Zamienie Mieszkanie GDANSK

Podobne podstrony
 
Wyświetlono posty znalezione dla słów: Zamienie Mieszkanie GDANSK




Temat: zamienmy sie mieszkaniami
zamienmy sie mieszkaniami
Kiedys ktos mowil mi o stronie czy forum, na ktorym mozna bylo sie dogadac z
roznymi ludzmi i na czas urlopu zamienic sie mieszkaniami - np. ktos z
Gdanska uzyczal mieszkanie komus z Zakopanego i odwrotnie - w ten sposob
odpadaly koszty zakwaterowania. szukam czegos na skale europejska - sama
mieszkam w Moskwie i chetnie pojezdzilabym sobie na weekendy to tu to tam,
oferujac rowniez nocleg u siebie :)



Temat: Dom z bala, działka 25 ar, Odrowąż 908 m.n.p.m!
Dom z bala, działka 25 ar, Odrowąż 908 m.n.p.m!
Nowy Dom o pow. 130m2 użytkowej z bala (świerk) grubośc bala 24 cm, działka
25 arów, własna woda, kominek, sauna, piękny widok na Tatry, dojazd droga
asfaltową całoroczny.
Sprzedam lub zamienię na mieszkanie w Gdańsku.





Temat: przeprowadzka do łodzi
Witam.Oto konkret.
Koleżanka chce zamienić mieszkanie właśnie na mieszkanie w Gdańsku.
Jej lokum mieści się w Centrum Łodzi.
Mój telefon 0602713849



Temat: mieszkanie w Gdańsku- Wrzeszczu za rozsadną cenę
mieszkanie w Gdańsku- Wrzeszczu za rozsadną cenę
mieszkanie jest własnosciowe , wykupione ..ale dopiero w 2010 mogę go
sprzedac albo zamienic więc teraz mogłabym go wynająć z umowa ,że w 2010
przechodzi na własnosc , mieszkanie jest we wrzeszczu 2 pokoje -47 m,
czesciowo wyremontowane , wysoki parter , dach po remoncie , ocieplony
budynek dwupietrowy okolice II liceum gagatek1960@tlen.pl



Temat: Wakacyjna zamiana mieszkań - morze za góry...
Wakacyjna zamiana mieszkań - morze za góry...
Dałam już ten post na lokalne forum podkarpackie, ale tu jest chyba bardziej na temat, więc spróbuję jeszcze raz: "Mieszkam w Gdańsku (w dzielnicy Wrzeszcz, ok. 40 minut piechotą od plaży). Mam 3 pokojowe mieszkanie (6 wygodnych miejsc do spania + łóżeczko), 3 dzieci (9, 7 i 1,5)i chętnie wyjechałbym z latem całą rodziną w góry na jakieś 2 tygodnie. Najchętniej na wieś w Beskidy. Może ktoś ma taką samą ochotę na wyjazd nad morze,i zechciałby zamienić się z nami mieszkaniami? Myślę, że to mogłyby być atrakcyjne dla obu stron, i przede wszystkim bardzo ekonomiczne wakacje. Gdyby ktoś miał jakąs propozyję, bardzo proszę o kontakt na "priv". Serdecznie pozdrawiam O.



Temat: Szukam rodziny na wakacyjną wymianę.
Szukam rodziny na wakacyjną wymianę.
Witam z Trójmiasta! Mieszkam w Gdańsku (w dzielnicy Wrzeszcz, ok. 40 minut piechotą od plaży). Mam 3 pokojowe mieszkanie (6 wygodnych miejsc do spania + łóżeczko), 3 dzieci (9, 7 i 1,5)i chętnie wyjechałbym z latem całą rodziną w góry na jakieś 2 tygodnie. Najchętniej na wieś w Beskidy. Może ktoś ma taką samą ochotę na wyjazd nad morze,i zechciałby zamienić się z nami mieszkaniami? Myślę, że to mogłyby być atrakcyjne dla obu stron, i przede wszystkim bardzo ekonomiczne wakacje. Gdyby ktoś miał jakąs propozyję, bardzo proszę o kontakt na priv. Serdecznie pPozdrawiam góry znad morza, O.



Temat: są ludzie...są sprawy.
pilnie!!!
zamienię mieszkanie w Gdańsku!
miejscowość obojętna,byle szybko...



Temat: Koszty zycia rodziny 4 osobowej Gdansk
Koszty zycia rodziny 4 osobowej Gdansk
Jak myslicie, ile powinna miec 'na zycie' rodzina 4 osobowa (dzieci
1.5 i 3 lata) mieszkajaca w Gdansku i wynajmujaca mieszkanie? Koszt
mieszkania juz z oplatami wynosi obecnie 1500 zl. Pracuje tylko
jedna osoba, dziecmi zajmuje sie mama na wychowawczym, czyli
odpadaja koszty przedszkola, ale i brakuje drugiej pensji. Chodzi mi
o normalne wydatki, bez zdanych ekscesow, czyli jedzenie i chemia
bez biedowania, no i by wystarczylo jeszcze na ubranie dzieci i
rodzicow, jakies skromne wakacje raz w roku, kino od czasu do czasu,
kupno ksiazek, plyt, nie co tydzien ale tez raz na miesiac-dwa. Czy
dochod rzedu 3850 netto na taka rodzine to wg was malo, przecietnie
czy wystarczajaco (czyli 2000 de facto bo 1500 idzie na mieszkanie)?

Pytam, bo maz dostal oferte pracy w Warszawie, pensja okolo 5 tys.
zlotych netto no i postanowilismy sie przeniesc, nie tyle ze wzgledu
na pieniadze co mozliwosci rozowju zawodowego dla meza. No ale nasz
entuzjazm opadl jak zobaczylismy ceny wynajmu mieszkan w stolicy.
Zamienilybyscie 3500 w Gdansku na 5000 w Warszawie? Dodam, ze za rok
planuje wrocic do pracy, ale w swoim zawodzie (nauczyciel) nie moge
liczyc na wiecej jak 1000-1200 zl na reke, w Gdansku pewnei
zarobilabym tyle samo.



Temat: Zamienię Tbs w Gdańsku 50m na TBS w Warszawie.
Zamienię Tbs w Gdańsku 50m na TBS w Warszawie.
Mieszkanie TBS w Gdańsku oddane do użytku w 2004 roku zamienię na mieszkanie TBS w Warszawie (może być mniejsze lub większe, ważna jest lokalizacja), położone obok osiedla Świętokrzystkiego (obok osiedla Olimp-Kowale), dobrze skomunikowane z centrum Gdańska zarówno poprzez komunikację miejska jak i samochodową (ok. 500m do Trójmiejskiej Obwodnicy) (pod domem pętla autobusowa. Szybki dojazd do Centrum gwarantują liczne linie autobusowe (ZTM : 155, 255, 256; PKS : 851, 854, 855, 856; Planetobus: 825 i 820) Na terenie osiedla znajdują się sklepy spożywcze, poczta, fryzjer, solarium oraz kościół. W najbliższej przyszłości ma powstać przychodnia lekarska. Lokal o pow. 50 m na 2 piętrze, dwa pokoje salon ok. 22 m sypialnia ok. 13m, oddzielna kuchnia , łazienka z WC , duży balkon w kształcie kwadratu. Mieszkanie w bardzo dobrym stanie, czyste, zadbane, świeżo po remoncie więc nie wymaga żadnych nakładów finansowych! Naprawdę warto! Więcej informacji na www.tbs.org.pl/ .Kontakt Marta 504-21-76-67



Temat: Sobiepanki z lotniska na Krywlanach
mądry to ty oczywiście nie jesteś. i nie wiesz co piszesz. przez
prawie rok mieszkałem w gdańsku po drugiej stronie lotniska. przed
moimi oknami samoloty zataczały kółko i niemal nad moim mieszkaniem
podchodziły do lądowania. owszem, słyszałem je. jednak chętnie bym
zamienił hałas pochodzący od przejeżdżających samochodów ulicą
piastowską na ten słyszalny dźwięk lecących samolotów w gdańsku nad
moreną. nikt wam tu okęcia nie zbuduje. tacy jak ty powinni
zamieszkać w taplarach.
mimo, iż od '98 mieszkam i pracuję w warszawie, to jednak wciąż
czuję się białostoczaninem. mam nadzieję, iż białystok kidyś
zostanie kameralnym ale nowoczesnym miastem, miastem rozwijającym
się.
p.s. zapytajcie mieszkańców moreny w gdańsku, czy ten dźwięk, bo nie
można go nawet nazwać hałasem nie pozwala im żyć. a ciemnota lepiej
niech nie roztacza katastroficznych wizji.



Temat: Prezydent Gdańska o 2004 roku
Ludzie, o co Wam chodzi?!
Adamowicz chodzi własnymi ściezkami i przez to nie ma dobrej prasy. Napewno nie
jest takim wazeliniarzem jak prezydent Gdyni, ale przez to nie jest pupilkiem
żadnej z wybrzeżowych gazet. To widać gołym okiem.

A tak w ogóle to musicie trochę pozrzędzić, prawda Romuś? Stali wyjadacze z
tego forum byliby chorzy, gdyby nie zareagowali agresją na sukcesy prezydenta.
Pewnie byłoby lepiej gdyby np. liczba urodzeń w Gdańsku drastycznie spadała,
bezrobocie wzrosło o 20%, splajtowało 5 tys firm, a budżet miasta zadłużył się
na 150 mln? Pewnie i Wasz uśmieszek by zawitał na wieść, że nie powstało żadne
mieszkanie w TBS, a ludzie nie byłi zainteresowani kupnem mieszkań na własność,
Biuro Zamiany Mieszkań nie zamieniło żadnego mieszkania, a film Wróżby Kumaka
był kręcony w Gdyni.
Ot cała filozofia Romka i jemu podobnych.

A Adamowicz niech robi swoje, napewno nigdy nikomu w 100% nie dogodzi, to
oczywiste. Są jednak ludzie, którzy jego sukcesy odbierają jako sukcesy miasta.
A sukces i rozwój miasta leżą im na sercu.

Zdrowia




Temat: Czy lubicie stare kamienice?
Uwielbiam!!! Przeprowadziłam się do Gdańska a tam pięknych starych kamienic
mnóstwo. Całkiem okazyjnie kupilismy z mężem pierwsze takie mieszkanie. Remoont
kapitalny, wymiana instalacji i mieszkanie zamieniło sie w cudeńko z którego
nie chce się wychodzić. jest czym oddychac z wysokością 2.90m te przestrzenie.
Obecnie nie wyobrażam sobie mieszkania w nowym bloku czy apartamentowcu bez
duszy. I dak trzeba w to włożyć mnóstwo pieniędzy w remont takiego żeby nabrało
cech indywidualnych a wysokości sufitu na 2.55 i tak sie nie da przeskoczyc.
Obecnie kupilismy jeszcze mieszkanie na Starówce gdanskiej i z niego to dopiero
robimy cudeńko...



Temat: Nie chcemy poszerzenia ulicy Gospody
Chcemy poszerzenia ul.Gospody !!
Ulica Gospody jest przystosowana do poszerzenia, a bloki stoją w
oddaleniu od jezdni. Jast to prastaru trakt lączący Sopot z dolnymi
dzielnicami Gdanska i istniał juz od średniowiecza. Tylko z powodu
zakazu wjazdu w ul.Łokietka i brak na niej asfaltu nie był
wykorzystywany. Nikt nie ma obowiązku mieszkać w mieście jak się
komuś nie podoba niech wyprowadzi się na wieś. W popegerowskich
wsiach mieszkania można kupić za grosze tylko ,że tam nie ma
hipermarketów.Każdy były PGR-owiec od razu zamieni się na mieszkanie
przy Gospody. Jak się chce mieszkać w mieście i korzystać z
atrakcji miejskich trzeba liczyć się niedogodnościami



Temat: Wrocławianin chce wybudować pierwszy w Polsce d...
Cena dziwi chyba że kolega chce po prostu zapłacić koledze archtektowi. W
gdańsku swego czasdu zastanawiałem sie na ewentualnościa domu na wodzie i
wyszła po po konsultacjach z jakaś stocznią w Szczecinie że będzie to ok 40
tys /baraka czy jakośam zwany domek na wodzie plus transpotr via polskie rzeki
ew morze do Ggdańska. Osobne koszty to cumowanie. Zresztą pamiętam przed laty
ogłoszenie zamienie mieszkanie na barce na mieszkanie w normalnym bloku. Ciężko
im było zamienić ale... Dla dorosłych czy samotnbych mieszkanie za tak małe
pieniążki w atrkcyjnym miejscu jak np MOTŁAWA Wisła/Kraków, Wwa/ odra itp to
naprawdę wery interesująca koncepcja. Deweloperzy do dzieła!



Temat: Gdansk i Wrocław wg Money.pl
Jestem z Gdańska, mieszkam we Wrocławiu
Niestety ten artykuł mówi prawdę, nad czym mocno boleję.
Wizytówką Gdańska jest starówka - Długa z przyległościami, a tam jak sami wiecie
wieczoram mało co się dzieje. Łatwiej spotkać niemiecką wycieczkę niż ciekawe
miejsce do posiedzenia. Brakuje klubów, restauracji, sklepów.
A we Wrocławiu rynek naprawdę tętni życiem. I za dnia i wieczorami.

Myślę że pole do popisu mają przede wszystkim władze miasta, żeby narzucić
pewien styl zagospodarowywania centrum miasta. Bo Gdańsk potencjał ma bardzo
duży. Wprowadzić na śródmieście kulturę, gastronomię, handel. I od razu coś się
ruszy. Podziwianie zabytków jest dobre dla turystów, a nie dla miejscowych. A
można przecież połączyć przyjemne z pożytecznym.

Taki przykład - we Wrocławiu miasto parę lat temu wyremontowało pewne podwórze
między kamiennicami, budynki zamieniono na pomieszczenia biurowe a na parterach
umieszczono kluby. Efekt - kilkanaście popularnych klubów na przestrzeni 50m. I
nikomu nie przeszkadzają, bo w nocy nikt nie pracuje. W ten sposób powstało
drugie obok rynku centrum imprezowe.
Wystarczy pomysł.

Na szczęście coś się zaczyna ruszać w tym naszym mieście. Powoli, powoli ale mam
nadzieję że się rozkręci :)

PS. We Wrocławiu kilkaset metrów od centrum też zaczynają się dzielnice, które
po zmroku (a i za dnia) miejscowi omijają. I jakoś to specjalnie nie przeszkadza.



Temat: ubezpieczenie mieszkania - z jakiej firmy?
HEj Gabi

Głowa do góry! dzieci sie znajda, ciekawe w sumie jakie sa kontakty wsrod dzieci i mieszkancow w takich zamknietych osiedlach. swoja droga dzieci szybko sie adoptuja. zoabczysz ze nie ebdzie z tym problemow. pzredszkole juz macie??? bo to w krakowie i na ruczaju dosc znaczny problem. my jeszcze dzici nie mamy, narazie nasze plany polegaly na tym aby znalezc miasto gdzie mzoemy razem meiszkac. bo tak sie sklada ze ja z pomorza moj maz ze slaska ( tak wiec docelowo dziadkow tez nie ebdzie na miejscu)... i ponad dwa lata temu jakos tak padlo ze najpierw ja dostalam prace w krakowie a potem on... teraz pzryszedl czas na wlasne lokum... w nastepnej kolejnosci to ja musze zmienic prace... bo juz mam dosc. chcialabym miec unormowany tydzien pracy.

A krakow jest fajny gdyby nie ceny mieszkan i korki;) rewelacja. kiedys zawsze chcialam mieszkac w Gdansku i na nic nie zamienilabym tego miasta... a teraz za zadne skarby nikt mnie nie nakloni do powrotu:) chociaz zostawilam tam rodzine i moich przyjaciol...

pozdrawiam anka



Temat: Szarobury i szpetny Gdańsk
głupiś dante
Znajdź sobie inne zajecie skoro Ci sie nudzi. Porzadkować i naprawiać świat
zacznij od siebie, a Gdańsk zostaw ludziom, ktorzy w nim mieszkają i nie
zamienili by go na żadna inną, wydumaną przez Ciebie utopijna krainę wiecznej
szczęśliwości.
PS Skoro Ci brudno to odkurz chałupę, wypierz skarpetki, mozesz jeszcze zmienić
wodę rybka w akwarium, a Gdansk zostaw w spokoju.



Temat: Kawiarnia nie daje nam żyć
Kawiarnia nie daje nam żyć
Mieszkam na starówce w pobliżu lokalu, w którym jest też często głośno i nie
narzekam. Przecież to jest turystyczne miasto a nie filia cmentarza
łostowickiego. Zawsze można zamienić mieszkanie na inną dzielnicę. Znajdą się
tacy co hałas im nie będzie przeszkadzał. Przykładami otwartości miasta na
imprezy są Sopot, Kraków lub Wrocław. Wstyd mi za tych mieszkańców co
ośmieszają nasze miasto.Gdańsk ma żyć a nie być tylko muzeum krzyży i "
Solidarności ", w taki sposób często turyści odbierają nasze miasto .



Temat: Światowy kryzys wstrzymuje wrocławskie budowy
ubawiles mnie z tym gdanskiem:)
mieszkalem, studiowalem i pracowalem w 3miescie
jakos tej wysokiej sredniej nie zauwazylem...zreszta nawet jesli to
o czym piszesz jest prawda to jest to tylko srednia

fakt jest taki ze oszalamiajaca wysokosc zarobkow w 3miescie i
marazm panujacy na tamtejszym rynku pracy sklonily mnie do wyjazdu

zamienilem na olsztyn, i moge powiedziec ze tu dopiero zarabiam

tak wiec ze srednia to roznie bywa (przy sredniej 10 tysiow mozesz
przeciez zarabiac 1,5) a punkt widzenia jest zwykle bardzo
subiektywny i zalezy od tego gdzie mieszkasz i gdzie tluczesz
forse:) czystymi danymi statystycznymi nie warto sie podpierac



Temat: Ambitny lot Gdyni
Ambitny lot Gdyni
Urodziłem się w Gdyni ale mieszkam w Gdańsku. Zawsze uważałem że
Gdynia jest 5 razy bardziej dynamiczna i nowoczesna. Jednak jak
patrzę na ostatnie 3 lata rządów Szczurka to ręce opadają. Uparł się
na lotnisko które nie ma przyszłości a np. oddaje Gdańskowi handel
uśmiercając Świętojańską. Teraz Wrzeszcz jest największym centrum
handlowym 3city bo w Gdyni brakło odwagi żeby zamienić główną ulicę
w deptak handlowy.



Temat: Krzaklewski nie chce w Gdańsku Kwaśniewskiego
Mieszkam w Gdańsku. Co nie co pamiętam i tych wszystkich mam tam gdzzie kiedys
innych na 1 Maja. Podobne swieto. Tyle, że 1 Maja święcono date pozabijania
robotników przez kapitalistów w demokratycznym Chicago, a te marne 25 lat ma
być swięceniem ledwie paru trafionych, bo kiełbasa podrożała.Pewnie byli głodni
i jest mi ich szkoda-To tych z 1970 r- . A ci co parli do bezrobocia w 1981
osiągnęli to o co walczyli. Kiedyś w dowcipie , dziecko chciało zostać
emerytem, teraz dowcip zamienił się w życie.
Jest co świętować. Bezrobotni powinni swoim dobrodziejom (nazwiska zanane)
wybudować pomniki. Bo celem każdego jest nic nie robić a mieć miedż.



Temat: _______kojec duży na mały__________
_______kojec duży na mały__________
Posiadam sliczny kolorowy kojec dość duży kwadratowy i nie duże mieszkanie
dlatego chetnie zamieniłabym go na mały kojec może byc narożny lub zwykły
prostokątny .
Chciałabym żeby kojec był w stanie idealnym bo i nasz jest taki - mieszkam w
Gdańsku dlatego transakcje chciałabym przeprowadzić na terenie Trójmiasta
ewentualnie bliskich okolic

zdjęcia kojca wyśle na priv
pozdrawiam Renata

ps kontakt ze mną igor_renik@o2.pl



Temat: Żabianka bez wież
Są Szafy mogą by wieże
Nie ma powodu aby mieszkańcy koszmarnych szaf blokowali budowę nowoczesnych
budynków w półmilionowym mieście. Nie ma obowiązku mieszkania w Gdańsku.Nie ma
problemu aby zamienic się na lokal w pegerowskim bloku na Żuławach (jak komuś
miasto się nie podoba).



Temat: mmm Łódź -cudne miasto
Byłem w Łodzi parę razy, niestety na krótko bo przejazdem, ale mogę powiedzieć
tyle, że strasznie denerwuje mnie stereotyp o Łodzi jako o mieście bez zabytków
i charakteru. Mówię to jako Krakus.
Piotrkowska jest wspaniała ( o ile nie wejdzie się pod koła rikszarzowi),
knajpek chyba tylko nieco mniej niż w Krakowie. Poza tym te stare zabudowania
fabryczne, pałace...
No i przede wszystkim tramwaje ( w tym te wyjeżdżające poza miasto) :)))A
szcdzególnie linia do Ozorkowa, wzdłuż której jechałem do Gdańska.
A propos - słyszałem, że na wzór Niemiec dawną fabrykę miano u Was zamienić na
mieszkania. Czy takie coś jest popularne ?



Temat: Lubię Gdańsk.
Łyżka dziegciu...
Gość portalu: ARTUR napisał(a):

> Gdańsk to genialne miasto, jedyne w swoim rodzaju, niezwykłe, urzekające.
> Jestem dumny, cholernie dumny, że mieszkam w nim, że tu się urodziłem... i tu
> umrę. Gdańsk jest taki inny niż inne polskie miasta, ma ten niepowtarzalny
> klimat...

Ano inne. Bo łączy w sobie niemieckość, polskość, holenderskość, szkockość...

> uliczki Starego Miasta,

Następny rozkochany w Gdańsku miłośnik, który ie odróżnia Głównego MIasta od Starego Miasta. No chyba, że te
uliczki urocze, to na przykład ul. Wodopój na tyłach hotelu Hevelius, albo Rajska z NOT-em i budowanym kompleksem
handlowym...

> Neptun, Motława, ratusze, kościoły,
> kamieniczki, gołębie, turyści. Gdańsk ma po prostu duszę. Gdańsk jest pomnikiem
> wystawionym jego mieszkańcom, za ich upór, pracowitość, dumę, niezależność,
> wolność.

W tym również niezależnośc od... Polski

> W Gdańsku wszystko jest najpiękniejsze: kobiety, niebo, wiosna, zima,
> lato i jesień, ulice,... Kocham to miasto i nie zamieniłbym go z żadnym innym
> na świecie.

No fajnie. A nie przeszkadzają ci krzyżackie symbole w jego herbie ani kwintesencja niemieckości zawarta na
przykład w Wielkim Młynie z krzyżackich czasów, albo w budynkach zbudowanych za czasów Cesarza Wilhelma?




Temat: Lubię Gdańsk.
Genius loci
Gdańsk to genialne miasto, jedyne w swoim rodzaju, niezwykłe, urzekające.
Jestem dumny, cholernie dumny, że mieszkam w nim, że tu się urodziłem... i tu
umrę. Gdańsk jest taki inny niż inne polskie miasta, ma ten niepowtarzalny
klimat... uliczki Starego Miasta, Neptun, Motława, ratusze, kościoły,
kamieniczki, gołębie, turyści. Gdańsk ma po prostu duszę. Gdańsk jest pomnikiem
wystawionym jego mieszkańcom, za ich upór, pracowitość, dumę, niezależność,
wolność. W Gdańsku wszystko jest najpiękniejsze: kobiety, niebo, wiosna, zima,
lato i jesień, ulice,... Kocham to miasto i nie zamieniłbym go z żadnym innym
na świecie.



Temat: Sprzedaż mieszkania kupionego z zasobów gminy
Sprzedaż mieszkania kupionego z zasobów gminy
Witam,
Jestem w trakcie wykupu mieszkania komunalnego w Gdańsku. Chcę zamienić je
później na mniejsze, ale niestety dowiedziałem się że panowie radni zmienili
to i owo i od 22.09. chcąc dokonać wykupu mieszkania z zasobów komunalnych na
własność a póżniej odsprzedać na wolnym rynku w przeciągu 10lat będę musiał
dopłacić do kasy gminy różnicę ceny wolnorynkowej.
Kupując od gminy jako główny najemca płacę 10% wartości rynkowej. Czyli
musiałbym wpłacić 90% wartości.
Gdybym przekazał je w akcie darowizny najbliższej rodzinie to okres ten
skraca się do 5lat.
Proszę o pomoc co mam zrobić w takiej sytuacji, mieszkanie jest za duże a ja
jestem sam i niedługo nie będzie mnie stać na zapłatę za czysz bo jestem
emerytem. Co począć?
Czy w jakiś sposób mogę obejść te przepisy? Czy nie dotyczą mnie one bo
proces wykupu mieszkania już się rozpoczął? Czy przepisy mogą działać wstecz?



Temat: Gdynia centrum finansowym Pomorza?Nie, chyba?
Mnóstwo dobrych dzielnic
Ktoś zarzucał Gdanskowi,że wszędzie można dostać w głowę,owszem można dostać w
każdym miescie na całym świecie,ale jednak nie w każdej dzielnicy,w Gdansku
jest i cały czas powstaje mnóstwo grodzonych,chronionych osiedli,na których
raczej w głowę nie można dostać,chyba,że od żony...Gdynia pod względem
inwestycji mieszkaniowych po prostu się kończy,ostatnie wolne tereny wzdłuż
Wielkopolskiej,gdzie powstało sporo ciekawych osiedli zamienia się w
kołchoz,Panorama buduje dom w dom,widać co się dzieje u sąsiada,jeszcze zostało
trochę wolnego miejsca na Chwarznie i koniec...Perspektywa zamieszkania w
nowowybudowanym mieszkaniu w Gdyni,w najbliższych latach oznaczać będzie wybór
między czymś ala Witawa lub inna szafą na kilkaset mieszkan,to są
fakty,spójrzcie na plan miasta,tereny pod mieszkaniówkę kończą się,gdyńskie
firmy developerskie powoli przenoszą się do Gdańska,tam wiele terenów,tam ruszą
w niedalekim czasie potężne inwestycje w Rafinerię,port,tam będą powstawać
miejsca pracy,tam przyszłość...Zapraszamy wszystkich gdynian,zamieszkajcie w
Tysiącletnim,Hanzeatyckim Gdansku,pzdr



Temat: Za mało toalet na starówce
Niestety nawet ja jako mieszkaniec Gdańska często popełniam tego typu błędy
jak autor artykułu. Dlatego zawsze łatwiej mi powiedzieć, że mieszkam w
centrum Gdańska;-) Nie czuję aż takiego związku z Gdańskiem, żeby śledzić
historię i stosować w powszechnym obiegu odpowiednie nazewnictwo a pomyłki
zdarzają się na porządku dziennym (np. Brama Długouliczna zamieniona na Złotą
Bramę). Marzeniem byłoby aby dziennikarze wiedzieli tyle co Wy - piszący w tym
wątku;-)
Problem toalet w wielu miastach jest nie rozwiązany w sposób skuteczny. Jeśli
chodzi o Gdańsk to fakt, iż jest ich za mało nie podlega dyskusji. A czy
problem rozwiążą toalety typu Toi-Toi? Wątpię. Są to przecież plastikowe
kabiny, bez stałego odprowadzania nieczystości. Kto dopilnuje aby były
opróżnione na czas? Kto zapewni stałe i systematyczne mycie i odkażanie takich
toalet? Obawiam się, że przybędzie Gdańskowi szereg niebieskich budek, z
których po kilku dniach będzie się wydobywał niedo zniesienia fetor a to
bardziej może odstraszyć turystów niż brak toalety.




Temat: mam pytanie do yapo
urodzilem w centrum sopotu i tam spedzilem 20lat moich mlodych lat.
jak ktos kiedys widzial prawdziwego sopociaka to mnie zna. mam tam
ciagle mieszkanie ale niemam zamiaru wracac. nigdy bym nie zamienil
trojmiasta na hawaje :)
co ciekawe wszyscy moi podworkowi koledzy nie mieszkaja juz w
sopocie. mieszkaja albo w gdyni albo w gdansku. jeszcze inni ci co
maja swoje domy mieszkaja w osowie, chwaszczynie, malym kacku,
daleko pod gdanskiem.
sopot dzisiaj to zbieranina choloty z warszawy, krakowa, poznania
czy wroclawia. niema tam juz prawie sopociakow.



Temat: CO SIĘ DZIEJE Z TĄ PROWINCJĄ!!!!!!!
Przepraszam ..ale po przeczytaniu kilku Waszych opini stwierdziłem że muszę
zabrać głos ...Ludzie o co Wy się kłócicie? Mieszkałem przez 15 lat w Gdańsku i
Gdyni...Teraz mieszkam w Łodzi...i każdego dnia MARZĘ aby powrócić do TRÓJMIASTA
Nie ma dnia abym nie tęsknił za 3Miastem ..Nie ma to znaczenia czy będzie to
Gdynia z karaluchami czy też Gdańsk z przesadnie narzuconymi cenami..Kłoćicie
się o drobiazgi które tak naprawdę nie mają znaczenia....Byliście kiedyś w
Łodzi?...Nie przyjeżdżajcie tu nigdy!!! Omijajcie to miasto z daleka..Ja też
kiedyś nie doceniałem uroków Trójmiasta...dzisiaj oddałbym wszystko aby być
razem z Wami....Jak komuś z Was nie podoba się Miasto w którym mieszka to niech
się wyprowadzi....zmieni zdanie w ciągu tygodnia...może dwóch...Wy macie
wszystko....Możecie jeżdżić na Kaszuby...po pracy wypić piwo na plaży...pójśc
do teatru,możecie też jeżdzić na nartach...macie obwodnicę....może teraz
dosięgło Was bezrobocie..które w Łodzi kwitnie na 30 % poziomie...Czego Wy
szukacie ? Jestem miłośnikiem całego Trójmiasta...i zawsze nim pozostanę..
Może kiedyś uda mi się wrócić..trzymajcie za mnie kciuki..Ja Wam WSZYSTKIM
zazdroszczę..bo jest czego..Jesteście ślepi i nie czujecie klimatu TRÓJMIASTA...
Mój apel skierowany jest do wszystkich tych którym ich własne miasto się nie
podoba....zamienię się z Każdym z Was..NATYCHMIAST!..jest jakiś odważny/a ?




Temat: PiS pomoże swoim i powalczy z układem
Byla za droga wedlug pana Polaczka. Niezalezni eksperci wcale tego nie
potwierdzili, zreszta w innych rejonach kraju, gdzie nie ma tylu mostow i
estakad, juz sie buduje znacznie drozej. Czekam na efekt koncowy, ile taniej
wyjdzie (razem z odszkodowaniem dla GTC)o ile autostrada w ogole powstanie.
Swoja droga zobacz gdzie powstaja wielkie inwestycje - tam gdzie jest najlepszy
dojazd. I tak sie dziwie ze inwetorzy w ogole tu sie pojawiaja, dojechac do
Gdanska w lecie to dramat. Zreszta firmy ktore w Gdansku inwestuja nastawiaja
sie glownie na transport droga lotnicza czy morska, albo sa to firmy
informatyczne, ktore nie musza transportowac swoich towarow (a takie nie buduja
spektakularnych hal). Najwieksza inwestycja, terminal kontenerowy, o maly wlos
stalaby sie klapa za sprawa partykularnych interesow jednego z ministrow, ktory
lekka reka zamienil trase Sucharskiego na tunel pod Swina w Swinoujsciu, co na
szczescie wywolalo burze medialna. Zreszta w dzisiejszym przemowieniu pan Kurski
pokazal ze prywatny interes "towarzyszy" z PiS jest dla niego najwazniejszy.
Wylozyl kawe na lawe, wiec o czym jeszcze w ogole dyskutowac?! Oszukuj sie jak
sam chcesz, Twoja sprawa.
PS. Nie bronie za wszelka cene wladz Gdanska, ktorym mam tez sporo do zarzucenia
(chociazby komunikacja miejska, mieszkania komunalne, zaniedbane niektore
dzielnice...). Ale wiara w to ze Kurski i pis chca dobrze dla Gdanska to
mowienie ze deszcz pada jak ktos pluje.



Temat: z innej beczki.. mieszkania TBS
też mieszka w TBS i ogólnie jest ok, gdyby nie wysokość czynszu, która jest
lekko wygórowana; ja bym chętnie oddała z powrotem mieszkanie TBSowi, gdyby oni
płacili za nie rozsądną cenę, bo nie wydaje mi się by uczciwe było, żeby oni
zwracali niemalże dokładnie identyczną kwotę za jaką kupiliśmy przed kilkoma
laty, kiedy płaciliśmy za metr cenę rynkową, a teraz cena rynkowa za metr jest
lekko licząc 2 razy wyższa;
a może znacie kogoś kto chciałby kupić ode mnie mieszkanie 2 pokojowe 50m w
TBSie w Gdańsku, ew. zamienię na powiat wejherowski




Temat: Architekci wymyślają Gdańsk
Chyba nie musisz sie az tak bardzo martwic zburzeniem starych barakow. Nie maja one zadanej
istotnej wartosci (oprocz emocjonalnej). Na stare budy przyszedl po prostu czas. Taka jest kolej rzeczy.
Zgadzam sie natomiast z tytulem Twojego komentarza. Bylem ostatnio w Amsterdamie. Cale stare (i
przy tym dosc rozlegle) centrum tego wspanialego miasta zostalo zamienione na cos w rodzaju parku
rozrywki, taki sobie Dysneyland. Same hotele i knajpy oraz bandy pijanych turystow o 3 nad ranem.
Odnosi sie wrazenie, ze nikt juz tam nie mieszka. Nie uswiadczysz sklepiku spozywczego ani naroznej
piekarenki. "Normalne" zycie zostalo z centrum Amsterdamu wyeliminowane. Szkoda. Mam nadzieje, ze
nowe centrum Gdanska zbudowane na terenach postoczniowych nie spotka podobny los. Masz racje.
Miasto musi zyc. Nie robcie z Gdanska skansenu!



Temat: Gdańscy urzędnicy: Tych mieszkań nie kupimy
Gdańscy urzędnicy: Tych mieszkań nie kupimy
Ciekawe jakbyscie piali gdyby miasto zamieniło się z Grabskim, dało
mu grunt, wzięło mieszkania i zabuliło kilkanascie milionów p-tku?
Niech zgadnę, zaraz odezwali by się znawcy, którzy zarzucili by
Gdańskowi niegospodarność. W takim razie Bielawski wie co robi
walcząc do końca o ten VAT.



Temat: Gdzie mieszkaliscie wczesniej?
Od urodzenia mieszkałem na Reymonta. Obecnie na Kochanowskiego. Nie zamieniłbym
Bielan na inną dzielnicę.
Odnośnie topografii Marymontu - najlepszą lekturą i skarbnicą wiedzy wszelakiej
są przedwojenne księgi wieczyste - księgi hipoteczne. Dla części Marymontu od
końca Gwiaździstej, przez Tczewską, aż do szkoły podstawowej nr 354 prowadzono
księgę pod nazwą "Kolonia Helbertówka". "Ruda Ewansa" obejmowała teren od ul.
Marii Kazimiery 128, przez Klaudyny 38, część Klaudyny 36 do początku bloku
przy Klaudyny 32 oraz część boiska szkoły podstawowej. Pomiędzy Rudą Ewansa a
ul. Gwiaździstą znajdowała się "Osada Ruda Węgierka". Dalej do Trasy AK
rozciągała się Ruda Majoracka (księga pod nazwą "Majorat Ruda"). Między
Twardowskiego, Gdańską, Rudzką i okolicami Mickiewicza leżały "Dobra Ziemskie
Kolonia Ruda". Tereny Stawów Kellera i okolice to "Kaskada Fabryczna". Między
Marymoncką, Smoleńskiego, Gdańską i al. Słowiańską rozciągały sie "Dobra
Ziemskie Kaskady Ostrowskie Drugie". Zbiegiem czasu wszystkie te nieruchomości
z wyjątkiem Kolonii Ruda zostały podzielone na małe działki budowlane i
rozsprzedane. To tyle o bielańskiej części Marymontu.



Temat: Czytacie Trybunę? :)
"...Nie doczytałaś...
Rosjanie inaczej traktowali ludność na terenach, które przed wojną
należały do Polski, a inaczej na terenach poniemieckich. ..."

I to nie jest TWÓJ CYNIZM????? Przecież na Pomorzu i na Śląsku
mieszkali i Niemcy i Polacy, więc jak można traktować tych ludzi jak
z taśmy. Na pomorzu znane były bardzo liczne przypadki obrzydliwych
gwałtów...jak popadło. Z Gdańska wywieziono mnóstwo rzeczy (np.
zabytkowe meble), całe stare miasto zostało zamienione w ruinę przez
ruskich na skutek ostrzałów i bombardowań. Nie jestem rusofobem, ale
też nie rusofilem (którym ty najwyraźniej jesteś).
I nie pieprz o sympatii JPII do jaruzela, bo obrażasz inteligencję
PRZECIĘTNEGO POLAKA, nie mówiąc o tych bardziej rozgarniętych,
którzy tego bandytę sowieckiego traktują jak nalezy. W 1970 w
Gdańsku nie było Niemców, tylko robotnicy ze stoczni, do których ten
bandzior kazał strzelać. Do dziś na bramie Nr 2 jest wykaz
ZASTRZELONYCH.



Temat: Gdańsk skarży ustawę o wychowaniu w trzeźwości
Gdańsk skarży ustawę o wychowaniu w trzeźwości
wychodzi na to, ze miasto chce zamienic jak nazywa szantaz jednej grupy - wspolnot, szantażem ze strony restauratorów, którzy nie beda mogli prowadzic wyszynku bez odpowiedzialności za konsekwencje wynikające z zachowania swoich nie zawsze kulturalnych gości i co gorsza pracowników.
To ja dziekuję, a co prawami mieszkańców?
W całym tym sporze nie widze działan miasta zmierzającyh do zawarcia jakiegos paktu czy porozumienia, miedzy mieszkańcami wspólnot a uzytkującymi lokale gatsronomiczne. Na Głownym Mieście mieszkaja ludzie, nie tylko starsi, i miasto chyba tez powinno o nich pomysleć? A co widze, urzednicy lituja sie nad restauratorami a nie widzą drugiej strony.
Nocne zycie, które tak promuje pan Lisicki to darcie sie, pijackie - z reguły wulgarne -rozmowy, puszczanie muzyki z gatunku umc umc głośno a jakże.
Ustawe o wychowaniu w trzeźwości skarzyc prosze bardzo, a co z immisjami?
Osobników radzących mi zmienic miejsce zamieszkania informuje grzecznie:
A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek.




Temat: Panie prezydencie, prosimy mniej światła
Ludzie czy was pogięło? Taka jest właśnie specyfika większych miast.
> Byliście kidyś np. w Wawie albo w Gdańsku? Poruszliście się tak
> samochodem? Widzieliście jak tam się jeździ? Jak Wam nie odpowiada
> to przrprowadźcie się na jakąś wiochę to będziecie sobie chodzić
na
> piechotę. Jak odwiedzają mnie znajomi z większych miest to są
> zachwyceni jak tu się jeździ. JA im na to, że ludzie i tak
narzekają
> to oni twierdzą, że się chyba z ch.... na głowę zamieniliście.
Głąby
> zaściankowe

Kolego, mieszkałem, a nie tylko bywałem, w Krakowie, Warszawie i
Gdańsku i widziałem, jak to tam wygląda. Świateł jest o połowę mniej
na kilometr. Zapraszam np. do Krakowa na skrzyżowanie ulic:
Wielopole, Starowiślna, Św. Gertrudy i Sienna. Kilka ulic i do tego
jeszcze tramwaje. O 22.00 wyłączają światła, a w weekendy często
wogóle się nie palą. W ciągu godziny przez przejscia dla pieszych
przechodzi kilka razy więcej pieszych niż u nas pod ratuszem. I co?
I nic, żadnych wypadków, żadnych!!!!! U nas jest tyle świateł, że
kierowcy nie potrafią czytać znaków. Wystarczy wyłączyć i się gubią.
To jest właśnie działanie naszych władz. Mamy przez to coraz więcej
upośledzonych kierowców.



Temat: Styczeń 2003 :)
A widzisz JOla, jakos tak wyszlo. Czasem nudzilam sie potwornie w tej
kawiarence i z nudow na czat wchodzilam, a ze mialam kamere, wiec moglam sobie
wybrac delikwenta )))) Ten akurat nie dawal mi spokoju, a jak juz dostal nr
telefonu, to mialam "przerabane" Przylecial do Gdanska, wiec spedzilismy 3
dni w Trojmiescie, mieszkalismy w "Grandzie" w Sopocie, potem odlotowy
sylwester w Slupsku i zyczenia o polnocy )) - spelnily sie!!! po nowym roku
smutne rozstanie, przedluzone o caly dzien, bo zamkneli lotnisko z powodu
zamieci snieznych (to wtedy 7 godz. jechalismy do Gdanska). Mialam jechac do
niego w kwietniu, a juz pod koniec stycznia sie zjawilam W sumie krotko sie
znalismy, ale bardzo intensywnie (hmmm...Paula niby 3 tyg za wczesnie sie
urodzila, ale z wyliczen wychodzi, ze ...... )))) Kochany jest ten moj
slubny, chociaz czasem mam ochote rzucic wszystko (oprocz Pauli) i sie wyniesc
do Polski. Ale nie zamienilabym go na innego !!!! )) Teraz tez dzwoni po
kilka razy dziennie i ...obiecuje Pauli rodzenstwo
pozdrawiam
Ania i Paula




Temat: Duża nora na wschodzie Polski - Lublin.
Gość portalu: Kumak napisał(a):

> Duza nora przytulna gdzie ludzie maja ludzkie odruchy.Jeszcze spragnionemu
> podadza szklanke wody ,glodnego nakarmia chociaz suchym chlebem. Takie
gesty
> mozna doswiadczyc jeszcze na kieleczczyznie (dzis mazowieckie) Nie wstydza
sie
> gumofilcow ,czy kufajki .I coraz czesciej mysle ze nie zamienie tego na
bajery
> nadmorskie ,skad pochodze,na malowany tekturowy swiat,pochowana biede
wdomach z oknami na podworko Gdyni Sopotu czy Gdanska . Warszawa ,Krakow tez
ma swoje
> ulice bigdy ,a Lublin ma to co ma .Dzwiga sie powoli solidnie .ksztalci
> mlodziez na kilku solidnych uczelniach ,zmienia sie architektonicznie i
> mentalnie .Lolek chlapnelo ci sie przyznaj to sam sobie.

no no,spokojnie z tym tekturowym światem, ja nogami w Gdańsku, a głową w
Lublinie, w jednym lubię mieszkać, a w drugim bywać, więc proponuję nie
podnosić tu jakichś animozji :) Zresztą wszystkie miasta mają jakieś zalety,
no, może oprócz Bydgoszczy ;)



Temat: Mieszkam w Warszawie. Jeszcze nigdy nie byłem t...
Mieszkam w Warszawie. Jeszcze nigdy nie byłem t..
Dużo jeżdżę po Polsce i wszędzie jest tak samo. Nie widzę różnicy. Mogę być pewny, że nigdzie, jak to autor napisał w tytule "z nikim nie zamienię ani słowa" - ani w Warszawie, ani w Gdańsku, ani w Grudziądzu, ani w Kutnie, ani w Miliczu, ani w Białej Podlaskiej, ani w IC Warszawa-Wrocław, ani w nocnym autobusie Szczecin-Kraków. Nie widzę żadnej różnicy między tymi miejscami.



Temat: Rozmowa z socjologiem o biedadomach na siekierkach
Co sie stalo w Gdansku
Niedawno w gdanskiej Gazecie pojawil sie artykul absolutniej odwrotnej tresci.
Dotyczyl on nowego, wybudowanego przez dewelopwera osiedla, na ktorym miasto
kupilo troche mieszkan dla powodzian z komunalnych slumsow. Czyli mielismy
ukochany przez "naukowcow" teoretyzujacych o humanitaryzmie i koniecznosci
integracji dolow przypadek. I co sie okazalo, ze cale osiedle powoli zamienia
sie slums - wystarczy jedna, dwie osoby w klatce, zeby zdemolowac i zasmiecic
calosc. Niedosc, ze wszyscy placacy podatki i tak utrzymuja slumsy, to jeszcze
maja pozwolic, zeby reszta ich majatku byla narazana na szwank w tych "domach
integracyjnych"?



Temat: JWC Ogrody Bema
Generalnie popieram Krzycha, jednak kilka spraw chciałbym troszkę sprostować.
"Bemowski" fragment "N-S Lewobrzeżnej" został zamieniony w obwodnicę S-7, czyli
tranzyt przez Warszawę drogi krajowej nr.7[popularna trasa gdańska]. Jak
wiadomo nasze piękne miasto jeszcze nie posiada żadnej obwodnicy, jej budowa
jest więc bardzo prawdopodobna. Polecam także artykuł w "Życiu Warszawy" z
17.02.03 pt."Park spalin" [str.13], dotyczy budowy nowych mieszkań przy ulicy
Dywizjonu 303, sytuacja jest bardzo podobna do sytuacji osiedla JWC. Warto
zastanowić się szczególnie nad wypowiedzią rzecznika Bemowa p.Bohdanowicza.
"Fundusze unijne" dotyczące infrastruktury są chyba najprostsze do uruchomienia
i "nasi" urzędnicy skrzętnie to wykorzystają, czymś przecież wykazać się trzeba.



Temat: Ludzie, superniania przyjeżdża!
Nianię znam
Co prawda zamieniłam z nią dwa zdania, ale znam. Nocowała w pensjonacie, w
którym pracuję, przez 3 tygodnie kręcenia programu w Gdańsku.Rodzicom nie
zazdroszczę, ale sami chcieli. Przed blokiem 3 duże wozy TVN, mieszkanie całe
dnie oświetlone jażeniówkami (kamery). Pytam niani czy dzieci wystarczająco
niegrzeczne, a ona mi,że dzieci względne tylko rodzice do zreformowania. I ja
tak samo myślę.
A tak w ogóle, babeczka fajna, tylko "większa" niż w tv )



Temat: Pierwszy raz byłem w Warszawie
Gość portalu: tejon napisał(a):

> A jaka jest Polska w porównaniu do Irlandii, Norwegii czy Holandii?
> Wybrałeś akurat miasta małe, które można na piechotę przejść w dwie
> godziny w bogatych krajach, zadbane i czyste. Dorzuć jeszcze
> Kopenhagę czy Helsinki.
> I porównaj sobie do nich Poznań, Gdańsk, Katowice czy Wrocław. I
> jak? Bo dla mnie te nasze miasta wypadają beznadziejnie. Powiesz, że
> tamte to stolice zagraniczne? Okej, no to zamień sobie na Cork,
> Trondheim, Rotterdam, Alborg i Turku. Coś to zmienia? Nic, nasze
> Polskie średniej wielkości miasta znowy wyglądają jak maluch przy
> volvo.

Krakow i Wroclaw wypadaja pod kazdym wzgledem na plus w porownaniu do Corku,
Trondheim, Alborga czy Turku. Rotterdam owszem jest troche ciekawszy.

> Wwę to przystawiaj do Berlina, Budapesztu czy Madrytu. Nie zależy
> nam na poprawieniu wyglądu? Człowieku, a ile lat tu mieszkasz? Jak
> sobie przypomnę Wwę anno domini 1995, a dziś, to jesteśmy sto lat do
> przodu. Oczywiście mogłoby być dużo lepiej, gdybyśmy mieli
> prezydentów z prawdziwego zdarzednia. Ale to właśnie dzięki
> mieszkańcom i zapaleńcom wygląd tego miasta tak się poprawił. Inne
> miasta w Polsce sa na etapie picowania centrum, a poza nim to brud
> za paznokciami.
> Warszawa, w przeciwieństwie do nich, rozwija również dzielnice
> peryferyjne, czasem nawet lepiej niż centrum.

Warszawa pod kazdym wzgledem wypada na minus w porownaniu do Berlina, Budapesztu
czy Madrytu.




Temat: W Krakowie nie da sie chodzic w bialych butach
Gratuluję yntelygencji! No to jedziemy: Starówka jest w Warszawie, w Krakowie
jest Rynek i Stare Miasto. Po drugie: pieniądzy Kraków ma za mało na wszystko bo
Warszawa te pieniądze daje i rozdziela na cały kraj. Musiecie mieć wspaniałe
pseudoobiekty jak np. świątynia opatrzności czy stadion legii czy cokolwiek w
tym stylu, i kasy brakuje na inne naprawdę wartościowe miasta (Gdańsk, Wrocław,
Poznań). Nie wiem doprawdy skąd ta wasza nienawiść do Krakowa. Miasto nasze
kochane być może w końcu naprawdę zamieni się w to co mówisz, czyli "brudna,
zaniedbana, nieciekawa dziura" ale na razie się trzymamy i kochamy nasz Kraków z
całego serca. Powiem ci jeszcze że mieszkałem kiedyś w stolycy przez ponad rok i
wróciłem do Krakowa. Owszem, u was kasę można zrobić dużo większą niż tu, ale
dla mnie nie tylko kasa się liczy. Kraków ma najlepszy klimat ze wszystkich
miast w tym kraju, BA! Nawet ośmiele się stwierdzić że Kraków jest jednym z
lepszych miast w EU (wież mi, znam Europę dosyć dobrze). Gdyby nie wasza durna
nienawiść i chęć zniszczenia naszego miasta (prosisz o przykład, proszę bardzo:
Nowa Huta), Kraków byłby jeszcze piękniejszy, jeszcze wspanialszy i w ogóle naj
naj naj. Na koniec życzę ci z całego serca, żeby twoja noga nigdy już nie
postawiła na naszej krakowskiej ziemi, i żebyś nie musiała się tu męczyć. Pozdro.



Temat: Ciężarówki z trójmiasta co u was?
Hej,fanie ze spotykacie sie z P.Dorotą,nasza grupa nie była zbyt zgrana,ledwo
dziewczyny kilka słów zamieniły,ale moja kolezanka która urodziła w grudniu
2003 tez była kiedys na ognisku.
Jestem na forum prywatnym dzieci IX-X,zrobiłysmy sobie zamknięte.
Zzyłysmy się wszystkie ze soba jesze z watku oczekiwanie.Byłam juz na dwóch
spacerkach z mamami z Gdańska a latem planujemy zjazd w Warszawie.
Co u Ciebie?Jak Matik?Z niego to juz duzy chłopak.
My od niedzieli chodzimy na basen dla niemowlaków,Maks ma wielka radochę.
Oczywiscie ze musimy koniecznie umówic sie na spacerek.A na jakiej dzielnicy
mieszkasz?
Mam nadzieje ze dziewczynki nie pogniewaja się ze popiszemy sobie tutaj czasem?
Pozdrawiam Ciebie i Matiego
kornelcia i Maks




Temat: Warszawa nie da się lubić
HMMM
to w sumie troche dziwne, bo ja w wawie znalazlem najwiecej tanich ofert hoteli
i moteli jezeli chodzi o duze miasta w Polsce. Krakow, Poznan, Gdansk sa
drozsze pod tym wzgledem. Jezeli chodzi o komunikacje to Warszawa ma najlepsza
komunikacje miejska, a ze sa korki to niestety wszystkie wieksze miasta z takim
problemem sie na swiecie spotykaja, gdyz coraz wiecej ludzi ma samchody. Tempo
zycie - mi sie ono podoba. Warszawa to miasto w ktorym ludzie moga sie
zrealizowac - artystycznie, kulturalnie, zawodowo i intelektualnie. Nie
rozumiem niecheci ludzi z innych miast do Warszawy, moze to po prostu zazdrosc,
a moze zly wizerunek, ktorzy tworza "warszawiacy", pisze to w cudzyslowiu, gdyz
najbardziej soba okazuja, ze sa z Warszawy ludzie, ktorzy dopiero co do niej
sie przeprowadzili i juz sa wielcy "warszawiacy". to czesto wkurza, ale co
zrobic? od urodzenia mieszkam w wawie i nie zamienilbym tego miasta na



Temat: w kwestii mieszkaniowej...
My z dwójką dzieci mieszkamy w dwupokojowym 43- metrowym mieszkanku w Gdańsku - niby u siebie, ale nie do końca ... Otóż ja przewd ślubem stałam się szczęsliwą posiadaczką kawalerki. Po urodzeniu pierwszego dziecka teściowe zamieni się z nami - odając dwoje dwupokojowe i wprowadzjąc się do mojej kawalerki, do czasu aż się dorobimy i wtedy oni wróca na stare smieci. A że dorobić się coś nie możemy ciągle ciągle zdani jesteśmy na ich łaskę i niełaskę ... (przykładowy problem: remont za nasze pieniądze ale tylko wg ich wizji itp)



Temat: Miliardy z UE pójdą do najbiedniejszych
Ja też mieszkam w biednym, wschodnim regionie. I dlatego mam propozycję. Niech
dadzą na Ścianę B tyle samo pieniędzy co na zachodnie, lepiej rozwinięte
województwa. Albo nawet 2 razy mniej niż np. Poznaniowi czy Warszawie i
Gdańskowi. Ale pod jednym warunkiem: zamienimy się na okres udzielania
pomocy "polytykamy". Zabierzcie od nas na kilka lat tych wąsatych agresywnych
kolesi decydentów i dajcie nam swoich. Myślę, że z mniejszą kasą zrobią lepszy
pożytek niż nasi u was z większą. A cha, i jeszcze jedno - po wykonaniu misji
nasi pisowcy, pslowcy, lprowcy i inni specjaliści niech już u was zostaną.
Koledzy z odpowiednich partii znajdą im na miejscu jakąś robotę, adekwatną do
wyuczonego fachu - operatora wózka widłowego, pastucha albo
innego "szpecjalysty".



Temat: Może prałat Jankowski pomoże
Biznesmen,udajacy kapelana,nadal ma sie dobrze
Stan polskiego kosciola katolickiego jest zatrwazajacy.Nadal trwa budowa
piramid egipskich/Lichen,kosciol Opatrznosci/liczona w miliardach
zlotych.Praczkom papieza jakis debil nadaje stopnie majora.Jakis proboszcz
nakazal dzieciom przed balem szkolnym modlitwy.Katacheci terroryzuja
najmlodszych Polakow wkuwaniem katechizmu na pamiec.Ksieza molestuja dzieciaki
i mlodziez i nie sa skazywani przez sady/abp.Paetz/tylko mieszkaja do smierci w
palacach ze sluzba i krolewskimi apanazami.
Czlowiek,ktory byl swietnym kapelanem Solidarnosci oszalal z nadmiaru wrazen i
zamienil sutanne w admiralskie operetkowe mundury,z 35 odznaczeniami od wojtow
wiekszych wiosek na Podkarpaciu,zajmujac sie powaznie budowa kultu swojej
wlasnej zalosnej postaci-ktora odciagnela od kosciola z milion wiernych.
W normalnym kraju fiskus taka figure dawno sprowadzilby do parteru z
tzw.domiarem,ktory odebralby mu zagrabione dzieki dzialalnosci duszpasterskiej
precjoza,stare gdanskie meble,kolecje bursztynow-warte grube miliony
zlotych.Teraz ten wrog narodu zydowskiego i najwiekszy po rydzyku/tez z tej
samej sekty/rasista w Europie,zamierza sie zajac spekulacja-sprzedaza goowna
wartego 5 zl z 20-krotnym przebiciem.
Czy w Urzedzie Skarbowym w Gdansku jest choc jedna osoba z tzw.jajami?Czy
naprawde problemem jest zastosowanie ustawy o nieuczciwym nadmiernym
wzbogaceniu sie przez,nie waham sie uzyc tego slowa,wroga Chrystusa,wroga
Polski,czlowieka rzobijajacego kosciol od srodka dla hedonistycznej
przyjemnosci?
A co metropolita gdanski na to?Moze tez powinien skarcic po linii i na bazie
swoja parszywa owieczke?



Temat: Dzień dobry!!!!!
Jestem mamuchą 15 m-cznej dzidziuli o niepozornym imieniu:Maja.Jestem od dwóch
miesięcy pracującą mamą,więc młoda siup...do niani.Mieszkam na Pomorzu
(niedaleko Gdańska-ok.90km) i chętnie zamienię się z jakąś Góralką.Cierpię na
chroniczny brak snu-dzidziula budzi się w nocy co godzinę lub dwie.Leniwa też
chyba jestem(młoda zajada się żarciem ze słoiczków-dobrze ,że niania
gotuje!),nienawidze gotować(!!!),ale mogłabym zasilić w sprzątaniu grono
pedantek.W ciąży zajadałam się serem Brie(dziecko żyje i jest zdrowe-
chyba).Teraz przechodzę zapalenie pęcherza(setny raz!!!) i boli mnie okropnie!!!
A ostatnio skazałam moję dziecię na pastwę obu babć,a sama w tym czasie udałam
się z małżem w Tatry do Zakopanego,hej!Wiem,wiem...psychika mojego dziecka
została w sposób okrutny zdewastowana,co grozi w przyszłości głebokimi zmianami
w jej delikatnej psychice,dlatego zawczasu zarezerwuję dzidziuli miejsce w
poprawczaku.



Temat: Pierwszy raz byłem w Warszawie
A jaka jest Polska w porównaniu do Irlandii, Norwegii czy Holandii?
Wybrałeś akurat miasta małe, które można na piechotę przejść w dwie
godziny w bogatych krajach, zadbane i czyste. Dorzuć jeszcze
Kopenhagę czy Helsinki.

I porównaj sobie do nich Poznań, Gdańsk, Katowice czy Wrocław. I
jak? Bo dla mnie te nasze miasta wypadają beznadziejnie. Powiesz, że
tamte to stolice zagraniczne? Okej, no to zamień sobie na Cork,
Trondheim, Rotterdam, Alborg i Turku. Coś to zmienia? Nic, nasze
Polskie średniej wielkości miasta znowy wyglądają jak maluch przy
volvo.

Wwę to przystawiaj do Berlina, Budapesztu czy Madrytu. Nie zależy
nam na poprawieniu wyglądu? Człowieku, a ile lat tu mieszkasz? Jak
sobie przypomnę Wwę anno domini 1995, a dziś, to jesteśmy sto lat do
przodu. Oczywiście mogłoby być dużo lepiej, gdybyśmy mieli
prezydentów z prawdziwego zdarzednia. Ale to właśnie dzięki
mieszkańcom i zapaleńcom wygląd tego miasta tak się poprawił. Inne
miasta w Polsce sa na etapie picowania centrum, a poza nim to brud
za paznokciami.
Warszawa, w przeciwieństwie do nich, rozwija również dzielnice
peryferyjne, czasem nawet lepiej niż centrum.



Temat: Nauka angielskiego........
Gość portalu: ABeCe napisał(a):

> i powiedz mi czemu wszyscy chca koniecznie do londynu (nie mylic z ladkiem
> zdroj)? jest tyle innych ladniejszych miejsc w anglii. to tak jakby
przyjechac
> na kurs polskiego do warszawy zamiast do krakowa, gdanska, wroclawia (mimo ze
> lubie warszawe bo tu mieszkam).

popieram:) londyn to prowincja;) osobiscie 3 lata temu, po tryumfalnym
przebrnięciu przez olimpijskie zmagania, wyjechałam dzięki british council do
exeteru, cudownego miasteczka w sercu devonu i...nigdy nie zamieniłabym tych
wakacji na ich londyński odpowiednik:) naprawdę gorąco polecam exeter! kursy są
prowadzone (profesjonalnie, ma się rozumieć!;) na miejscowym uniwersytecie,
okolica mmmmm palce lizać, a towarzystwo za moich przynajmniej czasów
wyśmienite - sama bym tam wróciła, gdyby kiedykolwiek było mnie stać choć na
tydzień pobytu:-)
ceny jak dla mnie barbarzyńskie, podobnie jak innych kursów w UK, ale jeśli
masz za dużo pieniędzy to warto:-)

www.ex.ac.uk/elc/



Temat: fajna knajpka - gdzie?
Ja trochę z innej beczki, tzn. "nie knajpy" :)

1. Bar Gdański :)

2. Sapko ("turecki" bar na rogu JPII i Nowolipia)
Po prostu uwielbiam jedzenie które robią. W dodatku nie ma tam "jednego"
stałego menu, każdego dnia cośtam innego upichcą. Moim zdaniem najlepszy
"turek" w Warszawie (ten pod kinem Bajka jest przereklamowany; no i dajcie
spokój, stać 10 minut w kolejce po kebab i jeść go na stojąco na
Marszałkowskiej? ;) )
Jadaliśmy u Sapka jeszcze jak nie mieszkaliśmy na Muranowie ;)
To pierwszy znany mi "turek" gdzie dostawało się herbatkę gratis w małej
"tureckiej" szklaneczce. Teraz robią tak już prawie wszyscy. Niby bzdura, ale
całkiem sympatycznie

3. Chińska restauracja na Andersa (vis a vis Baru Gdańskiego).
Smaczne jedzenie, w dodatku (moim zdaniem) pewne, bo żywi się tam dużo ich
"rodaków", przychodzą ludzie z chińskiej ambasady także.
Za 15 zł można sobie wziąć zestaw (zupa+drugie+sok). Chyba 2 lub 3 złote do
tego wystarczy dopłacić, aby zamienić sok na piwo :)
Pojedyncze potrawy są trochę droższe (ale mają różne fajne smakołyki).
Bardzo miła obsługa, świetny wystrój. No i rzeczywiście jest to restauracja, bo
są obrusy i kelnerka przychodzi do stolika ;)

BTW. Czy ktoś z Was może się podzielić wrażeniami z tej chińskiej restauracji
na Smoczej (tam gdzie bruk jest)? To jest bardzo blisko nas a nigdy tam nie
byliśmy....




Temat: Czy wrocilibyscie do Polski ?
Nastka!
Zgadzam sie z tym o czym piszesz. Wiele i czesto o tym mysle ale wpadlam w krag
bez wyjscia - jak czasami sadze.
Obawiam sie ze nie tak latwo bedzie mi znalezc prace. Niezbedny jest jezyk a
nauka holenderskiego idzie mi jak po grudzie. Aby pracowac w zawodzie bede
musiala sie najprawdopodobniej doksztalcic - to niestety kosztuje i na to nas
stac nie bedzie. Jesli chodzi o to ze po przebywaniu ze swoimi dziecmi dobrze
by bylo pobyc wsrod doroslych, rozwniac sie, podszkolic jezyk itp to w moim
przypadku zamienilabym dwie urwiski na cala bande im podobnych ;-D - kiepski to
interes... Choc przyznaje ze chetnie pracowalabym w przedszkolu. Od biedy moge
i robic inne rzeczy ale wciaz musze nauczyc sie jezyka....Bleee..
Podsumowujac: zgadzam sie z Toba ale nie potrafie sie wziac porzadnie za
realizacje.
Jak na razie czekam az przyjma corke (3 i pol roku) do przedszkola a mlodsza
zapisze na liste oczekujaca. Ma rok i 9 miesiecy, kiedy bedzie miala dwa lata i
3 mc bedzie mogla rowniez tam chodzic. Moze wtedy znajde wiecej motywacji do
nauki. Faktycznie, dzieciaczki pojda do szkoly i zaczna sie szybko uczyc
holenderskiego a mama wciaz nic. Wsyd!

pozd

PS W jakim wieku sa Twoje dzieci?
Wlasciwie to Rodzina i Gdansk przciagaja mnie tak bardzo dopiero na drugim
miejcu Polska i to co sie z nia wiaze: krajobraz, kultura, jezyk,...,
jedzenie ;-D
Gdzie dokladniej mieszkalas? Ja od zawsze na Przymorzu choc przez ostatnie lata
jestem czestym gosciem na Osowie.



Temat: 6,5 tys netto na rodzinę 4osobową
ok 3 tys na rękę,6 osób w rodzinie,kredyt na mieszkanie,bez
zamochodu,Gdańsk. Tak żyje moja sąsiadka.Podejrzewam że chętnie by
się z Tobą zamieniła i jeszcze w rękę pocałowała. Dla jednych to
Twoje 6 tyś to niewiele,a nawet skrajne ubóstwo a dla innych to
szczyt luksusu o którym można tylko pomarzyć.




Temat: Marcinkiewicz nie jedzie do Berlina
1. Powinien był pozostać Colleoni - a tak miasto zrzuciło się na powrót
prezentu dla "stolycy" w ramach idiotycznego gestu politruka Zaremby (z
sowieckiego nadania "prezydenta" miasta, rozbierającego to, czego nie
zniszczyła wojna).
2. Mógł pozostać Fryderyk III - zupełnie niekontrowersyjny cesarz, panujący w
II Rzeszy całe 99 dni (notabene, nie znosił Bismarcka).
3. Zbrodnią było zniszczenie pomnika Carla Loewego - największego niemieckiego
kompozytora romantycznego spośród tych, którzy kiedykolwiek mieszkali w
Szczecinie dłużej niż tydzień.
4. Pomniki królów pruskich też właściwie mogły pozostać - ostatecznie we Lwowie
oprócz Mickiewicza i Kilińskiego odbudowano Cmentarz Orląt Lwowskich, które
walczyły z przodkami dzisiejszych mieszkańców miasta, aby Lwów był polski, nie
ukraiński. Biorąc pod uwagę postać np. Fryderyka Wilhelma IV, niekoniecznie
należało niszczyć jego pomnik pod hasłem "walki z krzyżactwem".
5. Kino "Kosmos" było świetne ...30 lat temu. Teraz to ruina. Powoli zamienia
sie w taką byłe kino "Coloseum" - przedwojenna Turnhalle. Niestety, w tym
mieście niszczy się wszystko, co tylko można - Polacy chyba dostali je
niezasłużenie...
6. W latach poprzedzających wejście Polski do UE (a i teraz) wyjeżdżają ze
Szczecina nie emeryci (ci nawet zostają prezydentami miasta), ale młodzież,
absolwenci wyższych uczelni: do Warszawy, Poznania, Gdańska, Wrocławia. Emeryci
nie mają dokąd wyjechać i po co - żyją w mieście, które ich przyjęło po wojnie
i które zostało tak straszliwie zaniedbane...




Temat: Wrocek kusi: zielonogórzanie, studiujcie u nas
ja się cieszę, że Wrocek Ci się podoba, ale przegi
to co piszesz to przeginka. Niestety dużym problemem Wrocka są ludzie, którzy
zjechali tam na studia, często potem zostali, i mają różowe okulary na oczach.
Po dwóch latach pracy w Wawce i trzech w Poznaniu, a także będąc często w Łodzi
i Krakowie, to możesz sobie pisać, że w Poznaniu to nudne biznesy, że we Wrocku
są duże kluby, ale za to takich tłumów imprezujących ludzi jak na rynku i w
okolicy są w Poznaniu, to we Wrocku nie ma, w Gdańsku nie ma, w Wawce nie ma,
tylko Kraków może się równać. W Poznaniu imprezuje się inaczej, nie tyle
spokojniej, co bardziej indywidualnie, tam co brama to knajpa o innym
charakterze, a jak parkiet to w piwnicach na Starym Mieście. Jak tępię u moich
ziomków głupie wywyższanie się wobec Poznania, tak i Tobie tym tytułem przyłożę
;) Do tego Poznaniacy to luzacy podobnego kalibru co ludzie we Wrocku. Trzeba
mieć dużo złej woli by tego nie widzieć, chociaż zanim się przeniosłem z Wawki,
to miałem stracha, że się zanudzę, że mi do mieszkania będą zaglądać, czy
sprzątam, że będzie nuda. A tu odwrotnie, luz, tolerancja, każdy nas wysoko, ale
żadnych wścibskich sąsiadów i do tego ten codzienny uśmiech jak bym był na
Zachodzie. Tego jeszcze w Polsce nie ma. I powiem Ci, po Wawce to miasto miód.
To jedyne miejsce, na które bym Wrocek zamienił, właśnie przez ludzi, a nie
tylko infrastrukturę, czy kasę, a żadne miasto nie ma niemal w sercu takich
terenów z lasami i jeziorami na wypady na rowerze.



Temat: Kto gdzie jedzie na wakacje. wpisywac prosze:)
jakbym mieszkala sama
tzn bez mamy, chetnie bym sie z dwiema kolezankami z forum na dwa
tyg zamienila za chatki :-)
mowie o dziewczynach z gdanska i gdyni :-)

kiedys ogladalam taki program o tanim spedzaniu urlopu, wlasnie
ludzie z roznych krajow sie tak wymieniali
dla mnie pomysl extra




Temat: WRZESIEŃ
Maja nadal cudownie przesypia całą noc i po pierwszym karmieniu zasypia na 3-4
godziny. Ostatnio w dzień zrobiła się bardziej aktywna, dłuższe spanie zamieniła
na kwadransowe drzemki, więc i ja będę musiała się nieco przestawić z robotą
domową. Nauczyła się wyjmować i wkładać do buzi smoczek, uwielbia pluskanie na
brzuchu w wanience, natomiast "na lądzie" nie bardzo chce na brzuszku. Jutro
idziemy na szczepienie więc przy okazji dowiem się ile waży i ile urosła.
A w domu ogólnie wrzesień minął nam na przyzwyczajeniu się do szkoły - Starszak
od razu wskoczył na wysokie obroty, 6 klasa to nie przelewki. Dodatkowo wrzesień
był miesiącem dobrych nowin - mój Nie-mąż w końcu dostał gwarancję pracy w
Gdańsku i już za miesiąc będziemy razem mieszkać, czyli rodzinka w komplecie :-)




Temat: Wielka płyta
>...dlaczego wszyscy tak "jadą" na płytę ?

Bo kiedyś dziennikarzyna-matołek powtórzył plotkę zasłyszana na bazarku.
(Bo te budynki się walą, bo odpadają całe płyty itd.)
Za nim powtórzyli inni, i teraz już plota żyje włsnym życiem.

Czy pamiętacie katastrofę budynku w Gdańsku?
Gaz wybuchnął w piwnicy i rozwalił dwie dolne kondygnacje. Pozostałe piętra
opadły na te gruzy. Ludzie na tych wyższych piętrach przeżyli.
Zapewniam Was, że budynki budowane w innych technologiach (z wyjątkiem
żelbetowych wylewanych) zamieniły by się w takiej katastrofie w pył.

Wadą starych budynków z płyty jest mała powierzchnia mieszkań (takie były
czasy) i zimne ściany (kiepska izolacja termiczna). Obecnie, po ociepleniu
styropianem ta wada też zniknęła.



Temat: Pomóż rozładować korki
Gdansk to dno, budowany bez planu inwestycyjnego. Chcesz nowych drog,
jak nie ma gdzie? Te osiedla na zadupiach najpierw zbudowano, potem
pomyslano. A ty widac jakim jestes inteligentem, kupujac tam
mieszkanie. Teraz narzekasz. Przez takich ludzi jak Ty miasto zamienia
sie w SMIEC.



Temat: Mokotów: blokowisko czy ściernisko
Mokotów: blokowisko czy ściernisko
Wychowałem się w okolicach Królikarnii, parku Arkadia, parku pod skocznia. Jeszcze 20 lat temu skocznia była zagospodarowana, domy i działki wokól niej wygladaly skromnie ale ok.
Dziś jak patrzę, podobnie jak jeden z postowiczów, na widok z tarasu Królikarni, to nóż się otwiera w kieszeni na absolutną niekompetencję Urzędu Miasta. Do panoramy odległych Stegien i Siekierek dołączyły koszmarne bloki przy ul. Pory. Wszystkie brzydkie! z drugiej strony jeszcze gorsze blokowiska przy Metro Wilanowska (dramat).
Mam nadzieje, ze nie powstanie tam zadna Marina ani miasteczko wilanow - to zbyt cenny tereny, obszar zbyt mimo wszystko urokliwy.

Wygledow zawsze byl dosc brzydki i peryferyjny, wiec postawienie tam Mariny to moze nie bylo takie zle wyjscie. Natomiast, przy Idzikowskiego powinno powstac cos na kształ dawnych projektów typu kolonia staszica, zoliborz itp. ale oczywiscie nie musi byc zabudowa typu dworek. Osiedla przy Rastafińskich to swietny projekt! zabudowa niska i park. a ceny metra niech sobie beda wysokie przeciez nie wszyscy musza mieszkac na Mokotowie. A Warszawie brakuje budownictwa luksowego, za takie trudno uznac blokowiska przy Dworcu Gdańskim czy koszmar ul, Bukowińskiej, al. Wilanowskiej, czy kamienno szklana smute Miasteczka Wilanów.
Zobaczymy! bardzo bym chcial zeby ta urokliwa część dawnych Szop Polskich i Niemieckich zamieniła sie w elegancka dzielnice z fajnym parkiem z widokami na pałac w Krolikarnii, Zolta Karczme, forty i wille przy Idzikowskiego. Jesli jednak plany urbanistyczne beda wygladaly tak jak teraz to juz wole smierdzace ogrodki dzialkowe (to samo tyczy sie terenow przy al. Waszyngtona).




Temat: Kto zna MOSTOSTAL-SIEDLCE
Jesteśmy chyba jedynymi osobami na forum które są przekonane że ta trasa
zostanie zbudowana. Zdecydowana większość twierdzi że tak nie będzie.
Według mnie bez znaczenia jest to czy będzie bliżej szkoły czy nowych osiedli,
jeśli to obwodnica,nasilenie ruchu będzie bardzo duże i kilkadziesiąt metrów w
jedną lub drugą stronę nic nie zmieni. Połączą trasę gdańską z autostradą A-2,
to poprostu katastrofa. Jeśli masz zamiar kupić mieszkanie od Mostostalu,
dobrze się nad tym zastanów. Mnie również interesował ten rejon, "przerobiłem"
wszystkie okoliczne inwestycje ale zrezygnowałem. Nie mam zamiaru w przyszłości
faszerować rodziny ołowiem i decybelami, i to na własne życzenie.
Ogródki działkowe pewnie znikną a betonowa droga [właściwie pozostałość po
dawnym lotnisku wojskowym] zamieni się w dojazd do osiedli PD, Mostostalu, JWC
i PBM Południe. Myślę że ten cały rejon nie powinien zostać przeznaczony pod
budownictwo mieszkaniowe, ale raczej pod handel i usługi. Niestety, w naszym
pięknym kraju człowiek się nie liczy, ważna jest tylko kasa.
Życzę podjęcia trafnej decyzji. Pozdrawiam.



Temat: Osiedle Zielone Pola
Tja masz rację nie zaskakuje mnie ten fakt gdyż droga z Legionowa-
mniej więcej równoległa do Armii Poznań jest od dawna w planach a
nawet po drugiej stronie Wisły są znaczne rezerwy gruntowe
przygotowane. Trasa ma wychodzić na tzw węzeł kiełpiński na
wysokości mniej więcej ulicy mokrej i podleśnej.
A za to ulica tzw zbiorcza, bo taki statut bedzie miała ul.Kościelna
Droga ma sie łączyć z jednym ze zjazdów z trasy a dalej z trasą E-77
(w-wa-Gdańsk) więc ogólnie będzie wesoło i głośno a zielone pole
zamieni się w "betonowe pole" lub "głośne pole",ale to dotyczy
wszystkich zarówno os.zielone pole jak również innych osiedli
budowanych w tym rejonie. W przyszłości na ciszę w rejonie ulic
Chopina ( 15m szerokości) , Kościelna Droga ( 23m i drogi opaskowe)
oraz trasę tzw Legionowską ( szer około 20m) nie ma co liczyć, ale z
drugiej strony drogi gdzies muszą być bo samochodów przybywa...hmmm
ja tam się cieszę niech rosną osiedla przy tych wkrótce ruchliwych
ulicach bedą idealnym wyciszeniem dla mojego domku położonego przy
wspólnej - przyjmą na siebie całą "falę uderzeniową" hałasu hihi a
propos zielone pole to rzeczywiście developer pewnie nie miał
wyjścisa i adaptując fundamenty i częściowo inne elementy
konstrukcyjne chlewni nie mógł już wykonać podziemnych garaży, ale
podejrzewam,że nie każdy chciałby płacić kasę za mieszkanie w domu,
któy w jakiejś części był niszczejącym chlewem przez kilkanaście
lat? ale może znajdą się tacy,którym to nie przeszkadza?



Temat: wrocław-gdańsk-zamiana mieszkań NA wakacje
wrocław-gdańsk-zamiana mieszkań NA wakacje
cześć ,mieszkam w gdańsku...nigdy nie byłam we wrocławiu,a dużo dobrego
słyszałam...możesz chciałby ktoś się zamienić na część wakacji na mieszkania ?
byłabym wdzięczna za informacje..pozdrawiam wszystkich



Temat: Miesiąc nad morzem – szukam mieszkania do wynajęcia na luty
Trochę nie na temat, ale może, jesli mieszkasz na wsi... Ja jestem z Gdańska i w czasie letnich wakacji mogę zamienić się z Tobą mieszkaniami. Jesli jesteś zainteresowana pisz na priv. Pozdrawiam



Temat: Z Częstochowy do Gdańska
Z Częstochowy do Gdańska
Chcę zamienić mieszkanie w Częstochowie na Trójmiasto. Znacie kogoś
chętnego?



Temat: ELBLĄG,ELBLĄG,ELBLĄG
mieszkam w elblagu od urodzenia nie zamieniłabym tego miasta na zadne inne.
Rok mieszkalam w gdansku ale to nie to samo

pozdrawiam
Angelika

PS. Dzidziusia jeszcze nie mam ale w czerwcu slub i wtedy zobaczymy
buziaki dla wszystkich mam i nie mam



Temat: Wyemigrowaliśmy z Puław
hmmm a ja mieszkam juz 6 lat na Wybrzezu, ale jakos nie czuje, ze emigrowalam:)
i teraz nie zamienilabym Gdanska na nic innego:) w Pulawach bywam, ale nie
pokusze sie na powrot, chociaz nie powiem sliczne miasto,
pozdrawiam Pulawiakow:)



Temat: małe Trójmiasto, mieszkania
dzięki, interesuje mnie mieszkanie ok.50 m.kw. blok może być nowy albo
kilkuletni(5lat),
a w ogóle to najlepiej bym chciała zamienić moje TBS w Gdańsku na inne właśnie w
Waszych stronach, oczywiście za dopłatą,
znacie kogoś zainteresowanego?




Temat: Pozdrowienia z innego miasta :-)
Kochana Reno:)))
To my zamieniłyśmy się miejscami??? Bo Gdańsk jest moim rodzinnym
miastem, /prawie rodzinnym/ ale w nim nie mieszkam a Lublin i okolice to teraz
miejsce drugie gdzie mieszkam i też lubię:)




Temat: Majówki2009
O kurde katka-tk, nie chcialysmy Ja rozumiem nie zamienic Krakowa na Wrocław, no Gdańska czy Poznania, ale Bytom...? Ma Twój mąż fantazje, nie ma co. Może juz po prostu nie chce mu się "przesadzać". Aczkolwiek ja sama tez nie mieszkam w samym Wrocławiu i jakos mi tak dobrze nieopodal



Temat: Wspólne życie obcych ludzi
Gość portalu: Gdanszczanin.. napisał(a):

> Ma Pan w zupełnośći racje.Zastanawiam sie jak będzie wyglądał wykup takich
> mieszkań. Skoro jednej z rodzin nie stać na opłaty. Obecne władze doprowadzą
do zniszczenia starego budownictwa.

Niszczeja glownie dlatego, ze jest za malo pieniedzy w budzecie miasta na ich
remontowanie. Z drugiej strony jest zbyt mala liczba lokali wykupionych na
wlasnosc, gdyb bylo ich wiecej byc moze bylby wiekszy ruch na wtornym rynku
nieruchomosci, a co za tym idzie latwiej by dochodzilo do zamiany mieszkan -
teraz zbyt czesto na przeszkodzie stoi to, ze lokal jest komunalny. Byc moze
obnizka do 5 proc. cos w tej materii zmieni. Ci, ktorzy maja za duzy czynsz np.
z powodu duzego metrazu w mieszkaniu komunalnym po wykupieniu za 5 proc. nie
placiliby juz tego czynszu, a jezeli by nie mieli pieniedzy na inne oplaty
zwiazane np. z ogrzewaniem czy partycypacja w kosztach remotowych wspolnoty -
mogliby je latwiej zamienic na mniejsze.

> Widać to doskonale, jak powstają nowoczesne
> sklepy,a wyburza sie zabytkowe kamienice.

Zabytkowych sie nie wyburza, przynajmniej nic o tym nie slyszalem. W Gdansku
jest natomiast wiele domow przeznaczonych do wyburzenia, ktorych sie jednak nie
burzy, gdyz nie ma dokad wyprowadzic ludzi. I tu jest zadanie dla miast -
budowa tanich lokali tzw. socjalnych (a nie np. budowa domu dla policjantow
spoza Gdanska) - koszt ich budowy chocby w malej czesci by sie zwrocil po
sprzedazy jakiegos terenu po wyburzonym domu pod sklep.

> Ktoś ????? bierze za to pieniądze. A
> jak go zdegradują to już oni mają gdzie mieszkać , bez obcych osób. Wycinają
> parki, ostoje przyrody żeby tylko mieszkać z dala od obcych. Stawiają parkany
i żelazne bramy.

Nikt nie robi tego samowolnie, o wycinaniu parkow nic mi nie wiadomo, uslyszal
pan pewnie jakies plotki.

> Co ich obchodzi ze w jakimś mieszkaniu mecza sie lokatorzy i
> dziecko.Wyburzą cały budynek,po co im problem z mieszkańcami.Za rok będzie
tam Centrum Handlowe.

Nikt nie wyburzy domu, w ktorym mieszkaja ludzie.
Ja bym sie cieszyl, gdyby zyski z zezwolenia na budowe nowego centrum
handlowego szly na remonty i budowy domow. Nazwa "miasto" oznacza, ze jest to
miejsce, w ktorym sie mieszka i dlatego mieszkania powinny miec priorytet przed
innymi celami.



Temat: Lokal bez przetargu. Nie jestem nikim - mówi sz...
Panie Vice czasami trzeba przeprosic!
Szanowni Panstwo czy przypomnicie sobie, kiedy ostatnio byl przetarg
na lokal w okolicy Dl Targu czy Dlugiej!? Dawno i nieprawda!
Wszystkie atakcyjne lokale ida po "kolesiowsku" dla kumpli budynia i
spolki. Przykladow jest wiele w okolicy : trzy dla Fundacji
p.W,jeden dla p.S., inny dla p.W. , inne na Bieg 2012! Lokale sa
przygotowywane dal kolesi :zamieniane za te, ktore biora kolesie na
pare miesiecy w dzierzawe w nieatrakcyjnych miejscach, koszty
adaptacji kolesiowskich lokali sa odliczane im od dzierzawy, i wiele
jeszcze innych przekretow w bialych rekawiczkach!
Lokalni, prawi ludzie nie maja szans zaprezentowac swojej oferty
Gmnie, bo p.vice "kieruje sie jak zawsze dobrem ogolu"- ciekawe kto
z kumpli budynia jest tym ogolem! Te budyniowe kumple nie maja
pomyslu jak zadbac o lokalnych ludzi, wola zlupic przez 4 miesiace
sezonu turyste , ktory slono placi , nigdy nie wroci do Gdanska bo
woli pojechac do Pragi , Budapesztu czy w inne bardziej ku turystyce
skierowane miejsce!
Narzekacie na fakt, iz gdanska Starowka jest nieatrakcyjna ,
porownujecie ja do Wroclawia czy Krakowa! Popatrzcie kto tam
prowadzi lokale, wynajmujac na rynkowych zasadach od Gmin - nasze
polskie "Gwiazdy" ? - nie, lokalni ludzie z pomyslem, bo znaja
specyfike okolicy, bo zyja w tych miastach na codzien i dbaja by ich
miasto , ich restauracja , pub byly chluba , by ludzie wracali do
nich, zostawiali swoje pieniadze, za ktore Ci lokalni inwestorzy
placa podatki, poprzez ktore ich miasta sie rozwijaja!
W Gdansku nikt z lokalnych przedsiebiorcow nie ma szans
zaprezentowac swojej oferty bo p.L nie da im zainwestowac i
zarabiac, woli oddac fundacji, ktora odda "sasiadowi - bo co w tym
zlego"?! W Gdansku nikt nie dba o malych czy srednich
przedsiebiorcow - no chyba ze sa poklejeni z budyniem !
Przepraszam a przy okazji moze ktos z sasiadow budynia chce sie
zamienic na mieszkanie ze mna, bo moze uda mi sie zalatwic jakis
lokal od sasiada!?
Bar pod Ryba to miejsce kultowe!
Wlasciciel wklada cale swoje serce by wszystko bylo jak nalezy!
Mysle p.vice ze czasami warto przeprosic , jak sie p.juz tak
zagalopowal w tym swoim tlumaczeniu , bo nie wiem czy p.pamieta ale
powinniscie dbac o elektorat bo juz niedlugo bedzie szansa Was
zmienic - no chyba ze macie juz zalatwione posady w budynio
fundacji! Panie Janie jestem z Panem - glowa do gory , nie ma wiele
osob w tym miescie , ktore potrafa powiedziec szczerze co mysla!
Brawo!



Temat: Jak napisac wypowiedzenie najmu-lokatorom?
Witam serdecznie
Bardzo dziekuje Panu za zainteresowanie sie moim problemem.
Umowa jaka zawarlamz siostra brzmiala nastepujaco;
Wyrazam zgode na uzytkwanie przez Pania i jej mal.corke czesci
mojego mieszkania w postaci jednego pokoju polozonego w lokalu
mieszkalnym nr...w gomu przy ul........w Gdansku na okres
6miesiecy ,liczac od dnia 01.09.2000r do dnia 28.02.2001r.Wyrazam
takze zgode na korzystanie z czesci wspolnych tj.kuchni ,lazienki,wc
i przedpokoju.Tytulem czynszu za zajmowane pomieszczenie i mozliwosc
korzystania z czesci wspolnych lokalu,ustalam oplate w wysokosci 250
zl miesiecznie platne do dnia 29 kazdego miesiaca ,do moich rak za
pokwitowaniem.
Jednoczesnie zobowiazuje Pania do;
a)przestrzegania regul przadku domowego okreslonych w regulaminie
spoldzielni.
b)nie przyjmowania odwiedzin osob postronnych w godzinach nocnych
tj.od 22 do 6 rano.
Jednoczesnie informuje ze ,w przypadku nie wywiazania sie przez
Pania z warunkow okreslonych niniejszym pismem oraz obowiazku
platnosci okreslonego wyzej czynszu ,cofne zgode na uzytkowanie
pomieszczenia.

Na powyzsze warunki strony wyrazaja zgode
.............
.............

Ta umowa byla na 6 miesiecy pozniej ja przedluzylam pismem tej samej
tresci na okres 1 roku i wiecej juz nie przedluzalam siostrze
zamieszkiwania u mnie.
Bede wdzieczna za kazda pomoc nie chce sie uzalac nad soba ale
jestem w bardzo trudnej sytuacji i niekiedy czuje juz bezsilnosc.
Rodzinka -rodzenstwo sobie mieszka nadal a mnie pograza w dlugach
czynszowych chcialam sprzedac badz zamienic swoje mieszkanie a przez
nich nic nie moge zrobic.Jestem na rencie z powodu choroby
nowotworowej a moje swiadczenie jakie uzyskuje z Zus to zaledwie
renta 520zl.Pasozyty mieszkaja i maja sie dobrze wykrzykujac ze
puszcza mnie z torbami a ja czuje bezsilnosc i juz nie wiem co robic.



Temat: wyłoniona przetoka moczowodowo skórna
Przepraszam że nie odpsałam ale właśnie wczoraj otrzymałysmy przesyłkę bardzo
dziękujemy między czasie załatwiłam te woreczki ale Amelka jest bardzo
przestraszona tymi woreczkami chyba zle je kojarzy i bardzo sie ich boi na
szcześci epani ze sklepu medycznego zamieniła nam cześć na pampersy więc mamy
trochę woreczków i pampersy .To nowe wyzwanie te woreczki dla Amelki i mam
nadzieje że spęłnią one moje oczekiwania tak jak mówię narazie jest płacz i
woreczek napełnia się ekspresowo te miłe panie powiedziały że przy następnym
zakupie wszystko zamienimy na pampersy koszt pampersa 1,50 co oznacza 960
pampersów ja osobiście jestem z tej zamiany zadowolona nie walnie mnie po
portfelu no i pampersy orginalne bo przy każdym przewijaniu amelka sama wybiera
zwierzątko ale nie zrezygnuje może potrzebujemy jeszcze trochę czasu tak prawdę
mówiąc strasznie to wygada taki woreczek dostałyśmy 1440 zł z NFZ i tak
będziemy dostawać co kwartał no i ten klej na tych woreczkach zgroza po jednym
woreczku miejsce po tym kółku jest zaognione to też mnie przeraża kupiłam ten
krem i maść ale nie są najlepsze. Mała jest alergikiem kiedys polizał ją kotek
w buzke to ponad miesiąc miała ranę boje się ryzykować rano po operacji tez
długo się goiła ale naprawde jestem wdzięczna Tobie i wszystkim z tym którzy
otwarli mi oczy wiem że nie jestem sama no i nie muszę się martwić o pampersy
wycyckam NFZ do ostatniej kropli> Konczymy na dzisiaj epopeje i będę starała
Cię informować o postępach z woreczkami jest sobota i sobotnie sprzątanko a
wiesz czego ci zazdroszczę że mieszkasz w Gdańsku super to nie to co Śląsk.PAPA
i całuski od Amelki I średnia też się odzywa czli Hani Amelka I Grażyna



Temat: Dlaczego tak propagandowo tępi się PRL
tomek6665 napisał:

> naa każdym kroku napotykamy się na zbrosnię tamtego systemu - to szpitale
bloki
>
> mieszkalne ,szkoły, kościoły...
> Nie uda się tego zamienić w rzekomy obóz koncentracyjny czy jakiś tam inny

Jednak za największą zbrodnię tamtego systemu uznaję fakt, że takie jak Twoje -
poglądy - są głoszone. Upodlenie ludzi przez ponad pół wieku i okupacja kraju
przez "brata" uważana za dobrodziejstwo - to chyba PARANOJA? Brak Ci drutów
kolczastych, więc to nie był obóz, hahaha. A mogłeś robaczku pojechać do innego
kraju (zachodniego) ot tak sobie? Mogłeś dostać paszport/wizę bez podpisania
lojalki (czyt. zeszmacenia się do roli szpicla)? Mogłeś wypowaiadać dowolne
opinie w gronie większym nić własna rodzina/przyjaciele bez obawy, że staniesz
się "elementem antysocjalistycznym"? Cieszyłeś się z tego, co Ci kapnęło z
pańskiego stołu: byle jak pensja za byle jaka pracę, wczasy z FWP, przedszkole
i szkoła dość sprawnie indokrynująca tępawe mózgi (co pozostało niektórym do
dziś), m_x po 20 letnim odczekaniu w kolejce, cebula na zimę, wycieczka
zakładowa na grzyby, goździk+rajstopy dla pań na Dzień Kobiet. Ale na
telefon...trzeba było czekać czasem dłuuuugo, oj dłuuuugo (ja czekałam na
telefon...do końca pieprzonej komuny od roku 1976 (wtedy dopiero zaczęli
budować nowe centrale tel.).
Nie wspomnę już o koszmarnym okresie kartek na żarcie, mydło, proszki do
prania, buty, papierosy, alkohol. Dla kobiety pracującej zawodowo i prowadzącej
normalny dom, to była GEHENNA: polowanie na coś do żarcia czy pastę do zębów.
A stan wojenny? Sam mNiód, cholera. Poszłam sobie kiedyś do przyjaciółki na
pogaduchy parę domów dalej na tej samej ulicy, na której mieszkałam (Gdańsk). I
musiałam odsiedzieć parę godzin, bo w pewnym momencie zrobiła się zadyma z
ZOMO, petardami wpadającymi na balkony i przez okna. TO CI SZCZĘŚLIWI w PRLu
rodacy dziękowali swoim dobroczyńcom. Wróciłam do domu, a jakże, ale nie
zapomnę tego strachu, gdy przemykałam się ukradkiem pod ścianami budynków z
duszą na ramieniu, widząc byków z pałami na horyzoncie. Takich "akcji" w moim
mieście było full, szczególnie podczas pochodow 1-majowych.
Bardzo trudno jest mi zrozumieć tych, dla których okres PRL był tym lepszym.
Ale cóż, widać nie wszyscy mamy naturę człowieka wolnego, nie oczekującego
opieki socjalnej państwa, ceniącego sobie wolność wyboru ponad wszystko.



Temat: Wzorowy szpital pod zarzadem kobiety
Wzorowy szpital pod zarzadem kobiety
Nowoczesny szpital jeszcze niedawno był stary i zapomniany. Dwa lata temu
konkurs na szefa szpitala w Górowie wygrała Danuta Kunicka. Dziś przyjeżdżają
tu na rehabilitację pacjenci z całej Polski. Odpłatnie (po 150 zł za dzień)
leczą się Duńczycy, Niemcy i Rosjanie. Szpital otwiera właśnie nową saunę i
wyremontowaną willę dla pacjentów. Za rok gotowy będzie basen z jacuzzi,
pływalnia, muszla koncertowa w ogrodach i nowe gabinety. - Wszystko robimy z
myślą o pacjentach. Ci, którzy wymagają natychmiastowej rehabilitacji, są
przyjmowani bez czekania - zapewnia Kunicka, oprowadzając po ogrodach
otaczających dawny budynek niemieckiego hotelu.
- Oprócz tego wybudujemy za 1,5 mln zł nowoczesną kotłownię, zrobimy parking,
może fontannę w ogrodach - wylicza dyrektor. Szpital sam zdobywa pieniądze na
inwestycje. Danuta Kunicka razem z księgową i specjalistą od zamówień
publicznych piszą programy, wysyłają podania do funduszy unijnych,
wojewódzkich i rządowych. W ciągu ostatnich dwóch lat szpital dostał z nich
ponad 3,5 mln zł. - Wiemy jak szukać. Mam bardzo dobrych pracowników - mówi
Kunicka. Dyrektor szpitala jest zawodową pielęgniarką, skończyła też
pedagogikę społeczną, podyplomowe studia z higieny i epidemiologii, studia
menedżerskie oraz organizację i ekonomikę zdrowia. Kunicka potrafi zachęcić
ludzi do pracy w pięciotysięcznym miasteczku. 35-letni doktor Krzysztof
Piekarski zamienił Gdańsk na Górowo: - Znalazłem ogłoszenie, że szpital szuka
rehabilitanta. Przyjechałem i zostałem. Lekarze w Górowie zarabiają średnio
powyżej 6 tys. zł, pielęgniarki - 2 tys. zł. Szpital ma służbowe mieszkania
dla lekarzy, ułatwia robienie specjalizacji z rehabilitacji.
Pracowałam w szpitalu już w latach 80. Pamiętam permanentny brak wszystkiego
i powszechną obojętność personelu. Żeby było inaczej, ludzie muszą zrozumieć,
że mają pracować inaczej - mówi Kunicka.
W sekretariacie szpitala leży księga pamiątkowa. Wybitna śpiewaczka Maria
Fołtyn napisała w niej: "Jestem pełna uznania za stworzenie w tym miejscu
prawdziwej opieki - duchowej atmosfery, profesjonalnej i płynącej z serca".

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050630/kraj/kraj_a_1.html
No to ja proponuje te pania na ministra zdrowia lub na prezydenta.



Temat: Prezydencie, czekamy na pański błysk
Na początek 9 mgnień wiosny...
1.Połączenie Lotosu z Orlenem,siedziba największej polskiej firmy, narodowego
koncernu paliwowego w nowowybudowanej siedzibie wraz z kompleksem kongresowo-
hotelowym w północnej części Wyspy Spichrzów,nieopodal centrum muzyczno-
kongresowego i Filharmonii Bałtyckiej.
2.Deutsche Bank dopina swego i wykupuje Bank Millennium,zgodnie z
wcześniejszymi zapowiedziami centrala dawnego Banku Gdańskiego wraca do
Gdańska,część do starej siedziby na Wałach Jagiellońskich/Targu Drzewnym,reszta
do nowych kamienic w południowej części Wyspy Spichrzów.
3.GE Capital Bank buduje na ul.Rajskiej od dawna oczekiwaną nową siedzibę,w
nowym biurowcu znajdzie pracę około 2 tysięcy pracowników centrali banku.
4.Port Północny zamienia się w wielki plac budowy,terminal
kontenerowy,Pomorskie Centrum Logistyczne,baza promowo-
pasażerska,Europort,Rudoport,inwestycje rzędu 1 mld euro powodują wysyp
kolejnych inwestycji w tej przemysłowej części miasta,która staje się strefą
silnego wzrostu gospodarczego.
5.Stocznia Gdańska buduje około 5 statków rocznie na Wyspie Ostrów,Gdańska
Stocznia Remontowa utrzymuje pozycję europejskiego lidera na rynku remontów
statków,Stocznia Północna specjalizuje się wyłącznie w budowie kadłubów,których
woduje kilkanaście rocznie,Gdańsk staje się poważnym dostawcą na rynku
luksusowych jachtów,które powstają w kilku małych stoczniach
jachtowych,przemysł okrętowy już nigdy nie będzie dominujący w gospodarce
miasta,ale jest jego częścią i w totalu zatrudnia wraz z kooperantami
kilkanaście tysięcy osób.
6.W Gdańskim Parku Technologicznym,będącym częścią Specjalnej Strefy
Ekonomicznej parkują m.in.IBM,HP,Microsoft,w tym samym czasie Intel rozbudowuje
intensywnie swoje centrum badawcze w okolicach gdańskiego lotniska.
7.W Kokoszkach pojawia sie kilku dużych inwestorów m.in.Philips,General
Motors,Matsuhita/Panasonic,Sony.W mieście pojawia się coraz więcej ajatyckich
inwestorów,w szczególności z Japonii,mieszkańcy kraju kwitnącej wiśni do
szaleństwa zakochali się w wyrobach z bursztynu.
8.Boom gospodarczy powoduje wzrost zainteresowania budową nowych
mieszkań,domów,apartamentów,rezydencji,zarówno w granicach administarcyjnych
miasta jak i w najbliższych jego okolicach,liczba oddawanych do użytku mieszkań
w samym tylko Gdańsku wzrasta do 6 tysięcy mieszkań rocznie,w latach 2002-2004
było to ok.3000 rocznie.
9.Tereny postoczniowe w okolicach dawnej bramy nr.2 zamieniają sie w wielki
plac budowy,na tzw.Waterfroncie powstają mieszkania,centra
handlowe,bulwary,hotele,siedziby znanych firm,instytucje kulturalne.



Temat: Coraz bliżej rozpoczęcia budowy hala na granicy...
Bez wątpliwości?
Gość portalu: lelo napisał(a):

> ???? nie zmienia to faktu, ze Lasy Sopockie - czesc Trojmieskiego Parku
> Krajobrazowego nalezy admistracyjnie do Sopotu i lezy w jegoo granicach. Wiec
o co ci chodzi barania głowo? Budowac hale!! Nie sluchac garstki malkontentów.

Nerwy puszczają? Nie masz wątpliwości? Dlatego jesteś za budową bo coś
największego w Polsce ma stanąć w Gdańsku/Sopocie i wierzysz w to, że będą tu
rozgrywane jakieś mistrzostwa świata (jak te niby mistrzostwa w hokeju?)
Uważam, że projekt i pomysł budowy hali jest niedobry (tak jak o kilka lat
wcześniejszy powołania spółki mającej wskrzesić wyścigi konne na hipodromie,
czy budowy komisariatu za 10 mln zł dla policji). Z kilku powodów:
- Sopot ma pilniejsze potrzeby
- przebudowa i budowa dróg nie odblokuje ruchu kołowego w rejonie hali
- hala będzie w większości niewykorzystana (jak stadion lekkoatletyczny w
Sopocie)
- może raz lub dwa razy w roku zapełni się w całości (na jakimś koncercie?)
- należy rozbudować halię Olivia (dużo mniejsze koszty)
- w Sopocie wybudowano już halę 1000-lecia
- spółka zarządzająca halę będzie synekurą dla politycznych zauszników (jak
teraz w Międfzynarodowych Targach Gdańskich)
- tereny te powinny pełnić, jak to dotąd było przewidziane, funkcję
rekreacyjną, a nie powinno zamienić się w betonową plażę parkingów i dojazdów z
postawioną w centrum ogromną halą wraz z przylegającymi obiektami
- co wyjazdem z hali w stronę Sopotu?
- koszty znacznie przekroczą przewidywane 180 mln zł - niedosacowane są koszty
przebudowy okolicznych ulic oraz cała infastruktura wodociągowa, drogowa,
energetyczna
- mrzonką jest mówienie, że Sopot na tej inwestycji skorzysta propagandowo i z
jej powodu przyjedzie do nas więcej turystów - więcej się już po prostu nie
zmieści; latem, jak teraz - pomomo złej pogody, Sopot jest niemiłosiernie
zatłoczony, samochodem z trudem można się poruszać, a o parkowaniu nie ma mowy -
najpierw Sopot i Gdańsk powinny pomyśleć o polepszeniu całej infrastruktury
drogowej i budowie dodatkowej drogi przez Sopot (np. pod torami kolejki).
Sopot nie należy do biednych gmin, ale skoro na tej inwestycji nie zyska to po
co ma tracić? Splendor z hali - jeśli będzie - spadnie na Gdańsk, a klapa
przedsięwzięcia będzie wszystkich mieszkańców - szczególnie mieszkających w
nieremontowanych mieszkaniach gminnych - bardzo dużo kosztować.



Temat: Wrocławianie w Warszawie
a ja nigdy nie zamieniłbym Waw na Wroc
Mieszkalem we Wrocławiu równo 10 lat. Wcześniej 18 lat w Wałbrzychu. W
Warszawie jestem od 4 lat. W tym czasie mieszkalem 1,5 miesiąca w Krakowie i
1,5 miesiąca w Gdańsku [praca po prostu].

Gdybym mial ponownie decydowac gdzie chciałbym zamieszkac odpowiem:
- Warszawa - jak najbardziej tak,
- Wałbrzych - tak,
- Gdańsk [w ogóle Trójmiasto] - bardzo chętnie,
- Kraków - nigdy w życiu,
- Wrocław - dziękuję, ale 10 lat wystarczy.

Owszem Warszawa jest syfna, przynajmniej momentami, ale ja ją bardzo lubie.
Mozna spotkac fajnych ludzi, szczegolnie rodowitych warszawiakow. Wsiowych
buraków tez ale trzeba wiedziec jak ich unikac, bo szkoda czasu. Wawa ma bardzo
fajny rynek, duzo przestrzeni, multum zieleni, lasy naokoło, blisko do jezior,
najlepsze stacje radiowe, nie ma problemu z dostepem do tak nieskomplikowanych
obiektów sportowych jak baseny, boiska czy siłownie. Nie wiem ale nigdy nie
zamienilbym ciezkostrawnych pruskich kamienic i wybrukowanych ulic [kłania
się "trójkąt" albo "Nadodrze" na przedwojenną architekrure albo taki stary
Zoliborz, Mokotow czy południowe Śródmieście. We Wrocku nie ma takich dzielnic
jak Wesoła czy Wawer gdzie są same lasy... Pracowalem tutaj w paru firmach, ale
albo mialem szczęscie albo to norma ale nie natrafilem na ściagających się
durnych wsiowych szczurów, ludzie zawsze byli mili i sympatyczni. Czego
naprawdę nie moge powiedziec o mojej ostatniej firmie w ktorej pracowałem we
Wrocławiu, gdzie buractwo i dresiarstwo podpierało się dyplomami AE Wroc i u co
po niektorych ukonczeniem XIVLO [nie pozdrawiam]. A co smutniejsze - Wroclaw
upodabnia sie do durnego snobistycznego Krakowa.

Przejeżdzalem wiele wiele razy przez Wroc i dostrzeglem, ze poza rynkiem i
okolicami jest w gruncie rzeczy syfnym miastem z ktorym nic kompletnie mnie nie
łączy.

A moze ma ktoś podobne odczucia?



Temat: 3miasto widziane z trzech stron Polski
Jakim jesteś Warszawiakiem skoro jeden brat w Szczecinie , a drugi z małego
miasteczka. Czy to wojna was rozdzieliła? Tak naprawdę możliwości są dwie:
1.Dostałeś pracę w Warszawie, wynajmowałeś z kolegami w 10 jakieś gó..ane
mieszkanko i tak się zachłysnąłeś wielkim miastem że postanowiłeś tu zostać.
Jest to bardzo prawdopodobne bo jak większość napływowych mieszkańców, każde
inne miasto mniejsze od W-wy traktujesz jak prowincję i je wyśmiewasz.
2. Rodzice z tej podlubelskiej wsi sprzedali krowę , kupili mieszkanie na
obrzeżach W-wy i teraz jesteście prawdziwe "warsiawiaki".
To tacy ludzie jak ty robią złą opinię Warszawie. To przez takich buraków nie
lubią nas ani w Trójmieście , ani w Krakowie , ani w żadnym innym miejscu
Polski ( no może poza Sosnowcem i Szczecinem).
Wychowałem się w starej kamienicy w centrum Warszawy. Przyjechałem do Gdańska
8 lat temu ( z pracy na kilka miesięcy ). Spodobało mi się tak bardzo że
namówiłem żonę do do zmiany pracy i przeprowadzenia się nad morze. Kilka lat
temu udało się kupić mieszkanie i wydaje nam się że znaleźliśmy nasze miejsce
na ziemi. Oczywiście nie jest łatwo , cała rodzina moja i żony została w W-wie,
wszyscy znajomi również. Dlatego jeżdżąc do W-wy średnio raz, czasem dwa razy w
miesiącu wiem że trójmiejskiego spokoju na pewno nie zamienię na warszawski
pośpiech. Mieszkając w Trójmieście czuję, jakbym od sześciu lat był na
wczasach. Oczywiście im dłużej tu mieszkam dostrzegam coraz więcej rzeczy które
mnie denerwują, ale powiedzmy sobie szczerze, każde miasto w Polsce ma miejsca
które lepiej omijać , w każdym mieście jest grupa cwaniaków czekających na
okazję żeby oskubać przyjezdnych.
Z twojego durnego opisu można wywnioskować ciekawe rzeczy :
1.Tylko w Trójmieście sprzedawcy samochodów oszukują - rozumiem że giełda w
Słomczynie jest oazą uczciwości i legalności.
2.Jarmark Dominikański to tandeta i syf - pewnie Jarmark Europa na
stadionie ,to same firmowe stoiska.
3.W Trójmieście jest drogo - jestem ciekaw w jakich pięciogwiazdkowych hotelach
w W-wie bywasz skoro jest tam taniej. Czy to Victoria, Rialto, Bristol,
Radisson, Sheraton, Hyatt czy Westin.
Wszyscy znajomi przyjeżdżający do nas na krótkie wypady są zachwyceni cenami w
tutejszych lokalach.
Na drugi raz zamiast pisać jakieś bzdury, zrób coś pożytecznego.
Pozdrawiam wszystkich z W-wy i Trójmiasta



Temat: Susły perełkowe z lotniska ofiarą polityków
ludzie ludzie ludzie
no t ojest tak! felin dzelnica sypialna pod jej oknami biegnie dwupasmowka na
zamosc ktora wala w dzien i w nocy TIRy na wschod. gołosne i te cichsze. w
promieniu 2km przy sprzyjajacych warunka atmosferycznych(nie iwem dlaczego to od
tego zalezy) niesie sie hałas. w druga strone 2 km są tory kolejowe rowniez nie
jest cicho. z tych wszytskich hałasów wole haąłs silnika samolotu pasazerskiego
gdy leci i podchodzi do ladawania dzwiek naprawde nie jest drazniacy. mieszkalem
pare razu niedaloeko lotniska a to w szkocji a to w gdansku(nie mowie tu
oczywiscie o odleglosci rzedu kilku metrów). powime jeszcze jedno albo dwa.
najgorszy jest hałas samolotów akorbacyjnych i helikopterow wykonujacych
akrobacje nad dachami calkiem sporo ich w lecie lata na "moim" niebie w
odległosci 1km od lotniska. nie iwem dlaczego tak sie dzieje ze mały smigłowy
samolot jest bardziej upierdliwy od duzego pasazerskiego. dzwiuek wydawany przez
oba jest zgłoa inny z niekorzyscia dla mniejszego. niedaleko tez byłzakłąd URSUS
tez był głosny i do tego kopcił. "na szczęscie " upadł i go rozgrabili do
połowy. teraz tylk o stoi i straszy.
swoja droga ciekawe ile by tych samolotów pasazerskich lądowało w tygodniu.
swoaj droga ciekawe ile samolotów moze spac nad felinem z tego tylk owzgledu ze
jest tam 8000 m nad ziemia korytarz powietrzny. albo sztuczny satelita.
przepraszam abrdzo ale mieszkancy felina po prostu lubia protestowac tak samo
bylo gdy miasto porponowalo przesiedlac ubogich mieszkancow do mieszkan
komunalnych. nie chcieli mętow miedzy sobą. i wyszko tak ze miasto zrobilo getto
niedaleko felina w opuszczonych biurach i barakch ursusa.
sprawa jes taka ze gdyby tu w swidniku bylo juz pasazerskei lotnisko to
mieszkancom felina i innych dzielnic nie przyszlo by do glowy protestowac.

konludujac jestem mlody, kocham lublin ale tu wsztsko jest do d.... mieszkam a w
lublinie przy zuzlowej "ulicy" z dziurami po osie samochodów i nie ma szans do
kilkudziesieciu lat na zmaine nawierzchni. mam nadzieje ze lotnisko w swidniku
jest niezbędne i jest wałsciwym krokiem na przod. mam nadzieje rowneiz ze wielu
moich znajomych będących na "zagranicznym chlebie" przyleci wlasnei na to
lotnisko a ja ze nie bede musial jechac na okęcie zeby spie...ć stąd.
TAK mam kompleksy jesli chodzi o infrastrukture bo jesli o miejsce na mapie to
nei zamienie na zadne inne.
od zyty sie odczepcie jedna z mądrzejszych osob jaką wydała lubelszczyzna w
ostatnim czasie
zyta=>swidnik=>lotnisko w koncu uwierzylem ze to sie moze udac :)

PS ciekawe ilu osobom sie chcialo to przeczytac i prosze mi nie wypominac błedow
interpunkcyjnych. no dzieki za uwage.

CHCE ZOSTAC W LUBLINIE! CHCE LOTNISKO (na poczatek)



Temat: Mieszkaniowka we Wroclawiu ad 2006
> Przepraszam, za szybko wyslalem - a mialem jeszcze jedna uwage - naprawde
> przyrost naturalny jest tak bardzo ujemny?!

Tak, to jest specyfika chyba wszystkich dużych miast w Polsce. Np. w Łodzi od
1990 lat ujemny przyrost naturalny połączony z ujemnym saldem migracji (więcej
wyjeżdża niż się osiedla) że za parę lat Łódź zamieni się z Krakowiem miejscami
co wielkości miast w PL. Kraków wskoczy na 2 a Łodź spadnie na 3.

Jeśli w Warszawie i Krakowie przybywa ludzi to dlatego że wiecej się w nich
osiedla.

Z przyrostem naturalnym jest tak że na wsiach jest większy niz w miastach a
największy chyba tradycyjnie na południu Polski i na wschodzie. Na pocieszenie
powiem, że spadek urodzeń został zahamowany bo rodzi się coraz wiecej dzieci
np. w Warszawie. No na tyle ze brakuje miejsc w szpitalach położniczych.

Prosze sobie poczytać jak Pan chce nieco statystyki.
www.stat.gov.pl/opracowania_zbiorcze/maly_rocznik_stat/2006/09_tablice_przegladowe.pdf

www.stat.gov.pl/opracowania_zbiorcze/maly_rocznik_stat/2006/index.htm
Zasoby mieszkaniowe (stan w dniu 31 XII 2004) na 1000 mieszkańców:
Warszawa - 437
Białystok - 373
Gdańsk - 370
Kraków - 382
Łódź - 429
Olsztyn - 369
Poznań - 383
Wrocław - 384

Mieszkania oddane do użytkowania
- w tys. szt.
Warszawa - 10,3
Białystok - 1,6
Gdańsk - 2,1
Kraków - 4,5
Łódź - 1,4
Olsztyn - 1,2
Poznań - 2,5
Wrocław - 2,0

- na 1000 ludności:
Warszawa - 6,1
Białystok - 5,4
Gdańsk - 4,6
Kraków - 5,9
Łódź - 1,8
Olsztyn - 7,0
Poznań - 4,4
Wrocław - 3,2




Temat: Protesty w sprawie lotniska w Świdniku
ehh powtorze to co napisalem na innym forum

no t ojest tak! felin dzelnica sypialna pod jej oknami biegnie dwupasmowka na
zamosc ktora wala w dzien i w nocy TIRy na wschod. gołosne i te cichsze. w
promieniu 2km przy sprzyjajacych warunka atmosferycznych(nie iwem dlaczego to od
tego zalezy) niesie sie hałas. w druga strone 2 km są tory kolejowe rowniez nie
jest cicho. z tych wszytskich hałasów wole haąłs silnika samolotu pasazerskiego
gdy leci i podchodzi do ladawania dzwiek naprawde nie jest drazniacy. mieszkalem
pare razu niedaloeko lotniska a to w szkocji a to w gdansku(nie mowie tu
oczywiscie o odleglosci rzedu kilku metrów). powime jeszcze jedno albo dwa.
najgorszy jest hałas samolotów akorbacyjnych i helikopterow wykonujacych
akrobacje nad dachami calkiem sporo ich w lecie lata na "moim" niebie w
odległosci 1km od lotniska. nie iwem dlaczego tak sie dzieje ze mały smigłowy
samolot jest bardziej upierdliwy od duzego pasazerskiego. dzwiuek wydawany przez
oba jest zgłoa inny z niekorzyscia dla mniejszego. niedaleko tez byłzakłąd URSUS
tez był głosny i do tego kopcił. "na szczęscie " upadł i go rozgrabili do
połowy. teraz tylk o stoi i straszy.
swoja droga ciekawe ile by tych samolotów pasazerskich lądowało w tygodniu.
swoaj droga ciekawe ile samolotów moze spac nad felinem z tego tylk owzgledu ze
jest tam 8000 m nad ziemia korytarz powietrzny. albo sztuczny satelita.
przepraszam abrdzo ale mieszkancy felina po prostu lubia protestowac tak samo
bylo gdy miasto porponowalo przesiedlac ubogich mieszkancow do mieszkan
komunalnych. nie chcieli mętow miedzy sobą. i wyszko tak ze miasto zrobilo getto
niedaleko felina w opuszczonych biurach i barakch ursusa.
sprawa jes taka ze gdyby tu w swidniku bylo juz pasazerskei lotnisko to
mieszkancom felina i innych dzielnic nie przyszlo by do glowy protestowac.

konludujac jestem mlody, kocham lublin ale tu wsztsko jest do d.... mieszkam a w
lublinie przy zuzlowej "ulicy" z dziurami po osie samochodów i nie ma szans do
kilkudziesieciu lat na zmaine nawierzchni. mam nadzieje ze lotnisko w swidniku
jest niezbędne i jest wałsciwym krokiem na przod. mam nadzieje rowneiz ze wielu
moich znajomych będących na "zagranicznym chlebie" przyleci wlasnei na to
lotnisko a ja ze nie bede musial jechac na okęcie zeby spie...ć stąd.
TAK mam kompleksy jesli chodzi o infrastrukture bo jesli o miejsce na mapie to
nei zamienie na zadne inne.




Strona 1 z 2 • Wyszukano 109 postów • 1, 2
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates