : PO4 10:1, gdyż z jego doświadczeń wynika, że rośliny słodkowodne przy braku ograniczeń ze strony innych czynników pobierają to makro w stosunku 6:1, podczas gdy Redfield prowadził badania na morskich organizmach roślinnych.

Poza tym to dobiero pierwsza przymiarka i możliwe, że skoryguję jeszcze skład makro dla akwarium marti'ego po pomiarach wody po pierwszych 2-3 tygodniach nawożenia w zależności od tego jakich składników będzie zostawać najwięcej w wodzie.




Temat: Celiakia a ciąża 2
Mysle, ze trafilas na sensownego gastrologa i tego sie trzymaj, ja po tych 6 m-cach zrobilabym sobie pelna diagnostyke morfologiczna (z poziomem kwasu foliowego, zelaza, jonogramem i tarczyca) Jesli te wyniki beda O.K to jesli tylko jestes gotowa psychicznie to oczywiscie warto dzialac. Nie wiem ile masz lat, ale w zaleznosci od tego moznaby sobie jednak dac moze troche wiecej czasu dbajac o swoja diete, o wzbogacanie jej we wszystkie niezbedne skladniki pokarmowe, a ponadto wzmacniajac odpornosc(moze jakis Ecomer, lub sporo tanszy od niego Iskrial, badz tran w innej postaci, rekonwalescentom bardzo sluza takie leki, a Ty chyba jestes rekonwalescentem i to pod kazdym wzgledem)
Pozdrawiam i trzymam kciuki za szybki powrot do pelnego zdrowie.



Temat: Niezbędne składniki pokarmowe
Każdy kot ma określone potrzeby pokarmowe w zależności od wieku, stopnia rozwoju, ruchliwości, środowiska w jakim przyszło mu żyć, choroby. Każda porcja pożywienia musi zatem zawierać podstawowe składniki odżywcze jak białka, węglowodany, tłuszcze, witaminy i sole mineralne. Wszystko to razem zapewnia prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

Białko - ze względu na to, że koty są mięsożercami, mają duże wymagania co do zawartości białka w pokarmie. Białka wchodzą w skład budowy organizmu i umożliwiają jego wzrost. Niezbędne są również dla utrzymania kondycji, regeneracji tkanek, wytworzenia ciał odpornościowych.

Tłuszcze - Tłuszcze są ważnym źródłem energii i pokrywają około 40% zapotrzebowania energetycznego zwierzęcia. Bez tłuszczy kot rósłby o wiele wolniej, łatwiej zapadałby na choroby, a nawet mógłby być bezpłodny. Lecz pamiętaj nie odcinaj tłuszczu od mięsa. Pamiętaj natomiast, by nie dostarczać ich za dużo, gdyż prowadzi to do otyłości.

Węglowodany - Węglowodany czyli cukry proste i złożone, są głównie źródłem energii, ale nie są w diecie kotów bezwzględnie konieczne. Węglowodanów dostarczają płatki owsiane, ryż, chleb, kasza, ziemniaki i warzywa. Produkty te powinny być jednak przed spożyciem ugotowane i dodawane do karmy w małych ilościach.

Witaminy - niedobór witaminy E powoduje: zanik mięśni, bezpłodność, zwyrodnienie tłuszczowe wątroby, obumieranie płodów. Ale nie należy również przesadzać z podawaniem witaminy E. Witamina K jest witaminą, która zwiększa krzepliwość krwi. Występuje we wszystkich roślinach zielonych. Najpotrzebniejsza dla organizmu jest przede wszystkim witamina D3, która reguluje poziom wapnia i fosforu we krwi.

źródło : Encyklopedia Hodowcy, Wojciech Tymiński




Temat: Demon: the Fallen
Gde Demon opętuje człowieka, jego dusza wypierana jest z ciała, więc człowiek, ten prawdziwy, umiera (nie ciało, istota). Anioł, wstępując w człowieka częściowo zapomina o sobie, gdyż wspomnieniai uczucia znajdujące się w mózgu zalewają go. Niekiedy aniołowi może się wydawać, że jest człowiekiem, ale z reguły z czasem wspomniania doń wracają.

Co do Domów:

Plugawcy - Dawni aniołowie wód. Zajmowali się podwodnymi, morskimi cudami i ich zadaniem było dawać ludziom artystyczne natchnienie. Doskonale znają nawet najskrytsze pragnienia ludzi. Dziś nadal potrafią dawać ludziom inspirację do tworzenia i myślenia.

Diabły - pierwszy z utworzonych Domów anielskich. Podczas stworzenia zajmowali się przekazywaniem woli Boga pozostałym aniołom. Doskonali przywódcy i manipulatorzy. Jako ludzie: prawnicy, politycy, kaznodzieje.

Pożeracze - Aniołowie należący do Domu Dziczy. Podczas Stworzenia byli ojcami Matki Natury. Rośliny, zwierzęta, łańcuchy pokarmowe, zależności między nimi to ich dzieło. Postacie raczej nastawione na wygrzew niż dyplomację i dyskusje.

Biesy - Dawniejsi Aniołowie Firmamentu, stwórcy wszechświata, gwiazd, planet, itd. Zajmowali się regulacją ciał niebieskich, by te poruszały się sprawnie i poprawnie. Czynności te dały im wgląd w przyszłość. To jeden z tych aniołów przewidział wojnę z niebem. Co pcha ich naprzód teraz to pęd do gromadzenia wiedzy.

Złoczyńcy - Aniołowie Ziemi, lądu, minerałów, kamieni szlachetnych, etc. Odpowiedzialni też byli za objawienie ludziom, jak okiełznać ziemię, by im służyła. Dziś mogą karać ludzkość za zniszczenie ziemi albo pomóc w naprawie zniszczeń.

Plagi - Aniołowie stróże. Nuff said.

Niszczyciele - Aniołowie śmierci. Tragizm tego domu polega na tym, że bardzo kochał ludzkość, ale karą za bunt była dla ludzi śmiertelność, więc aniołowie zostali zmuszeni, by kończyć żywoty swojej trzódki. Jako postacie mają dostęp do tzw. krainy umarłych, ale nie wiem, czy to to samo co Umbra.

A teraz oz frakcjach:

Fausty - dążą do związania ludzkość paktami, by potencjał Wiary się nie marnował.

Myśliciele - dążą do znajdywania odpowiedzi na pytania, które drążyły ich podczas pobytu w piekle, a także na te, które pojawiły się po wyzwoleniu.

Bracia Lucyfera - ci z kolei chcą dowiedzieć się, co tak naprawdę stało się z Lucyferem po tym, jak okazało się, że nie został strącony do piekła.

Łupieżcy - ci dążą do zniszczenia wszystkiego.

Pojednawcy - ci z kolei chcą pokoju z ludzkością, chcą ją prowadzić i wspomagać i spróbować utworzyć drugi Raj.



Temat: źrebak
Witam!
Po pierwsze co kryje się pod hasłem "cała reszta"?
Ponadto karmienie KAŻDEGO konia bez względu na wiek uzależnione jest od jego kondycji, wykorzystania paszy, etc. W okresie dorastania wzrasta zapotrzebowanie na białka, wapń. Ważne sa witaminy. Konie szybko dojrzewające (np. pełna krew) wykazuja większe zapotrzebowanie paszowe niż konie dojrzewjące późno. Takę temat, który poruszyłaś mozna rozwijać w nieskończoność.

Teraz kilka słów w praktyce: w zależności od tempa wzrostu, rasy, temperamentu, pory roku, etc. obserwując rozwój konia należy dostarczać mu odpowiednie składniki pokarmowe. W żywieniu należy uważać, aby nie nastąpiło przebiałkowanie organizmu. Trzeba przestrzegać zasady, że im mniej ruchu, tym mniej białka oraz pamiętać o tym, że koń w stanie dzikim odżywiał się tylko trawą i udomowienie niewiele pod tym względem zmieniło. Żywienie młodych koni musi być intensywne, białkowe, mineralnowitaminowe, co wpływa na grubość i jakość rozwijającego się układu kostnego.
"Młodzież (konie 2-3 letnie) powinny być żywione podobnie do roczniaków, lecz ilościowo muszą dostawać więcej paszy. W sezonie pastwiskowym ich dzienne zapotrzebowanie na składniki pokarmowe niewiele się zmienia. Powinny dostawać ok. 20 kg zielonki łąkowej i ok. 24 kg zielonki z lucerny, a także owies (1-2 kg). Natomiast po zakończeniu sezonu, propozycja dziennej dawki pokarmowej wygląda następująco: owies (3kg), otręby (1kg), siano (8 kg), marchew czerwona (6kg). Konieczne jest także podawanie preparatów mineralnych i witaminowych.
W zbilansowanej dawce pokarmowej wszystkich grup wiekowych koni są ściśle określone ilości energii strawnej, białka, suchej masy i składników mineralnych. Układając dawkę pokarmową dla swoich koni, powinniśmy skorzystać z Norm Żywieniowych, gdzie znajdziemy dzienne zapotrzebowanie na składniki oraz ich zawartość w poszczególnych paszach. Dzięki temu unikniemy błędów, które mogą powodować niedożywienie czy przekarmienie, a co za tym idzie różne choroby.
Żywienie źrebiąt jest jednym z podstawowych czynników wpływających na ich prawidłowy wzrost i rozwój. Odpowiednie żywienie w tym okresie zapewnia optymalną budowę ciała oraz rzutuje na późniejsze użytkowanie konia dorosłego" (dr inż. Izabela Bek-Kaczkowska)

Z witamin poza premixami polecam dolfos - tani a skład ten sam, co w innych premixach. warunek : opakowanie należy wykorzystać w przeciągu max 1 miesiąca (witaminy szybko się utleniają).



Temat: Cukrzyca postarza serce o 15 lat

Jeśli pani doktor zalecila branie polopiryny to powinna zalecic tez cos oslonowego na zoladek gdyz leki z grupy salicylanow w efekcie (skutek uboczny) podnosza kwasowosc. Sadze ze powinnas zapytac lekarza czy nie lepiej byloby brac acard - to podobny lek do polopiryny (powoduje rozrzedzenie krwi) tylko ulega rozkladowi w dwunastnicy dzieki czemu niema problemu z ewentualnym zagrozeniem zoladka. ale najwazniejsza sprawa jest to czy nie pekaja wam mikronaczynia i nie dochodzi do wylewow bo jesli tak to nalezy sobie dac spokoj z salicylanami dla wlasnego bezpieczenstwa.

Pozdrawiam Staszek


Acard i polopiryna to jedna i ta sama substancja - kwas acetylosalicylowy czyli popularna aspiryna . Róznica to dawki . Acard 75mg , Polopiryna 500mg . Co do działań ubocznych prawda ale przy dawkach od 500mg . Dawki kardio-ochronne to do 325mg i nie potrzeba brania osłony ,chyba że układ pokarmowy jest już naruszony chorobowo . Poza tym występuje specjalna odmiana Polopiryny - w tabletkach dojelitowych - brak skutków ubocznych na żołądek .

Branie leków na nadciśnienie w celu nie pojawienia się go w przeszłości to jakiś absurd ! To tak jak ostatnio pokazywali sprawe szpitala gdzie chorego na cukrzyce chłopaka z bólami brzucha na oddziale chirurgicznym pojono dożylnie glukozą przez 3 dni mimo że pierwsze wyniki z labolatorium pokazywały poziom ok.325mg/dl ale lekarze to omineli ? Konsekwencją była śpiączka cukrzycowa , OIOM i .............. zgon młodego chłopaka . Zarżneli go glukozą . Masakra . Przecież podając leki nadciśnieniowe ( a przeciez jest ich multum i o bardzo różnym mechaniźmie działania ) u osób które mają ciśnienie w normie doprowadzimy do hipotensji !

Co do tłuszczy i cukrzycy - tyczy się to kazdego człowieka . Jeść zdrowo ograniczając tuszcze zwierzęce i większą ilość roślinnych , natomiast nie wolno w odżywianiu rezygnować całkowicie z jakiegokolwiek składnika pokarmowego ! Tym bardziej dla młodego rosnącego organizmu .

Wegetarianie np. - niby tacy zdrowi i ho ho a jak przychodzi do badań krwi to załamka . Człowiek jest istotą wszystożerną i musi jeść zarówno mięso jak i warzywa i owoce itd ale w odp zdrowych proporcjach . Poza tym w miarę lat i w zalezności od płci zalecenia pokarmowe ulegają zmianom .

Pzdr



Temat: leki na chorobę przewlekłą
Farmaceuta realizujący receptę nie ma żadnego wpływu na dawkę leku, wielkość opakowania i odpłatność. Zależy to od sposobu wypisania i przepisów, które to określają bardzo ściśle, nie pozostawiając dowolności w tym zakresie.
Minister Zdrowia określa w Dz.U. wykaz "chorób przewlekłych". Na liście tych chorób nie ma alergii. Ze schorzeń alergicznych są tylko "wrodzone defekty metaboliczne, alergie pokarmowe i biegunki przewlekłe".
Do każdej z chorób z ministerialnej listy przypisane są określone leki, które mogą być wydawane ze zniżką na "P". Na liście leków na "wrodzone defekty metaboliczne i alergie pokarmowe" są np. Bebilon Pepti, Nutramigen.
Są więc leki, które mogą mieć różne odpłatności w zależności od tego na co choruje pacjent.
np. Amizepin (wartość leku 14,55zł)
- chory na padaczkę otrzyma go bezpłatnie (na recepcie w okienku "Ch.przewlekłe" lekarz wstawia "P")
- chory na np. zapalenie nerwu trójdzielnego zapłaci za niego "ryczałt" czyli 3,20zł
Stosowany przez Pana lek Claritine jest wydawany wszystkim ubezpieczonym pacjentom z 50% zniżką.
Chcę jeszcze raz podkreślić, że to w jakiej dawce, w jakim opakowaniu i z jaką odpłatnością lek wydamy w aptece nie jest zależne od nas, a od obligujących nas przepisów i rodzaju recepty. Przekroczenie tych przepisów skutkuje koniecznością zwrotu (z własnej kieszeni) refundacji. Recepty podlegają ścisłej kontroli ze strony NFZ. Apteka co dwa tygodnie składa "elekrtoniczny" raport do NFZ. Raport ten zawiera między innymi: pesel pacjenta, dane lekarza, dane przychodni, datę wystawienia recepty, datę realizacji recepty, opis leku i odpłatność.
Niestety na odpłatność za Claritine ani apteka, ani Pan nie mamy wpływu.




Temat: Żyto
1.
W okresie wiosennym zastosowano dwie dawki azotu: pierwszą w marcu (na początku ruszenia wegetacji), drugą - w fazie strzelania w źdźbło. Ze względu na panującą długotrwałą suszę - zrezygnowano z zastosowania trzeciej dawki na początku kłoszenia. Całkowity poziom nawożenia wyniósł 211 kg/ha czystego składnika NPK.
Warunkiem uzyskania dużych plonów jest wysokie pogłówne nawożenie azotem. W zależności od stanowiska zaleca się od 100 do 160 kg/ha N w trzech dawkach:
- pierwsza - na początku ruszenia wegetacji,
- druga - w fazie strzelania w źdźbło,
- trzecia - na początku kłoszenia.
Zarówno wielkość dawek azotu, jak i ich termin stosowania winny uwzględniać potrzeby pokarmowe roślin, a także zasobność gleby w przyswajalny azot, zawartość azotu w roślinach oraz przewidywany plon.


2.
nawożenie - dawki do 80 kg N/ha stosuje się w dwóch częściach, tj. 60% w okresie ruszenia wegetacji i pozostałą część w fazie strzelania w źdźbło. Dawki większe należy podzielić na trzy części, tj. ok. 50% stosujemy w okresie ruszenia wegetacji, ok. 30% w fazie strzelania w źdźbło i ok. 20% w początku kłoszenia żyta. Po przedplonach zbożowych zaleca się zastosować przedsiewnie 20-25 kg N/ha. Przy obecnym miejscu żyta w zmianowaniu, racjonalne wydaje się nawożenie azotem na poziomie 40-90 kg. Natomiast po strączkowych dla form populacyjnych wystarcza dawka ok. 25 kg N/ha. Formy mieszańcowe ujawniają swój potencjał plonotwórczy tylko przy wysokim nawożeniu mineralnym, szczególnie azotowym. W niektórych stanowiskach wymagają dawek 140-160 kg N/ha, przy niezbędnym stosowaniu retardantów. Żyto wykazuje najmniejszą ze zbóż wrażliwość na niedobór fosforu, potasu i mikroelementów. Dawki nawozów P i K powinny kształtować się na poziomie od 0-100 kg/ha P2O5 i od 20-110 kg/ha K2O, w zależności od zasobności gleby, stanowiska i poziomu oczekiwanych plonów -technologii. Nawozy te najlepiej rozsiać w całości pod orkę przedsiewną. Żyto jest stosunkowo mało wrażliwe na kwaśny odczyn gleby, ale reaguje ono dodatnio na wapnowanie gleb (o pH poniżej 5,5), najlepiej po zbiorze przedplonu (na ścierń). Na glebach nie wymagających wapnowania, ale wykazujących niską lub bardzo niską zawartość magnezu należy zastosować 60-80 kg/ha MgO w nawozach magnezowych (kizeryt, kainit, Rolmag).

lub http://www.wrp.pl/gazeta/25/str20.pdf

Pozdrawiam



Temat: Album kwiatów
Zimowit

Zimowit należy do liliowatych i jest byliną tworzącą bulwy. Ze względu na wygląd jest często mylony z krokusami. Liście i kwiaty wyrastają ze spłaszczonej części bulwy, przy czym kwiaty ukazują się jesienią, jak sama nazwa wskazuje na powitanie zimy, a liście wiosną. Wśród ziemowitów możemy wyróżnić: • Zimowit powabny (okazały)- Colchicum speciosum. Pochodzi on z Kaukazu, jego kwiaty są duże, wysokość 25 cm a średnicy 15 cm. Z jednej bulwy pojawia się od 5-10 kwiatów, które wyrastają sukcesywne. Możemy u nich zaobserwować, że okwiat nie jest zróżnicowany na kielich i koronę. Od dołu tworzą podłużną rurkę, która zakończona jest sześcioma, odwrotnie lancetowatymi szerokimi listkami okwiatu, barwy fioletoworóżowej z żółtymi plamami u wylotu rurki. Natomiast liście są eliptyczne, długości 30 cm i szerokość 10 cm, ukazujące się wiosną. • Zimowit jesienny- Colchicum autumnale, Potrzebuje on najwięcej wilgoci ze wszystkich, ziemowitów, dlatego też gleba nie powinna całkiem wysychać również latem. W warunkach ogrodowych rośnie słabo i jest mniej efektowny. . • Zimowit mieszańcowy w przeciwieństwie do pozostałych nie rozsiewa się, nie jest długowieczny, ale mimo tych wad może się pochwalić mocno gęstymi i pełnymi kwiatami
Uprawa
Zimowity lubią glebę zwięzłą, próchniczą, zasobną w składniki pokarmowe, niezbyt wilgotną. Stanowiska słoneczne do półcienistego. Gleby zbyt lekkie można użyźnić przefermentowanym obornikiem. Wysadzone na miejsce stałe mogą tam przebywać kilka lat, wówczas się bardzo rozrastają tworząc kwiatowy dywan. Fakt, że bulwy zimowita, aby zakwitły nie wymagają ziemi, sprawia, że są one hodowane również w warunkach domowych. Wystarczy bulwy umieścić w naczyniu, przysypać np. żwirem czy piaskiem a po kilkunastu dniach uraczą nas swym kwitnieniem. Gdy kwiaty zwiędną, przesadzamy do gruntu. Jesienią następnego roku można ponownie wykopać i znowu cieszyć się jego kwitnieniem. Rozmnaża się je z bulw przybyszowych. Uzyskujemy je, co kilka lat wykopując na przełomie lipca i sierpnia Uzyskane bulwy sortujemy a następnie, jak najszybciej wysadzamy do gruntu (VIII-IX) w odległości 20 x 15 cm na głębokość 10-20 cm w zależności od wielkości bulw. Ziemowity można rozmnażać również z nasion, które zbieramy w czerwcu, lipcu z nasienników umieszczonych między liśćmi. Bulwy możemy magazynować do 20 dni w chłodnym i przewiewnym pomieszczeniu.
Zastosowanie
Na rabaty, do ogródków skalnych, pomiędzy luźne nasadzenia z krzewów ozdobnych, na niskie trawniki.
Okres kwitnienia
W zależności od gatunku od końca sierpnia do października.




Temat: Egzaminy gimnazjalne 2009

Siema wszystkim, wracam na forum
Jeśli chodzi o egzaminy, to polskiego to się w najmniejszym stopniu nie boję- większość zadań jest banalna, na abc to wszystkie odpowiedzi są w tekście, a czytać to przecież się już umie w podstawówce. Rozprawkę/wypracowanie też raczej napiszę. Tak więc z polskiego liczę na conajmniej 43 punkty, co biorąc pod uwagę, że na próbnym bez żadnego przygotowania miałem 37, jest chyba możliwe.
Gorzej ma się sytuacja z matematyczno-przyrodniczym. Z geografii nauczyłem się jak się oblicza rozciągłości południkowe, równoleżnikowe ( przy okazji, szukam wzorów na obliczanie wysokości słońca wiosną, jesienią, latem i zimą, jakby ktoś dał jakiś link to byłbym wdzięczny. Z geografii co jeszcze- ogólne rozmieszczenie oceanów, mórz, pustyń, łańcuchów górskich, państw itp -umiem. Z biologii najczęściej są łańcuchy pokarmowe i genetyka- z tym nie ma problemu. Jeśli chodzi o chemię- mogą być otrzymywania, spalanie całkowite, półspalanie itp, hydroliza, pochodne węglowodorów ( alkany, alkeny, alkiny, gliceryna, estry i estryfikacja) myślę, że także sobie poradzę. Jeśli jednak chodzi o matmę i fizykę, jest już gorzej. Z matmy wypisałem sobie wszystkie wzory na figury płaskie i bryły przestrzenne, umiem zamianę jednostek, pitagorasa, talesa, zależności trójkątów.....reszta jest często na logikę. Z fizyki to samo-wypisane wzory, ale właśnie tu mam pytanie. Jakich Wy się wzorów uczycie? Energia kinetyczna, potencjalna, ciepło właściwen, praca, moc, droga, ruch,ciśnienie, prawo Coulomba, natężęnie prądu....Mogą być jeszcze obwody elektryczne, i np. jak zrobić takie zadanie na liczenie całkowitego oporu obwodu?
Ogólnie, to czego Wy się jeszcze uczycie na matematyczno-przyrodniczy?

Ja z chemii po prostu przeczytałem zeszyty z tych trzech lat. Z fizy patrzę na wzory, chociaż wszystkich nie zapamiętam, ale zwykle wynikają one z treści zadania. Z gery gruntowna powtórka - właśnie drukuję Vademecum Gimnazjalisty z płyty z Wyborczej. Z bioli - szkielet, układ pokarmowy, układ krążenia, komórki, budowa oka i serce - to już powtórzyłem. Z matmy wzory na pola i obwody figur płaskich, oraz objętość brył - to jest zawsze. To chyba tyle...z humana powtórzyłem najważniejsze daty (kupiłem w Tesco ściągę - daty z historii Polski - bardzo przydatna - około
30 dat rozpoczynając od chrzestu Polski a kończąc na obradach okrągłego stołu). Powtarzam teraz te krótkie zapisy z polaka...i to chyba będzie tyle...



Temat: Objawy Crohn"a
Niedawno trafiłem na forum, a lektura jest naprawdę ciekawa. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, że każdy z nas mimo tej samej choroby dźwiga zupełnie inne objawy. W porównaniu do wielu z Was mam zupełnie inne przypadłości związane z crohnem. Może warto by zebrać wszystkie nasze objawy w jednym temacie. Jeżeli uznacie to za sensowne to dopiszcie swoje.

Jedzenie
- jem praktycznie wszystko beż żadnych ubocznych skutków. Jeżeli zjem coś ciężko strawnego (smażona kiełbasa, surowe warzywa) odczuwam delikatny ból i czuję, że coś mi się w jelitach przesuwa. Nie jest to jednak tak uciążliwe, żebym sobie odmawiał przyjemności. Jedyny skutek uboczny picia piwa jest taki, że czuje się pełny inne alkohole w żaden sposób nie wpływaja na moją chorobę przynajmniej nie odczuwalnie. Jedyną rzeczą, której unikam to pieczony ser. Po nim naprawdę czuję się gorzej ( zapiekanki itp.). Ale jeżeli zjem pizze to nie czuje żadnych następstw chociaż ser w niej jest. Prze lata choroby odkryłem jedną prawidłowość, której staram się przestrzegać – jeść często w małych ilościach. Kiedy zjem dużo na raz np.: dwudaniowy obiad to czuje się pełny i jelitka mi się prężą.

Wypróżnienia
- to jedyna sprawa, której nie potrafię rozszyfrować. Mimo tylu doświadczeń nigdy nie wiem kiedy zaatakuje mnie stolec. Dodatkowo w zależności od stadium choroby prawidłowości są całkiem inne. Przypadki kiedy miałem normalny stolec mogę policzyć na palcach jednej ręki. Przeważnie mam rozwolnienie 2 -5 wypróżnień na dobę. Jednak kiedy robią mi się zwężenia załatwiam się 1 raz na 2-3 dni i gdyby nie towarzyszące bóle brzucha ta było by idealnie. Nigdy nie miałem krwi i śluzu w kale.

Bóle
Kiedy mam rozwolnienie nie odczuwam żadnego bólu. Nawet gdy mam niedrożności ból mi nie doskwiera Poza tym że wymiotuje choroba w takim stadium jest znośna. Ból odczuwam tylko wtedy gdy wezmę loperamid lub reasec (nie wiem czy tak się pisze nazwy tych leków). Biorę te medykamenty rzadko – tylko w przypadku dłuższej podróży. Dodatkowo kiedy są niedrożności brzuch rośnie mi punktowo. Treści pokarmowe zbierają się przed zwężeniem i nie znajdując ujścia wypełniają jelito.

Choroby towarzyszące
Do tej pory nic mnie nie złapało – oprócz okresowych (1-2 dniowych gorączek).

Niedobory Wagi i wzrostu
Wydaje mi się, że to jedyny punkt, w którym wszyscy mamy podobne doświadczenia.
Wzrost 176 cm waga 52-54 kg. W szczytowej formie ważyłem 58kg.

Dodatkowo zdarzają mi się dość często chwile, że nic mi się nie chce robić. Czuje się słabo i zupełnie nie mam apetytu.
W społeczeństwie funkcjonuje normalnie. Nie ma szans by choroba nade mną zawładnęła. Robie to co chcę i na co mam ochotę. W żaden sposób choroba mnie nie ogranicza (poza małymi wyjątkami).



Temat: borówka
To na początek

Należy zwrócić uwagę na przygotowanie stanowiska. Gleba powinna być lekka (piaszczysta) o pH w KCL 3,5- 4,5 zawierająca dość dużo próchnicy (ok. 10%). Poziom wody gruntowej powinien wynosić 60-100 cm. W praktyce trudno jest wszystkie te warunki spełnić, dlatego trzeba glebę przygotowywać sztucznie.

Pod każdy krzew należy wykopać dołek o głębokości ~ 40 cm i średnicy 80-100 cm . Do dołka wsypać kwaśny torf i wymieszać go z glebą. Na wierzch można posypać trocinę sosnową, aby utrudnić parowane wody. Jeśli gleba, na której chcemy uprawiać borówkę ma zbyt wysokie pH ~ 6 i więcej, dołek, do którego wsypujemy torf, należy wyłożyć folią, a do samego torfu należy dodać kory sosnowej i leśnej ziemi.

Borówka ma bardzo niskie wymagania pokarmowe K - 3-5 mgK/100 g gleby, P - 2 mgP/lOOg gleby, Mg - 3 mg Mg/ lOOg. Należy uważać, aby rośliny nie przenawozić. Można również stosować nawozy wieloskładnikowe w ilości zalecanej na opakowaniu. Wskazane jest przed posadzeniem wykonać analizę gleby. Borówka wrażliwa jest na brak azotu, który można dawać w postaci siarczanu amonu lub saletry amonowej.

Krzewy sadzimy w rozstawie ok. 1 m w rzędzie i 2,5-3,5 m między rzędami w zależności od sposobu uprawy. Należy zwrócić uwagę na wymagania wilgotnościowe borówki amerykańskiej. Jeżeli krzewy są sadzone jesienią, to ilość wilgoci w glebie nie zmusza nas do podlewania. Natomiast jeżeli sadzimy wiosną trzeba koniecznie pilnować, aby rośliny miały cały czas wilgotne podłoże. Dlatego powinniśmy podlewać wiosną i latem minimum 2x w tygodniu.

lub
http://www.odr.net.pl/publikacje/0121.pdf (pdf)

Pozdrawiam



Temat: Czekajac na diagnozę - światełko w tunelu
Witajcie

Właśnie wróciłam z Warszawy. Pani profesor okazała się bardzo sensowną i sympatyczną osobą, ale co ważniejsze ma pewne koncepcje co do dalszej diagnostyki i ewentualnego dalszego leczenia. Tak więc po kolei:

1. Według Pani profesor najpierw trzeba zrobić badania na przeciwciała z kierunki Yersinii. Okazuje się boweim, że wszytskie badania w tym kierunku które robili mi w Krakowie to były próby wyhodowania Yersinii z kału a według pani profesor niezmiernie rzadko się zdarza aby tą bakterię wyhodować w ten sposób - natomiast poziom przciwciał da właściwie 100% odpowiedź
2. Jeśli okaże się że to nie Yersinia to mam się umówić na endoskopię kapsułkową aby zobaczyć co w jelicie siedzi
3. W zależności od tego co wyjdzie w tym badaniu to albo da ono odpowiedź że to są zmiany charakterystyczne dla Crohna albo jeśli zmiany wyjdą ale nie będą wyglądać charakterystycznie to mam przywieźć ze sobą do Warszawy szkiełka z wycinkami pobranymi podczas kolonoskopii, gastroskopii i wycinki z wyrostka robaczkowego aby raz jeszcze ocenił je inny histopatolog
4. Jeśli to dalje nie da odpowiedzi to wówczas powtórna kolonoskopia i ewentulanie enterokliza

Pani profesor twierdzi, że to co mnie tak męczy to może być:

1. Yersinia
2. Crohn
3. Mikroskopowe zapalenie jelita grubego
4. Inne, poinfekcyjne zapalenie jelita

Bardzo się cieszę, że pojechałam do tej Warszawy bo przynjamniej trafiłam na osbobę, która ma jakąć koncepcję co do diagnostyki i leczenia. Jak tylko będę miała wyniki badan krwi w kierunku Yersiniozy mam się kontaktować z panią profesor i zobaczymy co dalej. Wreszcie mnie ktoś potraktował jak człowieka który ma problem a nie jak ostatniego świra który nie wiadomo czego chce. Co do spadku wagi to pani profesor jest przekonana, że musiał się u mnie wytworzyć jakiś zespół złego wchłaniania - trzeba tylko znaleźć jaki, ale to może wykaże badanie kapsułkowe.

A i jeszcze jedno - zrobiłam takie ogólne badania kału (na resztki pokarmowe). I wyszło coś takiego, że w kale znajdują się pojedyncze, niestrawione włokna roślinne, 2-4 kropli tłuszczu w polu widzenia i pojedyncze drożdżaki - i pani w laboratorium mi powiedziała że według niej to jest normalne. Co Wy na to?

Dam znać co dalej, jak tylko będę miała jakieś nowe wiadomości

Pozdrawiam
Nikusia



Temat: Codex Alimentarius - czy napewno az tak zle?

Z tym promieniowaniem to rozbawili mnie już maksymalnie. Ja ziemniaków nie napromieniowuje i w piwnicy mam jeszcze taki z 2008 roku i tylko te jem. Na pewno nie jest więc robione to ze względów praktycznych.
Jak tam wolę młode ziemniaczki, a co do napromieniowania, to chodzi tu o żywność szybko psującą się. Przynajmniej tak powinno być. No i są sytuacje kiedy bez tego nie da się obejść - np. w kosmosie . To prawda, astronauci wcinają tylko taką żywność, bo tam na górze zatrucie pokarmowe to przecież nie lada problem. Wracając na ziemię - tu też się to przydaje, np. w szpitalach, ludzie z obniżoną odpornością dostają takie papu. Poza tym ja bym się tak nie przejmował tym "złowrogim" napromieniowaniem. Do tego celu stosuje się głównie cez 137 lub kobalt 60, a taki cez 137 to jest w środowisku praktycznie wszędzie (praktycznie, bo wszędzie to jest radioaktywny potas 40, ale on jest pochodzenia naturalnego). A gdzie jest tego cezu najwięcej? Pojedź sobie do lasu, pooddychaj świeżym powietrzem, pozbieraj grzybki a potem je skonsumuj i zawartość cezu wzrośnie u ciebie kilkukrotnie. A jak jeszcze do tego na Mazurach to już w ogóle. Dlaczego tam? Bo tam było w Polsce bodajże największe skażenie po Czarnobylu (stąd ten cez). Myślę, że większość osób o tym słyszała, ale jeśli ktoś nie, to niech nie wpada w panikę, dawki promieniowania pochłaniane nawet po spożyciu kilku kilogramów suszonych grzybów są malutkie jak na normy przyjęte dla jednostek cywilnych

EDIT: Nie wspomniałem o jednym, dawki jakimi napromieniuje się żywność są różne, w zależności co też chce się tym osiągnąć. Malutkie dawki stosowane są do zabijania pasożytów w mięsach np.



Temat: Egzaminy gimnazjalne 2009
Siema wszystkim, wracam na forum
Jeśli chodzi o egzaminy, to polskiego to się w najmniejszym stopniu nie boję- większość zadań jest banalna, na abc to wszystkie odpowiedzi są w tekście, a czytać to przecież się już umie w podstawówce. Rozprawkę/wypracowanie też raczej napiszę. Tak więc z polskiego liczę na conajmniej 43 punkty, co biorąc pod uwagę, że na próbnym bez żadnego przygotowania miałem 37, jest chyba możliwe.
Gorzej ma się sytuacja z matematyczno-przyrodniczym. Z geografii nauczyłem się jak się oblicza rozciągłości południkowe, równoleżnikowe ( przy okazji, szukam wzorów na obliczanie wysokości słońca wiosną, jesienią, latem i zimą, jakby ktoś dał jakiś link to byłbym wdzięczny. Z geografii co jeszcze- ogólne rozmieszczenie oceanów, mórz, pustyń, łańcuchów górskich, państw itp -umiem. Z biologii najczęściej są łańcuchy pokarmowe i genetyka- z tym nie ma problemu. Jeśli chodzi o chemię- mogą być otrzymywania, spalanie całkowite, półspalanie itp, hydroliza, pochodne węglowodorów ( alkany, alkeny, alkiny, gliceryna, estry i estryfikacja) myślę, że także sobie poradzę. Jeśli jednak chodzi o matmę i fizykę, jest już gorzej. Z matmy wypisałem sobie wszystkie wzory na figury płaskie i bryły przestrzenne, umiem zamianę jednostek, pitagorasa, talesa, zależności trójkątów.....reszta jest często na logikę. Z fizyki to samo-wypisane wzory, ale właśnie tu mam pytanie. Jakich Wy się wzorów uczycie? Energia kinetyczna, potencjalna, ciepło właściwen, praca, moc, droga, ruch,ciśnienie, prawo Coulomba, natężęnie prądu....Mogą być jeszcze obwody elektryczne, i np. jak zrobić takie zadanie na liczenie całkowitego oporu obwodu?
Ogólnie, to czego Wy się jeszcze uczycie na matematyczno-przyrodniczy?




Temat: Kilka słów na temat białek (WPC, WPI, BV, itp.)
Kiedy stosować WPC, a kiedy WPI?
Koncentrat białka serwatkowego WPC to znakomite białko pokarmowe o BV 104. Należy stosować je zawsze, kiedy potrzebujemy wysokiej podaży białek. Izolat białka serwatkowego WPI to więcej niż białko – to również suplement anaboliczny. Powinniśmy sięgać po niego zawsze wtedy, kiedy zależy nam na szybkim przyroście masy i siły mięśniowej.

Dlaczego BV izolatu serwatkowego WPI jest taki wysoki?
Jeżeli nie spożywamy białka, to białka uwolnionego z mięsni, organizm bezpowrotnie zużyje jedynie połowę, drugą połowę odeśle do ponownej odbudowy muskulatury. Ponieważ BV tego białka mięśniowego (endogennego) wynosi 100, podobnie wygląda sytuacja w przypadku białek pokarmowych (egzogennych) o BV bliskim i równym 100, np. albumin jajecznych – BV 99. W przypadku niższego BV białka, organizm traci go znacznie więcej, niż połowę. Mało tego, nawet tą połowę, którą zatrzymał, zużywa i traci dnia następnego tak, że w sumie traci dokładnie tyle, ile wchłonął. Bilans białkowy wychodzi na zero. Taki stan nazywamy równowagą białkową (azotową).
Dzieje się tak dla tego, gdyż, w normalnych warunkach życia dorosłego, organizm nie posiada zdolności trwałego magazynowania białek, takiej, jak np. zdolność magazynowania tłuszczów zapasowych. Nabywa ją dopiero pod wpływem hormonów anabolicznych, wydzielanych w odpowiedzi na trening, względnie aptecznych, połykanych lub wstrzykiwanych.
Białka o BV wyższym, niż 100, odkryto dopiero niedawno. Więcej niż 100 oznacza, że białko działa tak, jak hormony anaboliczne. Faktycznie dowiedziono, że izolaty serwatki WPI zawierają anaboliczne hormony peptydowe, które naturalnie występują tylko w świeżym mleku, skąd pobierane przez noworodka, wspomagają jego wzrastanie.

Co oznacza wskaźnik wartości biologicznej BV?
Krótko - procentowy stosunek wykorzystania białka pokarmowego (egzogennego), do wykorzystania białka wewnątrzustrojowego (endogennego). Spróbujmy to wytłumaczyć... Jeżeli nie spożywamy białka w ogóle, organizm uwalnia je z mięśni i wykorzystuje do prowadzenia ważnych procesów życiowych. Wtedy gospodaruje nim bardzo oszczędnie, minimalizując jego straty tak, że gospodarkę tą uznajemy za wzorzec – 100%. Jeżeli spożywamy białko, to, w zależności, z jakiego źródła pochodzi, organizm gospodaruje nim gorzej lub lepiej, w porównaniu z białkiem własnym, uwolnionym z tkanki mięśniowej. Stąd przykładowe wartości BV dla poszczególnych białek: 60, 77, 99, 104 i 159%, z tym, że symbol „%” jest tutaj pomijany. Ponieważ wskaźnik wartości biologicznej wymyślono dla ustalenia wartości pokarmowej białek, nie trudno odgadnąć, że im wyższe BV, tym większa przydatność danego białka dla diety sportowej.

Jaka jest różnica w zastosowaniu odżywek wysoko białkowych i węglowodanowo-białkowych?
Odżywki wysoko białkowe służą głównie uzupełnieniu białka pokarmowego. Dzięki nim można precyzyjnie kontrolować poziom spożytych protein. Ułatwiają rozwój masy mięśniowej, najlepiej w zestawieniu z węglowodanami z pożywienia, lub odżywek typu Carbo. Odżywka węglowodanowo-białkowa to już pełen, gotowy posiłek, gdzie białko zestawiono z węglowodanami w proporcjach, najkorzystniejszych dla rozwoju masy mięśniowej i zdolności wysiłkowych. Odżywki wysoko białkowe lepsze są dla tych, którzy muszą precyzyjnie kontrolować proporcje spożycia białek do węglowodanów, głównie z uwagi na tendencje do tycia lub harmonogram zawodów. Natomiast, węglowodanowo-białkowe dla tych, którzy nie mają problemów z nadwagą, lub czasu na komponowanie diety.



Temat: Białko WPI?...
To białko za 7 zł nadaje się jedynie jako pasza dla świń:) Więc jeżeli jesteś hodowcą, to polecam...
Bo dla ludzi na pewno nie
WPC mamy wiele w swojej ofercie. A jeszcze lepsze oczywiście jest WPI.
Oto link do białek w naszym sklepie:

http://www.dso.pl/index.p...dzywki-bialkowe

I kilka częstych pytań z odpowiedziami. Czyli na co zwrócić uwagę przy zakupie białka:

Kiedy stosować WPC, a kiedy WPI?
Koncentrat białka serwatkowego WPC to znakomite białko pokarmowe o BV 104. Należy stosować je zawsze, kiedy potrzebujemy wysokiej podaży białek. Izolat białka serwatkowego WPI to więcej niż białko – to również suplement anaboliczny. Powinniśmy sięgać po niego zawsze wtedy, kiedy zależy nam na szybkim przyroście masy i siły mięśniowej.

Dlaczego BV izolatu serwatkowego WPI jest taki wysoki?
Jeżeli nie spożywamy białka, to białka uwolnionego z mięsni, organizm bezpowrotnie zużyje jedynie połowę, drugą połowę odeśle do ponownej odbudowy muskulatury. Ponieważ BV tego białka mięśniowego (endogennego) wynosi 100, podobnie wygląda sytuacja w przypadku białek pokarmowych (egzogennych) o BV bliskim i równym 100, np. albumin jajecznych – BV 99. W przypadku niższego BV białka, organizm traci go znacznie więcej, niż połowę. Mało tego, nawet tą połowę, którą zatrzymał, zużywa i traci dnia następnego tak, że w sumie traci dokładnie tyle, ile wchłonął. Bilans białkowy wychodzi na zero. Taki stan nazywamy równowagą białkową (azotową).
Dzieje się tak dla tego, gdyż, w normalnych warunkach życia dorosłego, organizm nie posiada zdolności trwałego magazynowania białek, takiej, jak np. zdolność magazynowania tłuszczów zapasowych. Nabywa ją dopiero pod wpływem hormonów anabolicznych, wydzielanych w odpowiedzi na trening, względnie aptecznych, połykanych lub wstrzykiwanych.
Białka o BV wyższym, niż 100, odkryto dopiero niedawno. Więcej niż 100 oznacza, że białko działa tak, jak hormony anaboliczne. Faktycznie dowiedziono, że izolaty serwatki WPI zawierają anaboliczne hormony peptydowe, które naturalnie występują tylko w świeżym mleku, skąd pobierane przez noworodka, wspomagają jego wzrastanie.

Co oznacza wskaźnik wartości biologicznej BV?
Krótko - procentowy stosunek wykorzystania białka pokarmowego (egzogennego), do wykorzystania białka wewnątrzustrojowego (endogennego). Spróbujmy to wytłumaczyć... Jeżeli nie spożywamy białka w ogóle, organizm uwalnia je z mięśni i wykorzystuje do prowadzenia ważnych procesów życiowych. Wtedy gospodaruje nim bardzo oszczędnie, minimalizując jego straty tak, że gospodarkę tą uznajemy za wzorzec – 100%. Jeżeli spożywamy białko, to, w zależności, z jakiego źródła pochodzi, organizm gospodaruje nim gorzej lub lepiej, w porównaniu z białkiem własnym, uwolnionym z tkanki mięśniowej. Stąd przykładowe wartości BV dla poszczególnych białek: 60, 77, 99, 104 i 159%, z tym, że symbol „%” jest tutaj pomijany. Ponieważ wskaźnik wartości biologicznej wymyślono dla ustalenia wartości pokarmowej białek, nie trudno odgadnąć, że im wyższe BV, tym większa przydatność danego białka dla diety sportowej.

Jaka jest różnica w zastosowaniu odżywek wysoko białkowych i węglowodanowo-białkowych?
Odżywki wysoko białkowe służą głównie uzupełnieniu białka pokarmowego. Dzięki nim można precyzyjnie kontrolować poziom spożytych protein. Ułatwiają rozwój masy mięśniowej, najlepiej w zestawieniu z węglowodanami z pożywienia, lub odżywek typu Carbo. Odżywka węglowodanowo-białkowa to już pełen, gotowy posiłek, gdzie białko zestawiono z węglowodanami w proporcjach, najkorzystniejszych dla rozwoju masy mięśniowej i zdolności wysiłkowych. Odżywki wysoko białkowe lepsze są dla tych, którzy muszą precyzyjnie kontrolować proporcje spożycia białek do węglowodanów, głównie z uwagi na tendencje do tycia lub harmonogram zawodów. Natomiast, węglowodanowo-białkowe dla tych, którzy nie mają problemów z nadwagą, lub czasu na komponowanie diety.



Temat: Wyniki badań - proszę o ocenę
Przedruk – cytat:

Podstawowe Prawa Biochemi.
Wydawnictwo Lekarskie PZWL ( rok. Wydania. 1998 )

„Biochemia Harpera“

1. Uważa się, że tłuszcze pokarmowe obciążają, podczas gdy białka
i cukry oszczędzają wątrobę. Prawda jest jednak zupełnie inna:
trójglicerydy wchłaniane z przewodu pokarmowego w przeciwieństwie
do białek i cukrów nie są wychwytywane przez wątrobę. ( str. 207 )

2. Twierdzi się, że tłuszcze pokarmowe odkładają się w naczyniach,
powodując miażdżyce, podczas, gdy przy żywieniu tradycyjnym
odpowiedzialne za to są kwasy tłuszczowe produkowane z cukrów
w wątrobie ( str. 270 )

3. Sądzi się, że dieta owocowo-warzywna, niskotłuszczowa powoduje
obniżenie cholesterolu w tkance tłuszczowej i krwi. Faktycznie jest
całkiem inaczej. Duże ilości cukrów w diecie zwiekszają produkcję
kwasów tłuszczowych, natomiast zjadanie tłuszczów powoduje zachamowanie jego produkcji ( str. 277, 328 ).

4. Cukier owocowy ( fruktoza ) uznawany jest za bardzo zdrowy. Od
dawna jednak wiadomo, że „zalewa“ on szlaki metaboliczne w wątrobie
powodując nadprodukcję trójglicerydów i cholesterolu. Zazwyczaj
z fruktozą spożywane są duże ilości glukozy, co również doprowadza
do cukrzycy ( str. 264 )

5. Duże ilości cukrów w diecie pobudzają wydzielanie insuliny, która
pobudza produkcje tłuszczu, a hamuje jego rozkład ( str. 278 ).

6. Powszechnie stosowanie diety cukrzycowe zawierają zazwyczaj duże
ilości węglowodanów, które w praktyce uniemożliwiają wyleczenie.
Często zaleca sie spożywanie soi i roślin strączkowych jako źródła
protein, podczas gdy wiadomym jest, że są to białka niskiej wartości.
Białkami o wysokiej wartości są natomiast białka zwierzęce, a szcze-
gólnie żółtka jaj ( str. 778 ).

7. W wielu przypadkach osobom chorym zaleca sie diety niskokaloryczne
Choć wiadomo, że ustrój ssaków wymaga dostawy środków odżywczych
W ilościach niezbędnych do pokrycia wydatków energetycznych.
( str. 775 ).

8. Każdy dietetyk wie, że ilość energii otrzymywana ze spalania grama
tłuszczu jest okolo 2,5 raza większa, niż z takiej samej ilości cukru.

Tych kilka powyższych przykładów jednoznacznie określa, jakie produkty
spożywcze są dla człowieka wskazane, a jakie nie.
Jeżeli stosowana dieta kłóci się z podstawowymi prawami biochemi, to w
żaden sposób nie może człowiekowi pomoc, a prawie zawsze musi
doprowadzic do pewnych zaburzeń i pogorszenia stanu zdrowia.
Zywienie optymalne jest jedynym, skutecznym sposobem na życie, a w
świetle najnowszych badań amerykańskich i niemieckich uczonych
twierdzenie o szkodliwości jedzenia tłuszczu, jajek itp. Można włożyć
między bajki.
Lek.med. Przemyslaw Pala

Ps .Jeszcze ....to.
W przeciwieństwie do powszechnie panującej opinii, kwasy nasycone wcale nie są niezdrowe! Terminy nasycony i nienasycony stosuje się, aby określić, ile atomów wodoru przypada na każdy atom węgla w cząsteczce danego tłuszczu. Kwas jest tym bardziej nienasycony, im mniej zawiera atomów wodoru. Bezpośrednim skutkiem mniejszej liczby atomów wodoru jest większa reaktywność cząsteczki kwasu tłuszczowego; kwasy nasycone są chemicznie bardziej stabilne. Czy ma to jakieś znaczenie? Otóż kwasy nasycone są bardziej odporne na utlenianie, a to oznacza, że błony, które zawierają ich dużo, także trudniej poddają się temu procesowi. Istnieje wiele dowodów na to, że lipidy wchodzące w skład błony komórkowej zależą od rodzaju spożywanych tłuszczów.
Naukowcy często podkreślają pozytywne znaczenie przeciw-utleniaczy, ale zdają się nie zauważać faktu, że nasycone kwasy tłuszczowe już z natury są odporne na utlenianie, czego nie można powiedzieć o nienasyconych kwasach tłuszczowych. Tym samym nasycone kwasy tłuszczowe nie potrzebują do obrony przed negatywnymi skutkami procesu utleniania żadnych dodatkowych cząsteczek w rodzaju przeciwutleniaczy.
Nie bez winy są dietetycy, którzy na początku lat 90-tych zdecydowali się na rozpowszechnienie hasła: „mniej tłuszczu” co dało brzemienne w skutkach uproszczenie – zastępowanie cukrami, makaronami, białym pieczywem, ryżem, ziemniakami kalorii znajdujących się w tłuszczach było kompletnym nieporozumieniem.
Najwyższą wartość "opałową" mają nasycone kwasy tłuszczowe (zwierzęce). Wykorzystuje się to przy dietach niskowęglowodanowych, w których głównym paliwem dla organizmu nie są węglowodany (cukry), a te właśnie tłuszcze.
W pokarmach roślinnych nie ma cholesterolu, ale ludzie żywiący się tylko produktami roślinnymi sami wytwarzają cholesterol w zależności od składu diety organizm może wytworzyć na dobę od kilku do kilkudziesięciu razy więcej cholesterolu niż otrzymuje w pokarmie , zatem cholesterol pokarmowy nie ma żadnego wpływu na poziom cholesterolu we krwi.

Z pozdrowieniami - zbynek



Temat: Rośliny a ryby
Chcę więc sie zapytać czy to prawda??????

Nie prawda. Zmień sklep, bo tam nie mają zielonego pojęcia o zastosowaniu roślin w oczkach.

Rośliny to podstawa w oczku, w którym hodujesz ryby i to nie zależnie od wielkości oczka. Odpowiadają za czystość wody. Pobierają z wody azotany (wynik przemiany materii organicznej, tzw. Cykl azotowy). Azotany pobierają również glony planktonowe, które odpowiadają za zielony kolor wody w oczku (zakwity wody), oraz glony nitkowate np.: Skrętnica (Spyrogyra.sp).

W związku z czym, aby nie było w oczku glonów, sadzi się w nim rośliny, które stanowią konkurencję pokarmową dla nich, i czym jest ich więcej tym lepiej. Takimi najbardziej żarłocznymi roślinami, przydatnymi szczególnie w nowych oczkach, są rośliny strefy płytkiej, na przykład takie jak: Oczeret jeziorny (Schoenoplectus lacustris), Tatarak (Acorus calamus), Jeżogłówka gałęziasta (Sparganium erektum), Pałki (Typha) w odmianach i inne. Oraz rośliny [url=http://www.mikrojezioro.met.pl/atlas_ros/strf_grzyb.html]strefy toni wodnej[url].

Inną, bardzo ważną sprawą, jest ilość ryb w oczku w oczku.
W nowych stawach które nie osiągnęły jeszcze tzw. równowagi biologicznej, a trwa to niekiedy i kilka lat w zależności od wielkości oczka, ilości i rodzaju nasadzonych w nim roślin, jakości i efektywności filtrów, oraz konsekwentnej i systematycznej kontroli jakości wody, suma długości wprowadzonych ryb nie powinna przekraczać 25 cm na każdy m² powierzchni stawu. Oczko o powierzchni np.: 5 m² może przyjąć na początku ryby o łącznej długości 125 cm , tzn. ok 12 dziesięciocentymetrowych ryb. Daje to rybom wystarczająco dużo przestrzeni do przystosowania się, wzrostu i rozrodu. W kolejnych latach, gdy oczko osiągnie w pełni zrównoważone warunki, można powiększyć obsadę ryb. Maksymalna, zalecana obsada ryb w oczkach które osiągnęły równowagę biologiczną, może mieć w sumie 75 cm długości na każdy m² powierzchni. Oczko można zarybić większą ilością ryb pod warunkiem, że woda jest dobrze natleniona, a jej jakość fizyko - chemiczna, systematycznie kontrolowana, powinno się jednak rozważyć celowość tak intensywnego zarybiania.

Ważną sprawą jest również kolejność zasiedlania oczka roślinami i rybami.
Podstawową zasadą jest to, że po pierwszym nalaniu wody do nowego oczka, czekamy kilka tygodni, aż woda "dojrzeje", zasiedlą się w niej samoistnie bakterie nitryfikacyjne i inne mikroorganizmy, Które zaczną produkować składniki pokarmowe dla roślin, dopiero wtedy zaczynamy nasadzenia roślin. Jak, po kilku tygodniach zaobserwujemy, że roślin dobrze się w oczku czują (rozmnażają się, wyrastają nowe kłącza), możemy zacząć wprowadzać ryby. Najpierw jedynie kilka sztuk, i tak co dwa trzy tygodnie, aż osiągniemy docelową ilość ryb. Pamiętajmy też, że każda nasza ingerencja, w ten nasz mini biotop, powoduje, problemy z dojściem nowego oczka do równowagi biologicznej, lub zachwianie jej, jeśli oczko już ją uzyskało. Cykl dojścia oczka do równowagi, trwa niekiedy i kilkanaście miesięcy, w zależności od jego wielkości i proporcji w obsadzie roślinnej do ilości ryb, jakości wody jaką napełniamy oczko, i kilkoma innymi warunkami, jakie muszą być spełnione, aby oczko tę równowagę osiągnęło.

Wiem, że wymaga to cierpliwości, i pohamowania chęci obsadzenie i zarybienia oczka po jego zalaniu wodą, lecz aby nie zakłócać, zbyt gwałtownie, warunków fizyko chemicznych w wodzie, musimy tak postępować, w innym przypadku mamy gwarantowane problemy z oczkiem. Jednym słowem oczko uczy cierpliwości, ale wierz mi, odpłaci nam się po kilkunastu miesiącach, spektaklem jaki tylko Pani Przyroda potrafi stworzyć.

Myślę że to powinno na razie wystarczyć, chyba że będziesz miał jeszcze jakieś pytania, to wal śmiało



Temat: Fitness a spalanie tkanki tłuszczowej



| Na jakiej podstawie? Skad ten program wie, ile ktos potrzebuje wegli,
| tluszczow, czy Kcal ?

| (na podstawie zaleceń naukowych),

| Rozumiem. Czyli bez komentarza.

| a znasz lepsze???

Bez sensu pytanie.


...a słyszałem, że nie ma bezsensownych pytań, a jedynie odpowiedzi...
chyba nie potrafisz odpowiedzieć...


| jak ktoś chce, to może sobie sam ustalić ile czego jeść...

| ale jakieś domyślne ustawienia muszą być i są one zgodne z obecnie
| panującą wiedzą (w Polsce takie zalecenia 'daje' Instytut Żywności i
| Żywienia - i my się tego trzymamy)

To zaproponuj mi diete z "Instytutu zywnosci i zywienia", dzieki ktorej
przygotuje sie do zawodow kulturystycznych. Slucham. Napisz mi, ile mam
jesc bialka, wegli, tluszczy i ile Kcal dziennie. Napisz tez jakie wegle
mam jadac, jakie tluszcze i jakie bialko.


ale co to ma do rzeczy???

IŻŻ ustala pewne normy dla poszczególnych grup ludności, w zależności od
wieku, masy ciała, aktywności zawodowe, aktywności pozazawodowej itd...
Nie ma w ich zaleceniach czegoś takiego jak "norma dla osób
przygotowujących się do zawodów kulturystycznych", co nie oznacza, że
czegoś takiego nie można zrobić na podstawie innych zaleceń. pewnie jest
ktoś kto zajumje się badaniami na temat zapotrzebowania na składniki
pokarmowe dla takich osób. wystarczy znaleźć odpowiednie informacje...
(wpisać normy do programu i korzystać z niego)

ja się tym nie zajmuje, więc nie będę o tym pisał (w przeciwieństiwe do
wielu osób, które nie mając pojęcia wypowiadają się na różne tematy)

a wracając do początku dyskusji:

spisywać i sprawdzać w tabelach, ile białek, węglowodanów i tłuszczów
znajduje się w tym co zjadła - prawda?

ja odpisałem, że jest program Dr.Dietman2, który to robi za nią. nie
musi niczego sprawdzać. wpisuje co zjadła i program to podlicza.

ten program dodatkowo porównuje to co zjadła z jakąś normą (odpowiednią
dla jej wieku, masy ciała, aktywności zawodowej itp) ustaloną przez
instytucję, która w naszym kraju zajmuje się ustalaniem takich rzeczy

otrzymałem od Ciebie odpowiedź, że to jest "...bez komentarza..."

czyli program, który robi to co Ty zalecałeś, a dodatkowo ma jeszcze
kilka innych funkcji jest wg Ciebie zły - ale nie wiem dlaczego???

i jeszcze jedno pytanie:

jej nie przekraczaj. "
JAKĄ DAWKĘ??? na jakiej podstawie ona ma sobie tę dawkę ustalić?
dlaczego ona, a nie ktoś kto się tym zajmuje?
dlaczego normy ustalone na podstawie wieloletnich badań są mniej warte,
niż normy ustlaone na podstawie jednego jadłospisu?

z niecierpliwością czekam na dopowiedzi...

pzdr
murek
www.jedzdobrze.pl

PS. specjalnie dla Ciebie jestem gotów znaleźć odpowiednie informacje na
temat zapotrzebowania na składniki pokarmowe dla osób "przygotowujących
się do zawodók kulturystycznych" i przesłać Ci odpowieddnią wersję
programu Dr.Dietman2.
Programu, który tak skonponuje dietę, żeby zapewnić pokrycie
zapotrzebowania na wszystkie niezbędne składniki pokarmowe. :)





Temat: WRZESIEŃ TUŻ TUŻ-IV CZĘŚĆ
Nikolka jest taka słodka, że aż chciałby się ją schrupać.....

Karola tu coś dla Ciebie i pozostałych dziewczyn o karmieniu piersią:

KARMIENIE NATURALNE

Dlaczego warto karmić piersią?
Najlepsze dla dziecka gdyż...

- Zanim w piersiach pojawi się mleko najpierw jest siara
Można obserwować ją już przed porodem. Występuje do 2 – 4 dnia po porodzie. Jest bardzo wartościowa dla dziecka, gdyż wraz z nią otrzymuje ciała odpornościowe, dużo białka i witamin ( A i E ) oraz soli mineralnych. Siara ma również efekt przeczyszczający. Do tej pory naukowcy nie wynaleźli substancji, która mogłaby ją zastąpić.

- Mleko matki najlepszym pokarmem
Jest w nim ponad sto składników, których nie zawiera mleko krowie, składników tych nie da się stworzyć zastępczo. Karmiąc dziecko wyłącznie piersią przez pierwszych 6 miesięcy życia zaspokaja się w idealnym stopniu wszystkie jego potrzeby.
Razem z mlekiem matki dziecko otrzymuje ciała odpornościowe, które organizm matki wytworzył do walki z zarazkami z jakimi się zetknęła.

- Razem z mlekiem mama daje zdrowie.
Jest dowiedzione, że dzieci karmione piersią znacznie rzadziej zapadają na zapalenie oskrzeli czy płuc, wszystkie choroby przechodzą lżej, są mniej narażone na zakażenia grzybicze.Karmienie piersią sprzyja również właściwemu rozwojowi zębów i szczęk. Dlatego też u dzieci karmionych piersią znacznie rzadziej występują wady zgryzu.

- Dziecko chce być blisko.
Bliskość powoduje u dziecka poczucie bezpieczeństwa, ponadto kontakt ze skórą matki uodparnia na bakterie, które są w środowisku domowym.

Najlepsze dla matki gdyż...

- Jest korzystne dla twojego ciała.
Zostało dowiedzione, że karmienie piersią powoduje wytwarzanie hormonu oxytocyny , a ten wpływa na szybsze powracanie macicy do normalnego stanu.
Karmiąc piersią łatwiej stracić zbędne kilogramy, gdyż do produkcji pokarmu potrzeba sporo energii.

Od lat wiadomo , że kobiety karmiące piersią rzadziej zapadają na raka piersi.

Doskonały skład matczynego mleka

Woda – 87 % - najpierw spływa mleko o większej zawartości wody, dzięki czemu dziecko może ugasić pragnienie, po paru minutach pojawia się mleko tłuste i sycące.
Węglowodany – 7 % pokrywają aż w 40 % zapotrzebowanie na energię, umożliwiają prawidłowy rozwój flory bakteryjnej w jelicie grubym – dlatego u dzieci karmionych piersią bardzo rzadko występują różnego rodzaju zaburzenia pokarmowe i biegunki.

Tłuszcz – 4 % pobudza rozwój tkanki nerwowej i mózgu u niemowlęcia, wzmacnia układ odpornościowy organizmu w mleku kobiecym w 95 % są to tłuszcze nienasycone, dzięki temu łatwo strawne i łatwo przyswajalne.. Najwięcej tłuszczu znajduje się w pokarmie w nocy (dlatego tak ważne są nocne karmienia ).

Białko – 1 % nie uczula, ma lekką i łatwo strawną strukturę. Jego zawartość jest dostosowana do możliwości trawiennych i metabolicznych niemowlęcia.
Witaminy – jeżeli dieta matki jest prawidłowa pokrywają w pełni zapotrzebowanie niemowlęcia. Wyjątek stanowi witamina D w miesiącach jesienno - zimowych.

Składniki mineralne – są w pokarmie w ilościach trzy razy mniejszych niż w mleku krowim, ale ich stężenie odpowiada możliwościom nerek noworodka i sprawności procesów metabolicznych.

Cukier – głównym składnikiem jest laktoza, której zawartość jest dość wysoka w porównaniu z mlekiem krowim. Laktoza stanowi również budulec dla tkanki nerwowej, ma wysoką wartość energetyczną, chroni również przed chorobami przewodu pokarmowego.

CO JEST W POKARMIE, A NIE MA W INNYM MLEKU
- Jego skład zmienia się w zależności od potrzeb i wieku dziecka, od pory dnia, od warunków klimatycznych, od stanu zdrowia niemowlęcia.

Miłej lektury



Temat: Azotan i azotyn, a nitrozoaminy.
Azotan i azotyn, a nitrozoaminy. Zagadnienia zdrowotne.

Azotan i azotyn sodowy w małych dawkach nie wywierają ujemnego wpływu na organizm człowieka. Azotany są naturalnymi składnikami roślin. W dużych ilościach znajdują się w wielu warzywach, szczególnie w szpinaku, buraku, rzodkiewce, selerze, sałacie i kapuście. Zawartość ich w wymienionych produktach może przekraczać 3 mg/g. Bezwzględne wartości różnią się jednak znacznie w zależności od środowiska, stopnia dojrzałości itp. Zwraca się również uwagę na dużą zawartość azotanów w wodzie studziennej. Azotany w ilościach normalnie znajdujących się w żywności stają się toksyczne tylko wówczas, gdy mogą się rozkładać do azotynów. Azotany stanowią szczególne zagrożenie dla niemowląt, ponieważ kwasowość soków żołądkowych pozwala na wzrost mikroorganizmów redukujących azotan do azotynu. Tak więc same azotany nie stanowią zagrożenia dla zdrowia człowieka. Są one jednak pierwszym ogniwem w łańcuchu prowadzącym do wytwarzania substancji toksycznych.
Azotyny, jako związki bardzo reaktywne, wprowadzone do żywności mogą tworzyć z jej składnikami szereg połączeń. Stwierdzono, że w pewnych warunkach mogą one reagować z drugorzędowymi i trzeciorzędowymi aminami, które normalnie znajdują się w mięsie, tworząc nitrozoaminy, np.



Badania na zwierzętach wykazały, że N-nitrozoaminy i N-nitrozoamidy powodują rozwój nowotworów. Ze 100 przebadanych związków 75% było rakotwórczych. Badania z substancjami o znaczonych atomach sugerują, że związki nitrozowe ulegają w organizmie degradacji do rodników alkilowych, które atakują 7 pozycję guaniny w kwasach nukleinowych, W badaniach na szczurach jednorazowa dawka większa niż 5 μg/g N-nitrozodwumetyloaminy wywoływała powstanie nowotworów u ok. 70% zwierząt. Przy systematycznym podawaniu jej stężenie równe 1 μg/g wydaje się wartością progową.
Bezpośredniego wpływu nitrozoamin na zachorowalność ludzi na raka nie stwierdzono, ale liczne badania na zwierzętach wskazują na możliwość występowania tego zjawiska. Dotychczas znalezione ilości N-nitrozoamin w produktach żywnościowych wynoszą 0—500 μg/g. Są to głównie nitrozodwumetyloamina (NDMA) i nitrozopirolidyna (NPy). Ta ostatnia została wykryta w smażonym bekonie w ilości 10— 108 ppb (ppb – parts per billion). Dwukrotnie więcej NPy zawiera tłuszcz po smażeniu bekonu.
Tworzenie się nitrozoamin zależy od szeregu czynników, jak rodzaj aminy, stężenie reagentów i jonów wodorowych, temperatura. Szczególnie istotną rolę odgrywa temperatura. W surowych wyrobach peklowanych nie stwierdza się występowania nitrozoamin. Natomiast poddanie ich obróbce termicznej przyczynia się do powstania nitrozoamin w ilości zależnej od sposobu doprowadzenia ciepła. Najwięcej nitrozoamin wykryto w produktach smażonych, a najmniej w ogrzewanych mikrofalowo, przy czym w tkance tłuszczowej jest ich dziesięciokrotnie więcej niż w mięśniowej.
Kwasowość środowiska odgrywa znacznie mniejszą rolę, ale uważa się, że najłatwiej nitrozoaminy powstają gdy odpowiada ona pH = 3,5.
Zagrożenie zdrowotne spowodowane obecnością azotynów w wyrobach mięsnych stało się przyczyną poszukiwania rozwiązań umożliwiających zmniejszenie dawki azotynu sodowego. Do wytworzenia właściwej barwy i aromatu mięsa peklowanego wystarczy 40—80 μg/g azotynu. Jest to jednak ilość za mała z punktu widzenia mikrobiologicznego. Nie zabezpiecza bowiem ona przed rozwojem bakterii powodujących zatrucia pokarmowe. Ograniczenie stosowania azotynów może zatem spowodować zagrożenie zdrowotne konsumenta. Badania wykazały, że dla zapobieżenia temu, zmniejszeniu dawki azotynu towarzyszyć musi zwiększenie kwasowości przez wprowadzenie bakterii mlekowych lub dodatek 8-glukonolaktonu względnie zmniejszenie zawartości dostępnej wody przez użycie chlorku sodowego lub litowego. Efekty uzyskiwane przez zmianę tych czynników (kwasowość, aktywność wodna) można osiągnąć przez zmianę parametrów technologicznych, jak przedłużenie czasu i podwyższenie temperatury obróbki cieplnej lub skrócenie czasu i obniżenie temperatury przechowywania. Duże znaczenie ma przy tym stan sanitarny miejsca przetwarzania mięsa, gdyż przy większym wyjściowym zakażeniu mięsa jest wymagana większa dawka czynnika bakteriobójczego do uzyskania określonego stopnia jałowości. Zagrożenie zdrowia przez azotyny zawarte w wyrobach peklowanych nie zostało jeszcze całkowicie potwierdzone. Przeprowadzone bowiem badania wskazują na brak korelacji między stężeniem azotynów i azotanów w mięsie a zawartością nitrozoamin. Okazało się również, że wprowadzenie do mięsa askorbinianu sodowego w ilości zapewniającej stosunek azotynu do askorbinianu 1 : 2 zapobiega powstawaniu nitrozoamin w 90—98-procentach w zakresie pH od 1 do 4,95. Wiadomo również, że askorbiniany redukują o 40—50% ilości pozostałego azotynu w wyrobach peklowanych.

Na podstawie:
Technologia mięsa – pod redakcją prof. dr Wincentego Pezackiego, WN-T, Warszawa 1981 r.



Temat: Kolibry
Te bardzo ładnie wyglądające niczym klejnoty natury-kolorowe ptaszki zaczęto sprowadzać do Europy w celu ich hodowli. Ptaki te, tak jak masowo były sprowadzane,tak samo też masowo ginęły z powodów nie znajomości biologii i etologii tych ptaków. Bardzo duża ilość ich ginęła podczas transportu, który bywał za długi dla tych ptaków,jak i już na miejscu z powodu pokarmu.
W obecnych czasach, transpory tych ptaków z Ameryki do Europy nie zajmuje dużo czasu, a ptaki docierają w stosunkowo dobrej kondycji.Najważniejszym krokiem po ich dotarciu,powinno być umieszczenie ich w ciepłym i przytulnym miejscu, oraz zapewnienie im odpowiedniej karmy by ptaki te mogły zregenerować swoje siły po podróży.
Ptaki te nie nadaja się do hodowli dla każdego, a wręcz nawet tylko dla zaawansowanych i bardzo doświadczonych hodowców, którzy będą mogli sprostać wymaganiom tych ptaków.
Kolibry są ptakami bardzo wymagającymi tak pod względem pokarmu jak i pomieszczenia. Najlepiej czują się w szklanej pokojowej wolierze lub dostawionej do boku bydynku ogrzewanej szklarni. W pomieszczeniach takich powinny znajdować się rosnące rośliny. Podłoże powinno być przewiewne i przepustowe, gdyż w pomieszczeniach z kolibrami powinniśmy zamontować też zraszacze wody,w których to rozpylonych kroplach ptaki te będą mogły sie kąpać, a woda będzie bez problemu wsiąkać w podłoże. W pomieszczeniu takim powinna się też znajdować, w którymś rogo (tak by nie została zalana wodą) lampa grzewcz, pod którą ptaki będą mogły się wysuszyć. W razie też spadku temperatury, powinien się znajdować grzejnik z termostatem.
Ptaki te są też wymagające pod względem pokarmu i który musimu im przygotować,by zastąpić im ich naturalny pokarm nektar i drobne owady.
Na pokarm taki składać się powinno: 1.5 łyżeczki odrzywki dla dzieci, 1.5 łyżeczki wyciągu mięsnego lub drobne muszki, 3 łyżeczki mleka w proszku, kilka 8-10 kropli preparatu witaminowego, 0.10 litra roztworu cukrowego lub z miodu. Wszystko to mieszamy z przegotowaną wodą tak by uzyskać około 0.5 litra roztworu. Pokarm taki powinien zaspokajać wymagania pokarmowe tych ptaków podczas dnia, kiedy to ptaki dużo go spożywają z powodu ich ruchliwości i szybkiego metabolizmu.
Na noc pokarm ten zdejmujemy i zastąpiamy go roztworem złożonym z 3 części wody, 1 części cukru i 1.2 części miodu. Pożywka ta może pozostać do rana,gdyż nie ulega zepsuciu,a ptaki szybko ją spożyją przed następnym karmieniem.
Powinniśmy pamiętasć o tym że te małe piękne ptaszki, nie mogą pozostać bez pokarmu ani na chwilę, gdyż zużywają one bardzo dużo energii.
Rozmnożenie tych ptaków nie jest łatwe w warunkach wiwaryjnych, aczkolwiek w hodowlach udaje się ono. Samiczka składa 2 białe jajeczka i wysiaduje je (w zależności od gatunku) 12-16 dni Młode po wykluciu pozostają w gnieżdzie około 14 dni i w tym czasie są karmione przez samicę roztworem nektaru.
W swojej ojczyżnie, częsi subtropikalnej Ameryki Południowej kolibry występują przeważnie na terenach nizinnych, ale spotkać też można niektóre gatunki nawet na wysokościach dochodzących do ok.5000m.n.p.m.
Ze względów wielkiej pobudliwości i zadziorności (zwłaszcza somców) ptaki te żyją pojedyńczo lub w parach na pewnym obszarze.
Cała rodzina kolibrów składa się z około 320 gatunków, w której jak w żadnej innej z rodzin,ptaki te różnią się wielkością, kształtem ciała i różnorodnością ubarwienia. Najmniejsze ptaki w tej rodzinie,są niewiele większe od trzmiela gdy największe są w granicach około 20 cm.
Ptaki tego rodzaju jak żadne inne, potrafią zawisać w powietrzu przez dłuższą chwilę, a nawet fruwać do tyły dzięki budowie swoich skrzydeł.Podczas lotu ,ptaki te tak szybko nimi poruszają, że jest prawie nie możliwe dostrzeżenie ich ruchu. Wygląda to tak, jak by ciało takiego ptaszka zawisło w powietrzu.

Link do str. z fotami kolibrów.
http://www.flickr.com/pho...in/set-1723849/

J.Zaborowski.




Temat: Nawozy...
Po pierwsze to odmulając dno w akwarium nie robi się tego blisko roślin bo można uszkodzić im korzenie, a po za tym to właśnie nawóz jaki tam się zebrał wyciągałoby się z pod korzeni. To uwaga dotycząca ziemi za podłoże. Możesz ją dać tylko w tym miejscu gdzie będą roślinki a nie na całym dnie i wtedy nie ma problemu z odmulaniem reszty dna.
Po drugie to zbyt częste odmulanie i utrzymywanie zbiornika w sterylnych warunkach nie jest wskazane ani dla roślin, bo brakuje im wtedy naturalnego nawozu, ani dla rybek, bo potem z byle powodu chorują.
Po trzecie, to nie wiem jakie masz podłoże w akwarium, ale dawanie na spód podłoża o grubszej granulacji da efekt tylko chwilowo, zwłaszcza jak na górze jest bardzo drobny żwirek (piasek). Po kilku odmuleniach i tak wszystko się wymiesza.
Po czwarte to nawożenie trzeba dobrać do każdego zbiornika indywidualnie, w zależności od tego ile i jakie masz rośliny, jakie oświetlenie, czy podajesz CO2, jaki litraż, ile i jakie rybki. Rośliny pobierają składniki pokarmowe przez system korzeniowy i przez liście. Jak masz rośliny z rozbudowanym systemem korzeniowym to radziłbym pod korzenie dać nawóz, np. gliniane kulki, jakieś tabletki. PlantaGainer Classic to dobry, sprawdzony nawóz ale w płynie i dla roślin pobierających składniki z toni wodnej przez liście. Nawóz zacznij podawać w niewielkich ilościach ok. 1/6 – 1/5 zalecanej dawki i po gdzieś miesiącu lub dwóch jak nie będzie pozytywnych zmian powoli zwiększaj dawkę. To jest zalecane, przede wszystkim dlatego, żeby uniknąć przenawożenia, bo to może być przyczyną plagi glonów a z tym jest ciężko walczyć a po za tym żeby zobaczyć jak rybki zareagują na nawozy.
Co do przesadzania roślin przy podkładzie z ziemi to prawda, jest utrudnione ale nie niemożliwe. Przy odrobinie cierpliwości można to robić. Ja jednak uważam, że roślinek nie powinno się przesadzać, bo przy każdej tej czynności, roślinki potrzebują nieco czasu na aklimatyzację w nowym miejscu i przez ten czas rosną mniej. W mniejszym lub większym stopniu destabilizuje to zbiornik.
I dygresja na temat nawożenia i ziemi jako podkładu.
Miałem dawniej z musu kilka, kilkanaście zbiorników, w których ziemia służyła za podkład. Wtedy to był przymus, bo nie było żadnych podkładów czy nawozów dla akwarystów, a ziemię czasami brało się naprawdę z ogrodu, najczęściej babci. Obecnie od ok. 1,5 roku też mam jeden taki zbiornik ale już z ziemią ogrodową nie z ogródka ale kupną. Muszę powiedzieć, że w żadnym z tych zbiorników nie stosowałem nawozów a roślinki rosły czasem wolniej, czasem bardzo szybko, ale nigdy nie było po nich widać, że brakuje im czegoś. Jeżeli brakowało to tylko światła zwłaszcza jesienią i zimą, bo nie miałem tam i nie mam żadnego oświetlenia. Czasami były problemy z glonami, ale w 90% przypadków, powodem było przerybienie akwarium. Zmniejszenie obsady rybek po jakimś czasie dawało zadowalające rezultaty.



Temat: Nitrobolon 2 i creatine mega caps 1250 ?
bombardowanie ejst proste: trening co godzine od 9 do 18 musisz miec caly dzień wolny i jeść jak najwięje ryży, białek-jajecznica,

Dietka to cieżka sprawa. Ja dla siebie dietke mam. Na początek to trzeba t0:
Uproszczony schemat wyliczania dziennego zapotrzebowania

Mężczyźni:
1. mnożymy wagę x 24 godziny = podstawe zapotrzebowanie kaloryczne (BMR)
2. BMR x współczynnik aktywności = dzienne zapotrzebowanie kaloryczne

Kobiety:
1. mnożymy wage x 24 godziny = podstawe zapotrzebowanie kaloryczne (BMR)
2. BMR x 0,9 = poprawny BMR dla kobiet
3. poprawiony BMR x współczynnik aktywności = dzienne zapotrzebowanie kaloryczne

Współczynnik aktywności:
Bardzo aktywny = 1.4 - 1.5 (Codzienne intensywne ćwiczenia + praca fizyczna przez większą część dnia)
Aktywny = 1.3 1.4 (Codzienne intensywne ćwiczenia + praca 'na nogach')
Średnio Aktywny = 1.1 - 1.2 (Ćwiczenia 3 razy/tydzień + praca siedząca)
Nisko Aktywny = 1 (brak ćwiczen + praca siedząca)

Jeśli już mamy rozkład kcal wiemy już ile potrzebujemy kcal ,musimy rozłożyć zapotrzebowanie na makroskładniki pokarmowe :

Białka 1g = 4kcal
Węglowdany 1g = 4kcal
Tłuszcze 1g = 9kcal

Czym są poszczególne makroskładnik nie będę pisał bo wam to do diety nie potrzebne(acz przydalo by się poczytać o tym) , jak rozkład wygląda ??
Jest on juz bardzo indywidualna sprawa , i w tej kwesti należy experymentować

W zależności od uprawianej dyscypliny sportu oraz celu do którego dążymy, poruszamy się w takich rozpiętościach:
Białko od 1,5 do 3g na każdy kg wagi
Węglowdany do 8g na każdy kg wagi
Tłuszcze 0,8-1,5g na każdy kg wagi

Na start proponuje obrać średnie wartości oraz poniższe korekty:
Jeśli ma to być dieta masowa, dorzucamy 500 kalori do tego co nam wyjdzie
Jeśli ma to być dieta redukcyjna, odejmujemy 500 kalorii od tego co nam wyjdzie

Jak to wszystko zrobisz to ściągnij sobie to:
http://www.darkthorn.republika.pl/dp.htm

Tam wbijasz ile co czego ma w 100g i ci oblicza. CO ile czego ma bierz z tabel kalorycznych.

Szybki przewodnik po najlepszych i najgorszych pokarmach

Białko:
Co jeść ?
ryby (najlepiej mórz północy) , jajka (całe lub same białka),drób (szczególnie piersi kurze i indycze) ,wołowina , soja (od czasu do czasu nie zaszkodzi a dietę trzeba urazmaicać) , chudy nabiał ,odżywki białkowe, cielencina , dziczyzna , chude wędliny dobrej jakości

Czego unikać ?
wieprzowiny,podrobow ,tanich wedlin(kielbasy,parowki)

Nie ruszać !
Konserw mięsnych jakich kolwiek , serwatki rolmlecz

Węglowodany
Co jemy ?
Warzywa, owoce, płatki , otręby, ryż biały/brązowy, kasze , glukoza, miód, ryż preperowany, chleb razowy, odżywki typu CARBO/GAINER

Czego unikamy ?
jogurtów słodzonych, słodyczy ,wypieków, dżemów

Nie ruszać !
białego chleba, bułek, cukru stolowego

Tłuszcze
Co jemy ?
Tran, oliwa z oliwek, olej lniany, żóltka jaj, avocado, tłuste ryby północnych mórz, orzechy

Czego unikamy ?
Tłuszczu zwierzęcego nasyconego

Nie ruszać !
trans izomerów czyli margaryn, smażonych pokarmów (zbyt długo) , olejów rafinowanych

i trochce inf po pokazramchD ;




Temat: PRZYKŁADOWA DIETA NA MASE (składniki)
Co yw ti wypisujecie co to wogóle za dieta? macie !
UKŁADAMY DIETĘ

Najpotrzebniejsze informacje z forum, dzieki którym bezproblemowo każdy ułoży sobie dietę.

Uproszczony schemat wyliczania dziennego zapotrzebowania

Mężczyźni:
1. mnożymy wagę x 24 godziny = podstawe zapotrzebowanie kaloryczne (BMR)
2. BMR x współczynnik aktywności = dzienne zapotrzebowanie kaloryczne

Kobiety:
1. mnożymy wage x 24 godziny = podstawe zapotrzebowanie kaloryczne (BMR)
2. BMR x 0,9 = poprawny BMR dla kobiet
3. poprawiony BMR x współczynnik aktywności = dzienne zapotrzebowanie kaloryczne

Współczynnik aktywności:
Bardzo aktywny = 1.4 - 1.5 (Codzienne intensywne ćwiczenia + praca fizyczna przez większą część dnia)
Aktywny = 1.3 1.4 (Codzienne intensywne ćwiczenia + praca 'na nogach')
Średnio Aktywny = 1.1 - 1.2 (Ćwiczenia 3 razy/tydzień + praca siedząca)
Nisko Aktywny = 1 (brak ćwiczen + praca siedząca)

Jeśli już mamy rozkład kcal wiemy już ile potrzebujemy kcal ,musimy rozłożyć zapotrzebowanie na makroskładniki pokarmowe :

Białka 1g = 4kcal
Węglowdany 1g = 4kcal
Tłuszcze 1g = 9kcal

Czym są poszczególne makroskładnik nie będę pisał bo wam to do diety nie potrzebne(acz przydalo by się poczytać o tym) , jak rozkład wygląda ??
Jest on juz bardzo indywidualna sprawa , i w tej kwesti należy experymentować

W zależności od uprawianej dyscypliny sportu oraz celu do którego dążymy, poruszamy się w takich rozpiętościach:
Białko od 1,5 do 3g na każdy kg wagi
Węglowdany do 8g na każdy kg wagi
Tłuszcze 0,8-1,5g na każdy kg wagi

Na start proponuje obrać średnie wartości oraz poniższe korekty:
Jeśli ma to być dieta masowa, dorzucamy 500 kalori do tego co nam wyjdzie
Jeśli ma to być dieta redukcyjna, odejmujemy 500 kalorii od tego co nam wyjdzie

Szybki przewodnik po najlepszych i najgorszych pokarmach

Białko:
Co jeść ?
ryby (najlepiej mórz północy) , jajka (całe lub same białka),drób (szczególnie piersi kurze i indycze) ,wołowina , soja (od czasu do czasu nie zaszkodzi a dietę trzeba urazmaicać) , chudy nabiał ,odżywki białkowe, cielencina , dziczyzna , chude wędliny dobrej jakości

Czego unikać ?
wieprzowiny,podrobow ,tanich wedlin(kielbasy,parowki)

Nie ruszać !
Konserw mięsnych jakich kolwiek , serwatki rolmlecz

Węglowodany
Co jemy ?
Warzywa, owoce, płatki , otręby, ryż biały/brązowy, kasze , glukoza, miód, ryż preperowany, chleb razowy, odżywki typu CARBO/GAINER

Czego unikamy ?
jogurtów słodzonych, słodyczy ,wypieków, dżemów

Nie ruszać !
białego chleba, bułek, cukru stolowego

Tłuszcze
Co jemy ?
Tran, oliwa z oliwek, olej lniany, żóltka jaj, avocado, tłuste ryby północnych mórz, orzechy

Czego unikamy ?
Tłuszczu zwierzęcego nasyconego

Nie ruszać !
trans izomerów czyli margaryn, smażonych pokarmów (zbyt długo) , olejów rafinowanych





Strona 1 z 2 • Wyszukano 48 postów • 1, 2
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates