zapalenie nerek u psów

Podobne podstrony
 
Wyświetlono posty znalezione dla słów: zapalenie nerek u psów




Temat: zapalenie nerek u psa a dieta
zapalenie nerek u psa a dieta
witam,
u mojego 12 letniego psa stwierdzono niewydolność nerek, mial w badanej krwi i
moczu duze stezenie bialka;codziennie ma kroplowki odpowiednio do swojej
wagi(ok.18kg);lekarz stwierdzil ze mimo iz stan jest powazny pies wyglada
dobrze mimo iż jest apatyczny i tylko lezy w domu jednak chetnie wychodzi na
dwor, pije duzo wody, ale nic nie je;mam nadzieje ze niedlugo zacznie, tylko
co wtedy mu podawac do jedzenia, niestety moj pies nie je zadnych suchych karm
wiec to odpada;jest przyzwyczajony do domowego jedzenia, proszę o radę co
mozemy mu przygotowac i co powinien jesc bo dieta to podstawa aby utrzymac psa
w formie???



Temat: chore nerki u cocker spaniela
Zeby mowic o rokowaniu, dobrze jest znac przyczyne choroby, a wiec przyczyne
owego zapalenia nerek. Czy jest to np. zapalenie nerek na tle infekcyjnym,
czyli bakteryjnym, czy jest to zapalenie nerek wskutek toksycznego zadzialania
jakiejs substancji, czy moze jest jakas inna przyczyna, np. narkoza.
Rokowanie ocenia sie w zaleznosci od pierwotnej przyczyny choroby. Jesli
zapalenie powstaloby na skutek infekcji, rokowanie jest dobre, pies powinien
wyzdrowiec. Jesli nerki sa chore z powodu zatrucia toksycznego lub np. po
narkozie, wowczas rokowanie zalezy od stopnia ich uszkodzenia i reakcji na
leczenie.
Dobrze jest robic co kilka dni kontrolne badanie krwi aby ocenic czy wyniki
profilu nerkowego poprawiaja sie. Jesli tak, jesli poziom mocznika i kreatyniny
systematycznie spada, to trzeba byc dobrej mysli, pies powinien wyzdrowiec.
Jesli pomimo leczenia wyniki nie poprawiaja sie, wowczas rokowanie jest
ostrozne lub zle.





Temat: słabnąca sunia :-(
Niestety niewydolność nerek a do takiego zazwyczaj prowadzi przewlekłe
zapalenie nerek jest stanem w którym odechciewa się jakiejkolwiek aktywności
życiowej – pies nie chce się ruszać , traci apetyt i zainteresowanie
otoczeniem.
Jeśli stan twojego psa się pograsza skonsultuj się ze swoim lekarzem , może
trezeba wykonac kontrolne badanie krwi lub zmienić cos w zaordynowanej
terapii – nie nalezty lekcewazyć stanu zapalenia nerek.
Pozdrawiam




Temat: Ciemniejszy mocz ???
"Zmiana koloru moczu. Mocz zdrowego psa ma kolor od jasnożółtego do bursztynowego, w zależności od składu podawanego pokarmu jest wodopłynny, zawsze przejrzysty. Blady mocz występuje przy obfitym pobieraniu płynów, ale również przy cukrzycy, zapaleniu nerek, itp. Ciemny mocz, ciemnożółty lub ciemnobrunatny może być następstwem ograniczenia pobierania płynów po pokarmach roślinnych (np. burakach). Może też być spowodowany wysoką temperaturą, zatrzymaniem moczu, chorobą wątroby. Mocz krwawy jest objawem krwotoków z pęcherza moczowego, ostrego zapalenia nerek, krwawienia z cewki moczowej, nerek lub pęcherza oraz urazów.
Wyciek z dróg moczowopłciowych może u samców wskazywać na schorzenia napletka (kolor wydzieliny jest żółty)."




Temat: Czy to cukrzyca??
Dlaczego nie jest dobrze?
Skoro to ostre zapalenie nerek i pies reaguje na leczenie (w razie gdyby nie
bylo poprawy mozna zrobic antybiogram) - wszystko OK
Spokooojnie, jest pare antybiotykow, ktore doskonale sobie z tym radza;-)




Temat: Problemy z nerkami
sporo danych jest o zapaleniu kłębuszków nerkowych u psów na tle borrelia-tam
gdzie robiłam tetst PCR psu nie wiedziano dokładnie o postaci skórnej w formie
pseudolymphoma lub zaburzeniach neurologoicznych ale mieli przypadek śmierci
miotu rasowych szczeniąt z powodu niewydolności nerek-były zrobione nekropsje i
jakoś potwierdzono boreliozę-szczegółów nie znam czy robili np. barwienie na
krętki-bo u psów Leptospira canicola jest jako bardziej znany patogen dla nerek

w googlach właśnie są wyniki dotyczące psów jeśli wpisac łacińską nazwę
kłębuszkowego zapalenia nerek, spróbuję jeszcze dopisać <human>
glomerulonephritis borrelia lub lyme
www.google.pl/search?hl=pl&q=glomerulonephritis+borrelia&btnG=Szukaj+w+Google&lr=&aq=f&oq=



Temat: Jakie są naprawdę objawy babeszjozy?
Objawy to: brak apetytu, ospałość, osowiałość, ogólne osłabienie, ziajanie,
szybko rosnąca temperatura, w następnych dniach może dojść do uszkodzeń w
nerkach, pojawi się krwiomocz. Nie zlekceważone przez właściciela pierwsze
objawy, dobrze wyartykułowane do weta, powinny pozwolić wręcz na "oko, ucho"
postawić prawidłową diagnozę. W przypadku wątpliwości można zrobić analizę krwi
na obecność (chyba) pierwotniaka babesji. Babeszjoza nie jest śmiertelna, jeśi
jest w porę wykryta. Podaje się zarażonemu psu truciznę na pierwotniaki (lub
inne cholerstwo, bo tak naprawdę to nie dowiedziałam się czy to bakteria, wirus
czy pierwotniak), podaje się zastrzyk wzmacniający, podaje się antybiotyk i
kroplówkę podskórną, jeśli właściciel sugeruje, że pies mało pije. Truciznę
podaje się raz, zastrzyki kontynuuje przez kilka kolejnych dni, zależnie od
stopnia rozwoju choroby. Psa należy przez kilka dni traktować jak
rekonwalescenta, odżywiać go trochę bardziej luksusowo i bogato (jeśli już
odzyskał apetyt). Dobrze jest po mniej więcej dwóch tygodniach od podania
trucizny zrobić analizę krwi pod kątem ewentualnego uszkodzenia nerek,
szczególnie w przypadku gdy doszło do krwiomoczu.
Borelioza to zupełnie inna choroba ale też przenoszona przez kleszcze, tak jak
i zapalenie opon mózgowych. Moja ON-ka "złapała" tylko babesję :-))) więc o
tamtych niech się ktoś inny wypowie. Nigdy, od nikogo nie słyszałam o
możliwości zarażenia się psa od psa.



Temat: Hydrochlorotiazidum.
Być może sam w sobie jest słabym lekiem ale w działaniu z Digoxinem może
znacznie obniżać ciśnienie krwi.Tak było w przypadku mojego psa.Diametralnie
spadło mu ciśnienie!Do tego doszło zapalenie nerek.Co prawda pies odszedł
dzisiejszej nocy ale jestem strasznie wnerwiona że byłam we wspaniałym centrum
z psem-wspaniałym oczywiście tylko z zewnątrz bo takich fatalnych lekarzy
często się nie spotyka.Pies miał robione badanie krwi.Miał strasznie
podwyższony mocznik.Pomimo tegolekarz nawet nie pofatygował się żeby mu
sprawdzić temperaturę...Poszłam do przeciętnej lecznicy za to ze wspaniałym
lekarzem który stwierdził że pies jest w stanie krytycznym.O dziwo tamci jakoś
tego nie zauważyli.Gdyby nie to że przez 2 dni chodziłam do tego dużgo centrum
jestem pewna że pies by przeżył!!!



Temat: Podwyzszony mocznik po biegunce -do weterynarzy
Hmm, szczerze mówiąc, sądzę że jest za wcześnie by rozmawiac o
mocznicy. Pies ma podwyżsozny poziom mocznika, to prawda, ale skoro
ten poziom powoli ale systematycznie spada, to znaczy że nerki
cały czas wydolne. Szkoda ze nie napisałaś w jakim wieku jest pies.
Z wyników wygląda na to że wątroba także jest podrażniona, może mamy
do czynienia z zapaleniem watroby albo/i zapaleniem nerek. Moze to
jaks infekcja(?), trudno powiedziec czy na tle wirusowym czy
bakteryjnym. Nic nie piszesz o szczepieniach, czy i kiedy były.
Jelsi pies ma objawy neurologiczne, warto byłoby zbadac także poziom
amoniaku w osoczu - pies musi być na czczo.



Temat: chore nerki u cocker spaniela
chore nerki u cocker spaniela
czy jedynym wyjściem z obustronnego zapalenia nerek u pieska 1,5 roku jest
uśpienie go?
dostawał kroplówkę, antybiotyk, witaminy oraz suchą i mokrą karmę dla psów z
problemami nerek.
niestety nic to nie pomogło, pies nic nie je, jest osowiały, całe dnie
przesypia i ciągle wymiotuje.



Temat: udar, nosowka - walka z grawitacja
Dlaczego były leczone spojówki? Czy pies ma zapalenie spojówek?
Zataczanie się, problemy z utrzymanie równowagi, przewracanie się mogą mieć
związek z choroba na terenie mózgu i/lub móżdżku. Takie objawy mogą też
wystepowac przy nosówce, ale jesłi pies był przeciwko niej szczepiony, to można
ją wykluczyć - chyba że szczepienie było bardzo dawno temu i tylko jednokrotne.
Psa powinien zbadać lekarz weterynarii specjalizujący się w neurologii; być
moze mogłabym kogoś polecić, gdzie mieszka pies?
Objawy są na tyle niejednoznaczne, że mogą wskazywać np. zapalenie mózgu,
jakieś procesy zwyrodnieniowe jeśli istotnie miał miejsce wylew do mózgu, byc
moze jest to choroba nowotworowa i te objawy daje guz mózgu. Tak naprawde
badaniem rozstrzygajacym byłaby tomografia komputerowa, ale to jest do
zrobienia tylko w Warszawie; ale można byłoby zrobić chociaż badanie krwi -
morfologie i biochemię, by sprawdzic, jak pracują nerki i watroba.



Temat: pies na balkonie
pan_pndzelek napisał:

> To jakaś psia pierdoła była a nie pies... na nereczki się bidulek
> rozchorował... a u okulisty z nim nie byłaś?

Tak psia pierdoła, spanielka, wystawiana przez państwa na betonowy balkon, po
którym hulał wiatr, bo zaczęła się przykrzyć i wypadła już z roli pluszowej
zabaweczki. Dostała zapalenia nerek, ledwie przeżyła. Do końca życia będzie
kaleką, bo ta nerka już prawdopodobnie nie działa. Pobyt u tych państwa
zostawił w niej jeszcze inne kalectwo - emocjonalne, którego my nie byliśmy w
stanie "naprawić". To nie jest śmieszne.
Widziałam też kiedyś owczarka niemieckiego, który w letnie dni lubił się kłaść
na płytkach tarasu. Po paru latach miał tak zdeformowane stawy, że musiano go
nosić po schodach.
Duże psy, które wymieniłeś, są wytrzymałe na zimno, to prawda, ale jednocześnie
mają bardzo wrażliwy układ kostny (długo rosną) i nie byłabym taka pewna, czy
leżenie na betonie im po jakimś czasie nie zaszkodzi...




Temat: woda najważniejsza...?
Jeszcze apropos postu rozpoczynającego wątek; skupiłam się na tym charczeniu, a
tu jeszcze wypada zwrócić uwagę na to jakie ilości wody ten pies wypija; jeśli
duże, co połączone jest z dużą ilością oddawanego moczu - może to być objaw
wielu groźnych chorób, np. niewydolności nerek, zapalenia watroby lub cukrzycy.
Proponowałabym zrobić kontrolne badanie krwi, zwłaszcza biochemiczne.

Teraz apropos psa z postu smolkowicz_a. Jesli Twój pies należy do rasy
krótkonosej typu buldog, mops, boxer, bullmastif, pekińczyk, ratlerek - to
niestety te rasy maja predylekcje do właśnie takich dziwnych odgłosów,
zwłaszcza w czasie snu; jest to związane ze zbyt długim podniebieniem w
stosunku do długości kufy.
Jeśłi nie, to proponowałabym obadać serce tego psa, jak pracuje, czy nie ma
arytmii, a więc wskazane osłuchanie i badanie ekg oraz rtg.



Temat: podwyższony poziom wapnia w krwi psa
Czy wykonywano tylko badanie morfologiczne krwi plus oznaczenie wapnia? Czy
może wykonano też inne badania biochemiczne surowicy (transaminazy, mocznik,
kreatynina itp.)? Biorac się za interpretację wyników badania dobrze jest mieć
przed oczami pełny wynik wszystkich oznaczeń; jeśli oznaczono tylko wapń to
byłoby to cokolwiek dziwne.
Podwyżsozny wapń występuje przy niewydolnościach nerek różnego tła, np. przy
przewlekłym zapaleniu nerek (dobrze oznaczyć profil nerkowy); wystepuje on
również przy nadczynnosci przytarczyc (wówczas warto znać tez poziom fosforu),
przy niewydolności krążenia; ale również przy groźniejszych chorobach jakimi sa
choroby nowotworowe. Dlaczego pies dostaje lekarstwa? jaka była diagnoza?



Temat: nietrzymanie moczu
Ja bym zrobiła chociaż podstawowe badanie moczu. Będziemy troche
więcej wiedzieli, co sie dzieje z pęcherzem, z nerkami. Może to
zapalenie dolnych dróg moczoywch, a może zapalenie prostaty, a może
przerost lub torbiel prostaty. No właśnie, jak mniemam pies nie jest
wykastrowany, a u starszych niekastrowanych psów bardzo często w tym
wieku pojawiają się problemy z prostatą, co objawia sie m.in.
popuszczaniem moczu. DObrze byłoby pójśc z diagnostyka w tym
kierunku, np. zrobic usg dróg moczowych.



Temat: LECZENIE ZAPALENIA NEREK
W jakim stopniu jest to wyleczalne - to zależy od wielu czynników, przede
wszystkim od tego jak daleko posunięta jest niewydolnośc nerek, tzn. w jakim
stopniu zostały one uszkodzone. Ocenia sie to na podstawie parametrów badania
biochemicznego surowicy, ważne jest czy niewydolnosc jest ostra czy przewlekła,
w jakiej pies jest kondycji, czy sam je,pije, jak dużo oddaje moczu itd itd.
Leczenie polega przede wszystkim na wypłukiwaniu z organizmu toksycznych
produktów przemiany białkowej, ponieważ azotowe produkty przemiany działają
toksycznie na tkankę nerwową; mogą poważnie zatruć mózg a takzę uszkodzić wiele
innych organów. Tak więc - codzienne intensywne nawadnianie, codzienne
podawanie środków moczopędnych, prócz tego antybiotyki jesli zapalenie jest
spowodowane infekcja bakteryjną, środki przeciwzapalne, witaminy z grupy B.
Niezwykle ważne jest też tutaj leczenie dietą, która powinna być niskobiałkowa
i wysokoweglowodanowa; nieprzestrzeganie diety niweczy skutki leczenia.



Temat: golden retriver bez rodowodu gdzie kupie i za ile?
> Moi rodzice, moi teściowie, dziadkowie mieli kundelki i nigdy nie zachorowały
> na poważną chorobę genetyczną.

Skąd wiadomo? Miały robione badania? ;-)
Kundelka znajomej miała już tyle chorób, że głowa boli. Niewydolność wątroby,
zapalenie nerek, guz śledziony, zapalenie pęcherza, zapalenie uszu, częste
utraty świadomości. Nie liczę jakiś obrażeń przypadkowych (złamanie pazura czy
dziura w podniebieniu)...

> Tesciowie mają jamnika - z hodowli. rok temu przeszedł poważną operację
> kregosłupa, ktorej nikt się nie chciał podjąć.

Co to znaczy "z hodowli"?
Ja nigdzie nie piszę, że psy po zdrowych, PRZEBADANYCH przodkach nie chorują.
Ale prawdopodobieństwo, że zachorują jest niższe. Zresztą ile jest w Polsce
hodowli, które zwracają uwagę na badania? Sami nie wiemy, że siedzimy na
bombie ;-) Warto zacząć o to dbać!




Temat: Krwiomocz intensywny - pomocy
prawdopodobnie schodzi Ci piasek lub wydaliłeś mały kamyk
dlatego ,że masz krwinki czerwone świeże te pochodzą z dróg
moczowych byc może kamień kaleczy
białko przy kamicy moze pojawic się w moczu ,to ze nie ma bakteri to
dobrze jednak nie wyklucza stanu zapalnego
gdyby w nerkach coś było usg wykazałoby ,z usg jest tak,że nie kazdy
lekarz wykonujacy to badanie widzi mały kamyk ,jeden zobaczy drugi
nie zalezy od lekarza .PSA masz w normie ,więc z gruczołem nie
powinno się nic dziać .Narazie mozesz uspokoic się,bierz no
spę ,furagin a jesli nie masz furaginy kup urosept ,odkaża drogi
moczowe ,duzo pij i do lekarza ..........bo ostateczną diagnozę
postawic On musi .Co do badania cytologicznego moczu ,jedynie dobre
laboratoria to badania wykonują .
To na tyle trochę już przeszłam z nerkami ,więc jeśli masz jakieś
pytania pisz ,w miarę mozliwosci odpowiem .Miałam odmiedniczkowe
zapalenie nerek i też bakterii nie wyhodowano ,a stany zapalne od
kilku lat wracają jak bumerang ,plus kamica
nerkowa ..........pozdrawiam i pamietaj forum może cos pomoc Ci
zrozumieć ,ale nie moze zastapić lekarza....................



Temat: Kupiłam córce psa shih - tzu
> aha - i na koniec - wybralas rase która niestety jest mocno predysponowana do
> wielu chorób w szczegolnoasci:
> * Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy uwarunkowana jest genetycznie.
> * Entropiom
> * Niedoczynność nadnerczy
> * Niedrożność kanalika łzowego
> * Choroby serca
> * Niewydolność nerek -
> * Udar cieplny
> * Zwężenie nozdrzy - jest to uwarunkowana genetycznie, wrodzona wada u shih
> tzu.
> * Zespół Cushinga
No niestety, ale to prawda choć nie pamiętam jakie choroby miał piesek
koleżanki. Pamiętam tylko, że niemal za każdym razem kiedy do niej jechałam, to
umawiałyśmy się obok weterynarza ( i wracałyśmy moim samochodem), po wizycie u
weterynarza, albo trzeba było wyskoczyć w trakcie spotkania do weterynarza. Mało
było wizyt, kiedy weterynarz nie był tego dnia w planach. Zwykle spotykałyśmy
się w soboty, więc może to tagi cotygodniowy przegląd psa był ? Pies jak
najbardziej z papierami, wystawowy.



Temat: II-LO-Wr
Heniu!!!!
Heniu, musisz wyznaczyc dzien spotkania, bo inaczej ci ktorzy chcieliby sie
spotkac nie beda wiedzieli kiedy ta chwila nadejdzie.Ja mysle, ze niech ci Twoi
Amerykanie odjada, wtedy bedziesz mial wiecej czasu i spokojna glowe.
Mam dla Ciebie ksiazke od Plisa.
Nie martw sie tym czy sa Zydzi czy nie bo w gruncie rzeczy to nikogo nie
obchodzi i nikt sie nikogo nie czepia. Polacy sa glownie od gadania i nadawania.
Ja to bym chciala, zeby przyszlo jak najwiecej osob.Kazik,Azja, Jarek i ci
wszyscy ktorzy maja ochote.W Rezydencie gryza komary trzeba miec jakies
smarowidlo.Moze do czerwca wladze miasta popryskaja krzaki.Jest tak,ze w
ogrodzie nie mozna pracowac bez srodkow, a to z racji rozlepisk po wystapieniu
wody na brzegi.
Haniu, w sobote byl wazny zuzel i juvenalia na Stadionie, czegos takiego jeszcze
nie bylo. Mieszanina muzyki i dzikich wrzaskow studentow i nie tylko i kibicow.
A po zakonczeniu Zalesie wygladalo jak pobojowisko rozjechane przez samochody i
zarzucone butelkami i smieciami.Istne szalenstwo.A ptaki na drzewach( pliskleta
),psy w domach, starzy ludzie i chorzy to pestka, co to kogo moze
obchodzic.Trzeba sie drzec do upadlego tak zeby zyly na szajach prawie pekaly i
wtedy jest cool!Ja siedzialam przy zamknietych oknach i nie bardzo wiedzialam
jak sie nazywam, zwlaszcza, ze moj pies zachorowal na zapalenie nerek i w
efekcie o drugiej w nocy jezdzilam z nim na weterynarie.Na ulicach bylo mnostwo
ludzi w roznym stanie opilstwa.Troche sie balam, nic to pies wazniejszy.



Temat: Pomocy!!!
Na początku chcę serdecznie podziękować za odpowiedzi.
Rasa, pies Owczarek niemiecki ma 6 lat, badanie krwi na pewno było
na zawartość boreliozy. Wszystko zaczeło się od kulejącej łapy.
W dniu dzisiejszym pobrano krew po raz drugi - brakuje krwinek
białych. Pobrano również mocz - wet orzekł, iż jest to zapalenie
nerek. Boje sie że diagnoza nie jest wlaściwa. Nie jestem absolutnie
specjalistą, ale co ma to do paraliżu łapy tym bardziej, że druga
tylnia konczyna zaczyna wyglądać podobnie. Staramy się go
oszczędzać, krótkie wyjście na spacer. Ma duży problem z
podniesieniem się.
Pies strasznie dużo pije wody, nie ma apetytu.
W dniu dzisiejszym udamy się do innej kliniki.
Mimo to prosimy o jakieś wskazówki.



Temat: pies na balkonie
Z jednej strony niezbyt to ładnie trzymać psa na balkonie, ale z drugiej - moja
koleżanka miała bernardyna i nawet w czasie chłodów domagał się wychodzenia na
balkon (oczywiście nie leżał na betonie), bo w ogrzewanym mieszkaniu było mu za
gorąco.
Z trzeciej strony - taki pobyt na balkonie lepiej starannie dawkować, bo o
zapalenie nerek itp. nie jest trudno.



Temat: weterynarz urolog, nefrolog, ginekolog...
weterynarz urolog, nefrolog, ginekolog...
Witam
bardzo pilnie potrzebuję namiary na psiego urologa/nefrologa, ewentualnie
ginekologa w Warszawie. Psa leczy internista i mimio, iż bardzo sie stara
efekty po 10 dniowej antybiotykoterapii są żadne, ciągle złe wyniki moczu...
wydaje mi sie, ze nie jest to zwykłe zapalenie nerek-mało bakterii-duzo
białych krwinek.
Bardzo proszę o namiary.



Temat: Psi urolog/nefrolog Warszawa
Psi urolog/nefrolog Warszawa
Witam
bardzo pilnie potrzebuję namiary na psiego urologa/nefrologa, ewentualnie
ginekologa w Warszawie. Psa leczy internista i mimio, iż bardzo sie stara
efekty po 10 dniowej antybiotykoterapii są żadne, ciągle złe wyniki moczu...
wydaje mi sie, ze nie jest to zwykłe zapalenie nerek-mało bakterii-duzo
białych krwinek.
Bardzo proszę o namiary.



Temat: Duramgama
Eee tam, guru - co najmniej Starzec z Gór!

Duramgamo - Ja wierzę, że taki niekonwencjonalne sposoby pomagają! Mimo, że
jestem osobą powierzchowną i "wewnętrznie rozedrganą" i jakiekolwiek medytacje
nie leżą w mojej materialistycznej naturze, kiedyś miałam okazję powalczyć z
bólem we własnym zakresie, leżąc na ziemi na korytarzu zapyziałego szpitala
powiatowego. Miałam bardzo poważne zapalenie nerek. Każdy kto miał - wie, że
raczej bolesna to sprawa. Ponieważ pies z kulawą nogą się mną nie interesował,
musiałam radzić sobie sama - inaczej bym wyła. Bardzo pomogła wizualizacja
bólu, wręcz wgryzienie się w niego, panowanie nad oddechem. Oczywiście ból nie
przeszedł całkiem, ale udało mi się zapanować nad nim na tyle, że uniknęłam
bardzo krępującej sceny z wiciem się i wyciem.

Przepraszam za ten osobisty wtręt, ale chciałam nieudolnie udowodnic, że chcieć
to móc.




Temat: Co jej może być??
Łukowate wyginanie grzbietu jest typowe dla odmiedniczkowego zapalenia nerek.
Leczy się to antybiotykami dobranymi na podstawie wyniku posiewu moczu.
Choroba lubi nawracać, więc dość długo trzeba okresowo kontrolować stan psa.
Ale jeśli okaże się, że to nie to, to trzeba szukać dalej. Mam nadzieję, że
nie będzie to jakieś wredne choróbsko. W jakim wieku jest sunia? Daj znać o
wynikach.
Pozdrawiam.



Temat: Kupiłam córce psa shih - tzu
ewma - rozwalilas mnei zdaniem "spacery odpadaja"
Nie wiem czy kupujac psa tej rasy kierowalas sie czymkolwiek innym niz slodkim
wygladem psa -zabaweczki
Zmartwie cie, shih - tzu jest psem bardzo energicznym i wymagajacym duzej dawki
ruchu . I psem ktory musi miec poswiecone b. duzo uwagi ze strony rodziny
To oczywiscie nie wada pieska - ale moze z takim nastawieniem nalezalo sobie
kupic bardziej "leniwego"
shih - tzu niewybiegany i niewybawiony na maxa moze przejawiac skonnosci
niszczycielskie (a w skrajnym wypadkach - agresywne)

aha - i na koniec - wybralas rase która niestety jest mocno predysponowana do
wielu chorób w szczegolnoasci:
* Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy uwarunkowana jest genetycznie.
* Entropiom
* Niedoczynność nadnerczy
* Niedrożność kanalika łzowego
* Choroby serca
* Niewydolność nerek -
* Udar cieplny
* Zwężenie nozdrzy - jest to uwarunkowana genetycznie, wrodzona wada u shih
tzu.
* Zespół Cushinga

Mam nadzieje ze kupilas psa od HODOWCY i z pewnego żrodla . jesli kupilas u
pseudohodowcy za np. 300-500 zł to raczej od razu rozejrzyj sie od razu za
najblizszym weterynarzem , wykup abonament i przygotuj sie na ogromne wydatki za
leczenie psa




Temat: przewlekłe zapalenie trzustki u 8 letniego psa
badanie trypsyny w kale wyszło w porządku.w badaniu usg jamy brzusznej "trzustka o cechach zapalenia przewlekłego, bez zmian o charakterze ogniskowym.Pętle jelit o zachowanej budowie ściany, nieposzerzone, odcinkowo nieznaczna ilość gazu.węzły chłonne kreskowe niepowiększone.Nerka prawa i lewa o zachowanej budowie warstwowej miąższu, miedniczki nieposzerzone bez złogów.w miąższu drobne ogniska zwapnienia.pęcherz moczowy bez zmian w ścianie bez złogów.grczoł krokowy 15x18mm bez zmian ogniskowych w miąższu. śledziona niepowiększona, budowa miąższu zachowana,wątroba niepowiększona budowa miąższu zachowana bez zmian ogniskowych.pęcherzyk żółciowy bez zmian w ścianie bez złogów.obecności wolnego płynu w jamie brzusznej nie stwierdzono". badania krwi miał robione kilkakrotnie. w lutym 2007 podwyższone L.Leukocyty 13.7 tys/mm3, pałeczki 6%, AspAT 42 U/L, nie wiem czy amylaza jest w pożadku bo nie było wartości a wyniosła 849 U/L i było też napisane obecne komórki chromatofilne. W 2006 podwyższone MCH 24.4 pg, MCHC 36.7 g/dl, L.Leukocyty 14.7 tys/mm3, kwasochłonne 14%, AspAT 55 U/L. Za mało monocytów 1% i segmentów 59%.gdy pokazaliśmy panu dr te wyniki zwrócił uwagę na podwyższone MCH i MCHC i dlatego zlecił nam badanie na trzustkę.
Pies był odrobaczany regularnie. W styczniu 2007 miał badanie na lamblie i inne pasożyty i wyszło lamblie + dostał aniprazol po którym nan się potwornie rozchorował.pod koniec lutego badanie kontrolne wykazało że lambli nie ma.w czerwcu został zbadany kał ponownie i lambli ani innych pasożytów nie było.
pies dostaje gotowane jedzenie takie jak pisałam.zastanawiamy się czy kupić mu jedzenie gotowe takie np royal canin dla trzustkowców?.pies nie ma pcheł.



Temat: Niewydolność nerek u berneńczyka :(błagamy o pomoc
Załamaliście mnie...
Zaprzyjaźniona jamniczka (6 lat) dostała zapalenia oskrzeli, nie
przechodziło jej przez parę dni, była osowiała, nie chciała jeść,
weterynasz zlecił badania i okazało się, że cierpi na niewydolność
nerek. Dodatkowo ma anemię. Pies nie je nic od tygodnia, wychudł
bardzo, codziennie ma robione kroplówki. Ciągle męczą ją te
nieszczęsne oskrzela, ma kłopoty z oddychaniem. 10 dni temu była
pogodnym, zwariowanym i wiercącym się zwierzątkiem...
O karmie dla nerkowców już wiemy, została kupiona, ale póki co ona w
ogóle nie wyraża zainteresowania miską.
Pani doktor nie zrobiła dużego alarmu, mowy na razie nie było o
najgorszym, wiadomo, że niewydolność nerek jest nieuleczalna, pies
wyraźnie cierpi, ale zwaliło się na nią kilka chorób naraz, może
przy zaleczeniu oskrzeli i polepszeniu wyników...
Posiłkujemy się informacjami z netu, piszą o możliwości, przy
odpowiednim prowadzeniu psa pociągnięciu nawet 5, 6 lat. Tutaj
czytam o Waszych zdecydowanie gorszych doświadczeniach...

Pozdrawiam ciepło licząc na optymistyczniejsze odpowiedzi, tych nam
bardzo potrzeba. Właściciel jamniczki ma prawie 90 lat...



Temat: stary pies - i co z nim dalej
stary pies - i co z nim dalej
Witam.
Mam 15 letniego psa. Od kilku miesiecy ma ciągłe pragnienie. Pije wszelką
ilość wody a co za tym idze nie potrafi dużej utrzymać moczu. Ograniczam mu
tę wode znacznie i musi pić po trochu. Byliśmy u weterynarza, który najpierw
przepisał mu Hydrochlorothiazidum, po którym dostal dodatkowo zapalenia
pecherza wiec brał zastrzyki. Analiza krwi nic nie wykazała. Mocz mial za
malo ph oraz że nerki nie zagęszczają tegoż moczu. Teraz przepisano mu
Relanium po tabletce na dzień, podawałam mu z 10 razy ale nie chce go
uzależniać. Zreszta na wiele to niepomaglało.
Mam malutkie dziecko i czasmi rano zamiast sie nim zając najpierw musze
sprzątać po psie.
Poradzcie jakie jest rozsądne wyjście z tej wydaje mi sie patowej sytuacji?
Moze jednak są jakięś leki, które by zachamowały to pragnienie.
Bo szczerze mówiąc, nie chce i to bardzo rozstawać się z moim Barym.
Szczególnie ze syn za nim przepada.
Pozdrawiam Aguśka



Temat: bokserka z padaczką
Padaczka może mieć różne przyczyny i to własnie od jej przycyzny zależy, jakie
pies ma szanse na przeżycie. Czasami ataki padaczkowe są związane z
zaburzeniami pracy nerek i wątroby - należałoby sprawdzic, jak funkcjonują u
tego psa te nasządy - i wówczas leczenie jest najbardziej efektywne. Częściej
niestety ataki padaczkowe zwiazane są z różnymi zmianami na terenie mózgowia -
i tutaj już rokowanie jest ostrożne. Np. ostre lub przewlekłe zapalenia mózgu
mogą dac ataki padaczkowe, jak również różne zmiany anatomiczne, wylewy, urazy,
krwiaki, a także niestety guzy nowotworowe. Niestety boksery sa akurat taką
rasa psów, u których porównując z innymi rasami stosunkowo często stwierdza się
właśnie guzy mózgu. Wówczas rokowanie jest niestety złe. Żeby sprawdzić, co
dzieje się na terenie mózgowia należałoby wykonać tomografię komputerową.
Jeszcze a propos leczenia. Padaczka jest taką chorobą, której nie leczy się
doraźnie. Jest to choroba, która wmaga REGULARNEGO podawania leków. Bez względu
na to czy pies ma ataki czy nie, codziennie o tej samej porze powinien dostawac
jeden lub dwa leki przeciwpadaczkowe. Lepsze efekty daje terapia skojarzona:
tj. podawanie kilku leków przeciwpadaczkowych równocześnie, wykazują one
wówczas działanie synergistyczne, tj. ich działanie jest mocniejsze.



Temat: RTG kręgosłupa z kontrastem u psa
Witam.
Badanie RTG rdzenia kręgowego z uzyciem środka kontrastującego to tzw
mielografia. Jest to badanie inwazyjne, a więc niesie ze soba pewne ryzyko.
Jest to ryzyko związane z samym zabiegiem , w wyniku którego może dojść do
powikłań w postaci infekcji płynu mózgowo-rdzeniowego i zapalenia opon mózgowo-
rdzeniowych, krwawień nad- i podtwardówkowych (głównie w przypadku problemów z
krzepliwością krwi (dlatego mielografia powinna byc poprzedzona badaniem krwi),
wypływu płynu mózgowo-rdzeniowego do przestrzeni nadtwardówkowej. Choć może to
brzmieć groźnie to ryzko to powikłania takie nie zdarzają się często. Ponieważ
zabieg wymaga pewnej precyzji i zwierzak powinien być nieruchomy podczas
wykonywania zabiegu , to konieczne jest zastosowanie środków do znieczulenia
ogólnego, a zatem zabieg jest związany także z ryzykiem poddania psa narkozie.
Ryzyko narkozy jest tym mniejsze im w lepszej kondycji ogólnej jest pies, przy
czym ważne jest by nie cierpiał na choroby układu krążenia, odechowego oraz by
miał sprawne nerki i wątrobę. Dlatego też warto narkozę poprzedzić poza
badaniem klinicznym także kontrolnymi badaniami krwi i EKG.
Dopiero na podstawie otrzymanych wyników, znając ogólny stan psa można
oszacować , jak duże jest ryzko związane z mielografią wspólnie z lekarzem
prowadzącym podjąć decyzję o jej wykonaniu.
Badanie takie jest badaniem bardzo pomocnym w diagnostyce chorób powiązanych z
rdzeniem kręgowym , dlatego jest badaniem wartym wykonania.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszsytkiego dobrego - Gagik



Temat: Zapalenie otrzewnej małej bokserki-bardzo ważne
Przepraszam ze dopiro teraz ale obecnie mam duze klopoty z dostepem do
internetu.
<zapewne pisze juz za pozno bo pewnie jest juz po eutanazji... W kazdym badz
razie beali, prosze nie win lekarzy ktorzy opiekowali sie sunia, poniewaz na
pewno zrobili wszystko by ja ratowac. Osobiscie wcale sie nie dziwie ze nie
chcieli jej otwierac poniewaz nie kazdy pies kwalifikuje sie do operacji -
sunia prawdopodobnie nie przezylaby narkozy w takim stanie.
Jesli bylo to ostre zapalenie otrzewnej, to jedynie bardzo silne antybiotyki
mogly ja z tego stanu wydobyc, najlepiej takie podawane droga dozylna.Leki
odwadniajce rowniez znajduja swoje uzasadnienie poniewaz przy sprawnych nerkach
i watrobie pomagaja organizmowi pozbyc sie przesieku spoza lozyska
naczyniowego. Sadze wiec ze leczenie zostalo przeprowadzone prawidlowo i nie ma
sensu go podwazac. Nie zawsze psa udaje sie uratowac, nawet mimo prawidlowego
leczenia. Skutek ZAWSZE zalezy od mozliwosci organizmu, czasami nie mamy wplywu
na slabnacy organizm.
Coz mi pozostaje, jak wspolczuc. Bardzo mi przykro ze mimo wszystko nie udalo
sie uratowac psa :(



Temat: Wymioty z krwia
Wymioty sa zapewne skutkiem podrażnienia i/lub zapalenia żołądka;
teraz należałoby dociec, co spowodowało to podrażnienie/zapalenie,
czyli ustalić przyczynę i ją zlikwidować.
Przyczyn tego stanu może byc mnóstwo: egzogenne, czyli takie które
sa spowodowane np. połknięciem ciała obcego, czyli ziemi, patyków,
kamieni, kału i innych dziwnych rzeczy które pies może połknąć na
spacerze; może byc to spowodowane infekcją pierwotniaczą, bakteryjną
lub wirusową, a więc w gre wchodza także czynniki zakaźne;
oczywiscie do tego wchodzi cała gama przyczyn endogennych, a więc
np. niewydolnosc watroby, niewydolnosc nerek, niewydolnosc krążenia,
niewydolnosc trzustki i jeszcze wiele wiele innych przyczyn moze
wywołać wymioty.
Cóż jeszcze mogę napisać?
Idź z psem do lekarza.



Temat: chora wątroba i łapki
Jeden biedny mały pies i tyle chorób mu sie przyplatało, współczuję :(
Niestety zupełnie nie wiem co lekarz miał na myśli mowiąc, że chore łapy pies
ma od chorej wątorby.
Moim zdaniem choroba opuszek może byc związana z jakąś chorobą skóry jak np. z
gronkowcowym zapaleniem skóry. Opisane przez Ciebie miejsca zmian wskazywałyby
własnie na gronkowca - trzeba byłoby to sprawdzić, tzn zrobic wymaz i posiew.
Pytasz czy choroba wątroby jest nieuleczalna, a my nawet nie wiemy co to jest
konkretnie za choroba. Trzeba zrobic usg watroby i badanie krwi.
Jesli pies ma biegunke i dużo pije to są bardzo nipokojące objawy, moim zdaniem
badanie krwi jest tu konieczne i niezbedne. Kto wie, moze on ma cukrzycę albo
niewydolność nerek?? Trzeba to sprawdzić.



Temat: Częste, brudne wymioty u buldoga francuskiego
Czy pies był w lecznicy, badał go lekarz?
Prócz badania klinicznego psu bezwzględnie należą się badania krwi -
morfologia i biochemia, przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na
profil watrobowy i nerkowy.
Ze względu na objawy i zaawanasowany wiek psa można tu podejrzewac
niewydolnosc nerek albo przewlekłe zapalenie watroby, ale żeby miec
pojęcie z czym tak naprawdę mamy do czynienia trzeba zacząć od badań
krwi.



Temat: zapalenie naczyń limfatycznych u psa-czy to koniec
Czyli jak rozumiem głównym objawem jest opuchlizna. Taka opuchlizna może mieć
bardzo rózne przycyzny. Moze być np. zwiazana z zapaleniem stawów w najbliższej
okolicy, z uderzeniem, z pęknieciem lub złamaniem kosci, z nadwichnieciem,
zwichnieciem stawu - wtedy zazwyczaj taka opuchlizna jest ciepła, gorąca i
bardzo bolesna.
Jeśłi opuchlizna jest zimna i niebolesna, może to być związane np. z
niewydolnością krążenia - a to z kolei może być spowodowane chorobami serca.
Taka opuchlizna, a raczej zimny niebolesny obrzęk może występowac również przy
chorobach wątroby lub chorobach nerek.
Jeśłi chodzi o choroby zakaźne - to na pierwszym miejscu można byłoby
podejrzewać boreliozę - chorobę odkleszczową o przewlekłym, stawowym przebiegu
lub też szelestnicę - to jest z kolei choroba beztlenowcowa.
Warto byłoby sprawdzic, czy ta opuchlizna nie jest spodowana jakimś ropniem w
tej okolicy, możnaby wykonać punkcje i sprawdzić.
Nie można psa z góry skazywać na smierc - przeciez tak naprawde nie wiadomo na
co jest chory. Warto byłoby to sprawdzic aby ukierunkowac leczenie. Na początek
zrobić rtg tej okolicy i zbadać krew. Osłuchać serce, zrobić ekg.



Temat: problemy prawdopodobnie z zołądkiem i stawami
Skoro pies ma wzdęty brzuch, lezy i pojękuje, to znaczy że coś na terenie jamy
brzusznej go bardzo boli i myślę że dla dobra tego zwierzaka warto byłoby się
dowiedzieć co. Jeśłi pies ma stan zapalny żołądka i/lub jelit, lub ostre
zapalenie wątroby/trzustki/nerek to samo obserwowanie go niewiele pomoże, a
zwierzę nadal cierpi.
sugerują wziąć zwierzaka w samochód i zawieźć do jakiegoś większego miasta,
niekoniecznie usg ale juz samo rtg coś by o psie powiedziało, a obecnie sporo
lecznic dysponuje aparatem rtg. Do dzieła.



Temat: pies duzo pije wody
Te objawy które opisujesz, czyli tzw. polidypsja z poliurią, mogą być oznaką
wielu bardzo poważnych chorób toczacych sie w organizmie Twego pieska, których
nie można zdiagnozować przez internet. Koniecznie nalezy więc wybrać się do
lekarza i KONIECZNIE wykonać badania krwi.
Obajwy te sugerują bowiem tak poważne choroby jak cukrzyca, ostra lub
przewlekła niewydolnośc nerek, ostre lub przewlekłe zapalenie wątroby,
zapalenie górnych lub dolnych odcinków dróg moczowych, zatrucie toksyczne,
zakażenie przewodu pokarmowego i wiele wiele innych. Nie zwlekaj! Im dłuzej
bedziesz zwlekać z wizytą u weta, tym gorsze będą skutki dla Twojego psa.



Temat: zapalenie naczyń limfatycznych u psa-czy to koniec
Skoro pojawiły się krwawe wybroczyny na skórze, to należałoby pomyśleć o
jeszcze jednej zakaźnej chorobie, a mianowicie o leptospirozie. Bakterie
(krętki) leptospiry uszkadzaja narządy wewnętrzne - watrobę i nerki, a poza tym
powodują zapalenie włośniczek - drobnych naczyń krwionośnych, które pękaja, a
krew wynaczynia sie na zewnątrz. Leptospirozę leczy się silnymi i długotrwale
podawanymi antybiotykami i innymi lekami w zależności od objawów.
Na niewiedzę najlepsze są pytania - prosze zapytać jakie zastrzyki (przeciw
czemu) dostaje pies.



Temat: zólte wymioty u psa
Zwróć uwagę, czy te wymioty powtórzą się. Jeśli to jednorazowo, to nie ma co
się przejmować, psom tak się zdarza. Jeśli jednak zauważysz, że to nie
pojedynczy przypadek, że po każdorazowym jedzeniu a nawet piciu pies zwraca
(lub wogóle nie chce jeść, tylko pije i zwraca), to natychmiast do veta gnaj.
Moja poprzednia suczka tak zwracała (na żółto) w sposób ciągły i okazało się,
że to niewydolność nerek (niestety śmiertelne). Obecna suczka jako szczenię
podłapała wirusowe zapalenie wątroby i też na żółto zwracała. Udało się
wyleczyć, choć ciężko było.



Temat: PORONIENIE, MOCZNICA : czy to możliwe ???
PORONIENIE, MOCZNICA : czy to możliwe ???
Bardzo proszę o radę. Moja suczka (jamnik 5 lat) poroniła. Przez 8 dni miała
podawane antybiotyki. Zaznaczam,że juz w ciąży była lekko osowiała, siusiała
czasem w domu i wymiotowała. Tłumaczyłam to ciążą. Po serii zastrzyków przez
tydzień czuła się dobrze. Aż wczoraj wymiotowała z żółtą pianą, kał był
szklisty, psu śmierdziało z pyska i cały się trzęsł. Weterynarz podał mu 3
zastrzyki ( w tym glukozę) i kroplówkę. Dziś pojechaliśmy na pobranie krwi i
rentgen. Wyszło, że ma zapalenie bakteryjne nerek i wątroby. Czy możliwe
jest, że ten stan bakteryjny spowodowały "resztki" po poronieniu ?? Czy mogło
dojść do mocznicy, i czy jest to wyleczalne ??? Lekarz planuję serię
zastrzyków i kroplówek. Bardzo proszę o rzetelną odpowiedź. Bardzo się
martwię, a myśl śmierci mojego psa przeraża mnie.



Temat: Zapalenie pęcherza u szceniaczka?-pilne!
Zapalenie pecherza moze rozwinac sie wskutek zakazenia. Drobnoustroje dostaja
sie do pecherza z zewnatrz przez cewke mocz. lub z nerek przez moczowody albo
sa przenoszone wraz z krwia. Nierzadko przyczynia sie do tego przeziebienie.
Pies przybiera postawe do oddania moczu, ale z minimalnym skutkiem.
Mozesz zastosowac cieple, suche oklady na dolna czesc brzuszka i musisz
ograniczy ruch psiakowi. Nalezy obficie poic, co zwieksza ilosc wydzielanego
moczu i tym samym przeplukuje pecherz.
A jutro koniecznie idz do weta!



Temat: czy to juz koniec...?
czy to juz koniec...?
Bardzo proszę o radę. Moja suczka (jamnik 5 lat) poroniła. Przez 8 dni miała
podawane antybiotyki. Zaznaczam,że juz w ciąży była lekko osowiała, siusiała
czasem w domu i wymiotowała. Tłumaczyłam to ciążą. Po serii zastrzyków przez
tydzień czuła się dobrze. Aż wczoraj wymiotowała z żółtą pianą, kał był
szklisty, psu śmierdziało z pyska i cały się trzęsł. Weterynarz podał mu 3
zastrzyki ( w tym glukozę) i kroplówkę. Dziś pojechaliśmy na pobranie krwi i
rentgen. Wyszło, że ma zapalenie bakteryjne nerek i wątroby. Czy możliwe
jest, że ten stan bakteryjny spowodowały "resztki" po poronieniu ?? Czy mogło
dojść do mocznicy, i czy jest to wyleczalne ??? Lekarz planuję serię
zastrzyków i kroplówek. Bardzo proszę o rzetelną odpowiedź. Bardzo się
martwię, a myśl śmierci mojego psa przeraża mnie.



Temat: Wymioty u Husky'ego
Najczęstszą przyczyną wymiotów u psa jest jak słusznie zauważyła rezurekcja,
jedzenie trawy. Psy same siebie prowokują do wymiotów jedząc trawę.
Natomiast może być też całe mnóstwo innych powodów:
-infekcja wirusowa przew.pok
-infekcja bakteryjna przew.pok.
-zapalenie górnych dróg oddechowych
-choroby wątroby
-choroby nerek
-zatrucie
-encefalopatie
-ropomacicze
-nosówka
-achalazja przełyku
-przetrwały przwód Botalla
-zarobaczenie
I jeszcze mnóstwo innych przyczyn.
A trudno przez internet powiedziec, co jest akurat Twojej suczce.




Temat: Roczna sunia- załatwiająca się w domu.
Jest oczywiscie kilka badz kilkanascie mozliwych przyczyn tak czestego
oddawania moczu przez sunie. Pierwsza jaka mi przychodzi do glowy to ewentualne
zapalenie pecherza moczowego spowodowane przez bakterie oporne na furagin. Moze
warto byloby oddac mocz na posiew i zobacyzzc co wyrosnie (jakie bakterie).
Druga rzecz jaka przychodzi mi do glowy to nietrzymanie moczu po sterylizacji,
co niestey zdarza sie niektorym suniom. Piszesz ze suczka ze schroniska, a wiec
prawdopodobnie byla tam wysterylizowana. Jesli tak, to moze rzeczywiscie
posterylizacyjne nietrzymanie moczu. Prosze sie jednak nie martiwc - to
schorzenie mozna i trzeba leczyc, sa na to leki, a takze inne sposoby leczenia.
Trzecia rzecz jaka mi przychodzi do glowy to moczowka prosta. Jest to choroba o
podlozu hormonalnym, ktorej skutkiem jest brak mozliwosci zageszczania moczu
przez nerki. Moza ona miec sowje przycyzny w niedomaganiu przysadki albo w
samych nerkach. Tak wiec przy diagnozowaniu trzeba tez wziac pod uwage moczowke
prosta.
Czwarta rzecz jaka mi przychodzi do glowy to podloze psychiczne spowodowane
ciaglym stresem z powodu zmiany srodowiska i obecnosci drugiego psa w domu, ale
z tych wszytskich rzeczy ktore uprzednio wymienilam, ta wydaje mi sie najmniej
prawdopodobna.



Temat: Weterynarz w ZG
Gość portalu: d napisał(a):

> Hanusz asolutnie nie polecam. Operuje psy rano które wieczorem
> zdychają.

mojego psa ratowała przez 4dni. Miał ostre zapalenie watroby i
niewydolność nerek, wydawało się, ze juz po nim, tym bardziej, że ma
juz swoje lata. Zrobiono mu dokładną diagnostykę, dostał masę leków
i kroplówek, ale sie udało. Wielka w tym zasługa dr Hanusz.
A że czasem się nie udaje- bywa i tak.




Temat: O MNIE
Cześć!
Nie wiem czy to coś pomoże, ale podleczyłam mojego (z łojotokowym zapaleniem
skóry) psa bardzo skutecznie - odrosła mu piękna, gęsta sierść i prawie
zupełnie zniknął łupież. Dawałam mu MSM (biosiarka), firmy Olimp, około 30 zł za
120 kapsułek + Omega-3 firmy Naturelle. Sama też brałam MSM. Nie mam
łojotokowego zapalenia skóry, ale MSM działa ogólnie b. dobrze (między innymi
usuwa toksyny i wybitnie dobrze działa na skórę i włosy). Bierze się jej mniej
więcej 2X po 4 tabletki (rano pół godziny przed śniadaniem i wczesnym
popołudniem - jeśli weźniesz zbyt późno, nie będziesz mogła spać). Stan skóry
jest najczęściej powiązany z pracą wątroby i nerek - powinnaś więc chyba
oczyścić sobie te narządy.
Pozdrawiam i życzę dobrych rezultatów.



Temat: mój pies zdycha! Co robić! Uspić czy czekac?!
Ja z tych co "przerabiali" cos takiego. Mój pies był ze mną przeszło 16 lat
(jak go brałem ze schroniska na Paluchu to tamtejszy weterynarz mówił, że ma
ok. 3 miesięcy i tak "uznałem". Cięzki miał "początek" i "koniec". Na "starcie"
ciężko chorował i co raz wybierał się do psiego raju (wielokrotne zapalenia
płuc itpd). Gdy miał cos z 10 lat zachorował na raka. Ale walczyliśmy jeszcze
razem prawie 6 lat !!! Ostatnie pól roku to rzeczywiscie ciężko (doszły jeszcze
nerki !) ale uśpić zdecydowałem sie Go dopiero wtedy gdy byłem pewny, że cierpi
a leki już nie działają. I myślę, że to była słuszna decyzja - bo z jego
chorobami walczyliśmy razem (a ostatni rok to też i takie "atrakcje" o których
wspominała Olga - my uszyliśmy mu coś w rodzaju kaftanika do przytrzymywania
pampersów). Byłem Mu to winien bo w zamian dostawałem Prawdziwą, Bezwarunkową
Miłość i Wierność - a to coś znaczy ...



Temat: Krew w moczu psa?
Krew w moczu psa?
Witam, mam 5-cio miesięczną sunię- doga argentyńskiego. Zdarza jej się
jeszcze załatwiać w domu jeśli nie ma mnie dłużej niż dwie godziny. Dwa dni
temu sunia narozrabiała podczas mojej nieobecności i zjadła dwa surowe
buraki.Jak wróciłem do domu zauważyłem plamę moczu lekko zabarwioną na
czerwono i kał z kawałkami buraków dlatego nie przejąłem się tym od razu. Ale
dziś rano sunia znów tak nasikała (na lekko czerwono). Czy przyczyną może być
jakieś zapalenie pęcherza? Albo może słaba filtracja nerek, bo jak mnie nie
ma to nie ma kto suni dolać świeżej wody. Mam jeszcze takie dodatkowe
pytanie, jak wziąć próbkę moczu do badania? Czy zebrać strzykawką z podłogi?
Pozdrawiam



Temat: problemy z chow chow
Trudno mi powiedzieć, czego mogą być objawem luźne kupy u Twojej suni; może to
być chwilowa niedyspozycja żoładkowo-jelitowa, zakazenie bakteryjne,
zarobaczenie lub jakis problem z narządami wewętrznymi, np. z trzustką lub
watrobą. Moze to być też objaw niewydolności nerek, tylko ze zwykle wtedy
dołaczaja sie również wymioty. Mimo wszystko przy okazji wizyty u weta
sugerowałabym pobranie krwi i przebadanie jej pd katem morfologicznym i
biochemicznym (nerki, wątroba).
Natomaist jeśli chodzi o zapach psa, to mogą być np. zaczopowane gruczoły
okołoodbytowe - warto je sprawdzic, a może to być też np. łojotokowe zapalenie
skóry; skora z nadmierną czynnoscią gruczołów łojowych rzeczywiscie brzydko
pachnie.



Temat: dobry weterynarz?
Ja z moich doświadczeń bardzo odradzam Połczyńską.Leczyłam,szczepiłam, itp tam
psa przez 7 lat i tak się przyzwyczaili(nie bede obrażać tamtejszych lekarzy,
więc bez nazwisk.pan w/w nie zawinił), że wszelkie moje sugestie na temat
gorszego stanu zdrowia mojego pupila zaczeli zbywac zastrzykami "pic na wodę" i
pewnie słowami wariatka, tak się psem przejmuje.Doszło do tego,że przegapili
anginę i potoczyło się dalej(zapalenie płuc, kołatanie serca, niewydolne
nerki,itp).Pomocni okazali się wtedy państwo Pokrzywkowie(chociaż różnie o nich
mówią, ja też uważam,że każdy ma lepsze i gorsze dni)i pan
Sienkowski.Pozdrawiam i życzę prawidłowego wyboru.




Temat: homeopatia u zwierzat
Od mojej wetki:
przy kamieniach/piasku z fosforanów magnezowo-amonowych mocz należy zakwaszać.
Ona z powodzeniem stosuje pastę Uropet, moje Broszce też szybko ta pasta
pomogła (sprawdzałyśmy wczoraj w jej karcie)Mówiła też o podawaniu wit C i w
ogóle o diecie. w BARF-ie nie powinno być problemu z moczem lekko kwaśnym. Tyle
od niej.
Pisałaś,że Twój BARF ma nieco odwrócone proporcje, więcej warzyw mniej mięsa i
kości. Tak Ci zalecił wet? Rozumiem, że chodzi o obniżenie białka przy chorych
nerkach, czy tak? A może by dawać więcej produktów niebiałkowych które
zakwaszają np żurawina bo warzywa głównie alkalizują. Będzie wtedy i wilk syty i
owca cała- mniej białka a dieta bardziej zakwaszająca. To są tylko moje
przemyślenia, nie wetki.
Przypomniałam sobie co doradzała mi dietetyczka, co prawda ludzka ale też miała
psa, jak zakwasić mocz w trakcie i po zapaleniu układu moczowego:
dużo naturalnej (to ważne)wit C np natka i róża, kwaśna śmietana. Róża jest w
postaci sypkiej firmy "Róża Polska" i co ważne dla psa nie ma smaku kwaśnego.
A na natkę podała taki przepis:
100g natki gotować 15 min, dodać pół cytryny i pić 2 razy dziennie (to dla
ludzi). Jest tu co prawda cytryna, która alkalizuje-nie wiem co o tym mysleć z
tą cytryną.




Temat: Nagłe osłabienie
Może być zarówno zatrucie pokarmowe, jak i setka innych chorób które
przebiegają z utratą apetytu i których nie sposób tutaj wymienić.
Zważywszy na wiek psa ta choroba może miec związek np. ze złym stanem wątroby
i/lub nerek. Należałoby to sprawdzić. Łzawienie może być spowodowane np.
podrażnieniem spojówek lub/i ich zapaleniem.
Należałoby zatem wybrać się do najbliższej CZYNNEJ lecznicy weterynaryjnej i
pozwolić ocenić stan psa lekarzowi.




Temat: mysi zapach-zmiany skórne
mysi zapach-zmiany skórne
Witam.Jestem lekarzem weterynarii.Dzisiaj pojawił się u mnie w gabinecie pies dwuletni,jamnikopodobny ze zmianami skórnymi w postaci łysienia w okolicy szyi,przedpiersia,zaczerwienienie skóry brzucha średniego stopnia,apetyt zachowany,brak świądu,zapalenie dziąseł bez wyrażnych zmian przyzębia.Uderzający był zapach mysi od badanego zwierzęcia.Wynik zeskrobin ujemny.Czy można łączyć w/w zmiany z niewydolnością nerek,ewentualnie z fenyloalaniną?Pozdrawiam.vetbs



Temat: staruszek po operacji
pies dostaje kroplowke, ale w niewielkich ilosciach, bo operacji ma
problemy z serduszkiem i zapalenie pluc.
chetnie pije jedynie wode z glukoza,ale dzis juz sie nawet nie
ruszyl, bo chyba nie ma sily. dostaje leki na serce, na nerki, dzis
dostal leki na apetyt, ktore najwyrazniej mu nie pomagaja.
lekarz doradzal nam,bysmy probowali podawac mu kurczaka
gotowanego,ale moj psiak go nie je.
sadze, ze nasz lekarz juz sam nie wie,jak ma mu pomoc,bo tak
naprawde prawie skonczyly nam sie juz leki,ktore moga postawic na
nogi moje malenstwo



Temat: kleszcze
Zazwyczaj repelenty zawarte w środkach przeciwkleszczowych są bardzo nisko
toksyczne dla zwierząt kręgowych odwrotnie niż dla zwierząt bezkręgowych –
kleszcz, pchła i inne.
Środki bezpieczeństwa są tak daleko posunięte u producentów dobrych obroży ze
nawet zjedzenie nie powinno wywołać ostrej toksykozy.
U swoich pacjentów którym poleciłem łączenie obroży z preparatami naskórnymi
nie stwierdziłem niepożądanych reakcji – a biorąc pod uwagę stopień
zakleszczenia niektórych dzielnic chociażby Warszawy lepiej zdwoić ochronę
Co do paskudztw przenoszonych przez kleszcze ważniejsza od boreliozy w
przypadku psów jest babeszjoza choroba nie występująca u ludzi w Polsce a
doprowadzająca do zniszczenia krwinek czerwonych ( pasożyt wewnątrzkomórkowy)
i bardzo ostrej anemii połączonej z uszkodzeniem narządów miąższowych – nerki,
wątroba – objawy to apatia , gorączka powyżej 40,0 st i krwiomocz (
najbardziej charakterystyczne)
Co do boreliozy , rzadko można zaobserwować fazę rumieniową jak u ludzi –
zazwyczaj pierwszym symptomem dla właściciela są apatia , bóle mięśniowe i
kulawizny.
Co do innych chorób – zdarzają się przypadki odkleszczowego zapalenia opon
mózgowych i mózgu – rzadko, a także takich chorób ( niezmiernie rzadko ) jak
hemobartonelloza i erlichioza.
Najbardziej jednak groźną i w odpowiednim momencie nie rozpoznaną – śmiertelną
jest babeszjoza.
Pozdrawiam




Temat: O leczeniu
Chciałam tylko słówko o koinfekcjach, na mój zdrowy rozum ludzie nie
dajcie się zwariować!!!!!!!!!Wprawdzie tamta Pani B jest lekarzem
ale skąd mykoplazma u kleszcza?????????/
Często weterynarze leczą babeszje u psów po kleszczach objawy to
podwyższona temp, krwiomocz siadają nerki bo pasożyt umiejscawia się
w krwinkach i powoduje ich rozpad. I tego się nie leczy
antybiotykami. Diagnostyka rozmaz świeżej krwi + Niemcy robią PCR. A
mykoplazma to najczęściej oskrzela i płuca i się to leczy 2
antybiotykami częste u dzieci w przedszkolach mój chrześniak miał. A
co ma Yersinia do tego może dżumę wywołuje???A może kleszcze też
AIDS przenoszą? Są dwie zoonozy wywoływane przez Yersinię:1. Y.
pestis czyli dżuma więc no comment i Y. pseudotuberculosis czyli
rodencjoza a to też wam chyba nie grozi. Zmiłujcie się nad sobą i
nie szukajcie sobie chorób.
Na pewno to mogą przenieść: Boreliozę, babesziozę i zapalenie mózgu
to nauka wie. A reszta chorób cóż....Proszę nie dajcie się
zwariować.Życę miłego dnia wszystkim



Temat: Wymioty z krwia
dota110 napisała:

> Mam 10 letniego jamniczka,wlasciwie od zawsze mial klopoty z
> zoladkie,lekarz mowil ze ma bardzo dlugie jelita,kiedys mial
robiony
> rendgen,rzekomo mial babel powietrza w jelitach i ztad
> dolegliwosc.Zawsze kiedy mial bole i sie prezyl podawalam mu
> Espumisan,pomagalo.Trzy dni temu zle sie czul i wymiotowal ,taka
> biala piana w ktorej zauwazylam,smuzki jakby krwi ,byly jasno
> czerwone,nie bylo tego duzo.Dzisiaj rano bylo to samo ,tylko ze
raz
> zwymiotowal i tez byly jakby smuzki krwi.Dodam jeszcze ze je karme
> such ktora ma non stop w miseczce,a wieczorem dostaje gotowane
> jedzenie,przewaznie sa to kurze zoladki i serca z kasza i
> warzywami,nie dostaje nic z naszego stolu,dostaje czasem marchewke
i
> jablko.Dodam jeszcze ze jak na jamnika jest bardzo szczuply,nigdy
> nie mial problemu z nadwaga.Co to moze byc?

Lekarz chyba po długości psa stwierdził, że ma długie jelita :))
Jak na mój gust, ta piana ze smużkami krwi, to zapalenie żoładka.
Nie chcę Cię martwić, ale może być to od nerek. Tak samo zresztą,
jak i te "kłopoty z żołądkiem".




Temat: KREW W MOCZU
Witam!
Nie chcę Cię straszyć, ale naprawdę radzę poważnie podejść do sprawy!
Ja też pisałam na tym forum, gdyż u mojego 10-letniego psa w moczu była krew i
ropa. Nie dostrzegłam początkowych objawów i wkońcu było już za późno- lekarze
rozkładali ręce (a byłam z nim u 4 weterynarzy).... w tą Wigilię musiałam uśpić
pieska :(:(:(:( do tej pory nie mogę dojść do siebie...
Właściwie nadal nie mam pewności, co to było- podejrzewali zapalenie dróg
moczowych,raka prostaty lub raka nerek. Naprwdę nie zlekceważ objawów i
obserwuj pieska, bo może być za późno... Napisz proszę, jak będziesz wiedzieć,
co z nim !



Temat: białkomocz
Witaj! Ponieważ borykam sie z problemami z układem moczowym-parę zdan ode mnie. Te pierwsze dwa parametry to bardzo wysokie bialko. Jak przy poważnych problemach z nerkami. Trzecie badanie to tak jak u mego pieska przy zapaleniu pecherza.Rozumiem ,że robiłes kreatyninę??.Taki wysoki poziom białka bywa czsami ,gdy pies jest mocno zmęczony ,przetrenowany.Myśle ,że więcej podpowie Ci weterynarz.Sprawdz tę kreatynine!!



Temat: A myslalam, ze po...
Pomijam fakt, ze ja z tych co nie pozwalaja jesc tego co spadnie na podloge (
ale mamy psa, co dla mnie jest istotne w tej kwestii).

ALE mimo wszystko nie wytarlabym tak dziewczynki ( chlopca pewnie tez nie), ze
wzgledu na to, ze w nosie ludzkim ( nie wiem czy kazdy, ale w wiekszosci) zyje
sobie jako normalny gosc bodajze jakis szczep paciorkowca ( moglo mi sie
pomerdac, ale to chyba to) i teraz biorac pod uwage jak lawto u dziewczynek o
zapalenia roznego rodzaju, w tym rowniez pecherza i nerek to jednak uwazam, ze
to co zrobila mamuska za niezbyt rozsadne. Bo wlasnie poprzez takie przenoszenie
bakterii mozna problemow narobic. Dlatego tez tyle sie mowi o tym, zeby
dziewczynki i kobiety podcieraly sie i myly od przodu do tylu.



Temat: Dorosla suczka
szadoka napisała:

> Pies jest zdrowy

A to susianie w domu ma charakter przypadkowy czy nagminny. Moja mi dwa lata
temu zapadła na jakieś paskudne zapalenie układu moczowego, nic ją nie bolało,
nie miała temperatury a potrafiła nie siusiać przez 3/4 doby, a potem się z
niej wylewało, tak jakby nie wiedziała, że siusia, stała zamiast kucnąć. Miała
robioną analizę krwii pod kątem nerek, było robione USG, nic lekarze nie
stwierdzili. Po dość długim podawaniu Uroseptu wszystko przeszło i się nie
powtórzyło.

Jeśli zdrowotne kwestie tak absolutnie wykluczasz, to faktycznie pozostaje
spokojne nauczenie za pomocą pochwał, zabawy, smakołyków, to jest bez kłopotu
do nauczenia, moja "poważne" sprawy załatwia w mig, na "strzelenie" palcami i
pokazanie miejsca gdzie ma się "wysprzątać". Powodzenia.



Temat: LECZENIE ZAPALENIA NEREK
LECZENIE ZAPALENIA NEREK
Witam!
Proszę mi powiedzieć, jak się leczy zapalenie nerek u dorosłego psa (ok 11
lat) i w jakim stopniu jest to wyleczalne?
dziękuję



Temat: pies na balkonie
Ja bym uważała - mój poprzedni pies był przez moich poprzedników (tzn. zanim go
od nich odkupiliśmy)wypuszczany na balkon w zimie, bo "był ciekawski". Bardzo
szybko nabawił się zapalenia nerek :-(



Temat: POMOCY-Zapalenie opon mózgowych!!!
niedowład tylnych łap,duszność-mogą to być np.problemy z nerkami spowodwane albo
hemolizą=rozpadem czerwonych krwinek zaatakowanych przez pasożyta-tzn.skutki
zakażenia babeszią,może też być reakcja autoimmunologiczna po takiej infekcji
paożytniczej,gdy organizm zareagował na zmienione przez babeszię komórki albo
krążące po organizmie fragmenty zabitego pasożyta związane z ciałami
odpornościowymi psa,może też być i inna infekcja układu
nerwowego-łapy=stawy-borelioza?
lek przeciwzapalny może pomócw prypadku autoimmunologicznej reakcji lub mieć
dwojaki efekt w zapaleniu wirusowym-zmniejszy reakcję zapalną,która w układzie
nerwowym prowadzi do uszkodzeń(bo mózg i rdzeń są zamknięte w twardej osłonie
jaką jest czaszka i kręgi-obrzęk powstający przy zapaleniu uciska więc te
narządy i biegnace do nich naczynia),ale za to może obniżyc odporność i ułatwić
atak wirusowi
ja widziałabym dokładne badanie kliniczne-m.in.omacanie nerek mimo iż pies
chodzi na ugiętych nogach-ale to może być ból od nerek+pobranie krwi na rozmaz i
morfologię,OB(może wyjaśnić np.czy duszność nie jest właśnie spowodowana
rozpadem czerwonych krwinek i anemią,a niedokrwienie i niedotlenienie mózgu-bo
erytrocyty przenoszą tlen może spowodować jego uszkodzenie+to samo dotyczy
mięśni) a jeśli rzeczywiście podejrzenie nerek to też badanie surowicy krwi
jeśli te wyniki nie będą jednoznaczne,a objawy z układu nerwowego nasilą się-to
aby określić co się dzieje w układzie nerwowym(bo często zarazek ktorego celem
są komórki nerwowe po zakażeniu na obwodzie-np.właśnie przez ugryzienie
kleszcza,dostaje się z krwią do mózgu,a we krwi go już potem nie ma i cały
proces i odpornościowy i namnażania zarazka odbywa się już tylko w układzie
nerwowym)powinno się zrobić punkcję kręgosłupa-określa się wtedy czy to reakcja
zapalna-tzn.czy zwiększyła się ilość białka od wysięku zapalnego,ilosć komórek
odpornościowych,jeśli to bakterie to można zrobić posiew i sprawdzić co to
zabakteria i określic wrażliwość na antybiotyki



Temat: pies wymiotuje i schudl....co sie dzieje ???
Dopiero teraz doczytalam, ze piesek schudl. Musisz iść do weta!!!. Znalazlam
coś takiego:

żródlo:Dr nauk wet. Tomasz Borkowski, Wymioty, Dwumiesięcznik PIES, Nr Pies 6
(296), 2002
Najczęstsze przyczyny wymiotów można uszeregować następująco: uszkodzenia
płynące z centralnego układu nerwowego (zapalenie mózgu, epilepsja, wzrost
ciśnienia płynu mózgowego, uszkodzenie móżdżku; przyczyny anatomiczne i
narządowe (powiększenie i zapalenie żołądka, niedrożność żołądka i jelit,
zapalenie jelit, urazy nerek, pęcherza, macicy, ostry ból brzucha, skręt jelit,
zapalenie otrzewnej, zapalenie trzustki, zapalenie wątroby, żółtaczka, guzy na
terenie jelit i jamy brzusznej); drażnienie receptorów okolicy gardła i krtani
(zapalenie gardła lub krtani, pobieranie szorstkiego pokarmu, picie zimnej wody
bez przyzwyczajenia), jako reakcja na podanie niektórych leków, produktów
przemian metabolicznych lub toksyn (uremia, ketuza, glikozydy nasercowe, środki
przeciw pasożytom).

Jeśli pojawią się w formie ostrej i po zastosowaniu jednodniowej głodówki nie
ma poprawy, należy koniecznie przypadek taki skonsultować z lekarzem
weterynarii, co z reguły pomaga w zrozumieniu przyczyny i rozwiązaniu problemu.
Przy wymiotach uporczywych i utrzymujących się dłużej albo często
powtarzających się, aby postawić definitywne rozpoznanie, często trzeba
zastosować nowoczesne urządzenia i nowoczesne metody.
W czasie wymiotów pies się odwadnia, traci niezbędne do życia elektrolity i
inne substancje, które koniecznie powinny być uzupełniane. Po ustaleniu
przyczyny należy zastosować leczenie przyczynowe, odtwarzające poniesione
straty organizmu i wzmacniające. Najważniejszym jest, aby wymioty właściwie
ocenić, zwłaszcza u młodego psa, aby nie przegapić momentu, w którym trudno o
powrót do normalności. Nigdy nie wolno wymiotów bagatelizować i o nich
zapomnieć, bo mogą być ważnym symptomem choroby, która pozostawiona bez
leczenia rozwinie się do granic nieuleczalnych.




Temat: Proszę o poradę specjalisty !
Po tym wyniku badania usg mozna powiedzieć, że po trochu zaczęły szwankować u
suni praktycznie wszystkie narządy - w zasadzie wszystko można by leczyć.
Wątroba ma cechy przewlekłego zapalenia i cechy zwyrodnienia tłuszczowego -
wiec w zasadzie trzeba by leczyć wątrobę. Pęcherzyk żółciowy też wykazuje cechy
przewlekłego zapalenia, a wiec trzeba leczyć. Czym jest sunia żywiona?
Przekrwienie bierne wątroby świadczy o zatrzymaniu w jej łożysku naczyniowym
większej ilosci krwi niż normalnie, a to z kolei może świadczyć o chorobie
serca, a konkretnie o niewydolności prawokomorowej.
Na sledzionie jest zmiana o nierównej echogennosci - a wiec moze być to krwiak,
a moze też być nowotwór czesto spotykany na śledzionie, a mianowicie
naczyniakomięsak, czyli haemangiosarcoma albo haemangioma. W takiej sytuacji
lepiej byłoby psa otworzyć i całkowicie usunąć śledzionę śródoperacyjnie.
Trzustaak też wykazuje cechy przelwkełego, przerostowego zapalenia - moze to
prowadzić do nierównej produkcji insuliny i zapewne stąd wynikają tak duze
wahania w poziomie cukru.
Nerki takze mają cechy przewlekłego zapalenia i zatarcia miąższu, co z kolei
moze rozwijać sie dalej w ich niewydolność, której widać już początki, patrząc
na mocznik. No chyba że pies był po jedzeniu jak miał pobieraną krew, albo
akurat poprzedniego dnia najadł sie dużo mięsa - wówczas mocznik też ma prawo
być wysoki.
Jakie pies aktulanie leki dostaje?
Moim zdaniem chyba najbardzij pilną sprawą jest tutaj śledziona do usuniecia, a
wątroba i trzustka do leczenia. Pies powinien także dużo pić i dużo siusiac by
wypłukać z siebie nadmiar toksycznego mocznika.
Poza tym dobrze byłoby sprawdzic co tam ciekawego słychać w sercu.



Temat: Uspic czy ratowac !!!!!??
Uspic czy ratowac !!!!!??
Witam!
Na forum piszę już drugi raz, ale teraz jestem zdesperowana. Mój 10-letni
pies (mieszaniec, średniej wielkości)ma ostatnio powazne problemy.Od ok. 2
tyg. jest bardzo oslabiony, na poczatku nie chcial jesc, lezal i piszczal.
Poszlismy do weterynarza. On kazal zrobic badania(wyniki juz pisalam) i w
zasadzie krew i biochemia wyszly w porzadku jak na jego wiek, jednak mocz byl
tragiczny- metny, z bialkiem , erytrocytami.. Weterynarz zrobil mu tez USG i
powiedzial, ze jest bardzo zle, ze niewykluczone, ze ma nowotwor prostaty,
gdyz jest powiekszona, powiedzial rowniez, ze nerki sa w porzadku. Poradzil,
zeby psa uspic. Aby sie upewnic, wybralismy sie do innego -polecanego
weterynarza, on rowniez zrobil wyniki i powiedzial, ze to nie musi swiadczyc
o nowotworze -powiedzial, ze to moze byc ostre zapalenie drog moczowych
(piesek mial w moczu krew i rope), podal mu antybiotyki i leki przeciwbolowe,
ktore bierze nadal. Lekarz widzi poprwe, my niezupelnie, gdyz pies jest
apatyczny, wciaz spi, a gdy go wyprowadzamy to niejednokrotnie trzeba bylo go
wnosic (mieszkamy na 3 pietrze). Poza tym czesto ma cos w rodzaju niedowladu
tylkich lap-trzyma je sztywno, blisko siebie i czasmi az sie przewraca.
Poszlysmy wczoraj wiec na drugie USG- do innego lekarza, ktory powiedzial ,
ze prostata jest powiekszona z liczymi cystami, natomiast jedna nerka jest
znacznie powiekszona (cyt. "jak pol psa") o zatartym obrazie, druga natomiast
jest lekko powiekszona. Szczerze mowiaz nie mamy pojecia co robic, nie chcemy
psa meczyc, nie chcemy go rowniez usypiac. Nie napisalam tu o wszystkim na
pewno ,jak rowniez nie dolaczylam wynikow, gdyz niestety nie mam skanera-
gdyby, byli Panstwo tak mili -prosilabym o podanie numeru faksu i telefonu,
wowczas wyslalabym wszystkie wyniki i zadzwonilabym, aby dokladnie
powiedziec, o co chodzi i jak sytuacja wyglada.



Temat: POMOCY! dziwna choroba psa, weterynarze nie wiedzą
Widzę tutaj dwa problemy. Jeden problem to trudno-diagnozowalne schorzenie na
które choruje psina, a drugi problem to Twój brak zaufania do lekarzy którzy
zajmują się Twoim pupilem, starają sie wykonać różne badania aby złapać
odpowiedni trop, wskazówkę, która pomoże postawić diagnozę, a Ty raczej im w
tym przeszkadzasz (odmowa wykonania prześwietlenia) niż pomagasz :( Wątpę aby
taka "współpraca", a raczej jej brak, przyniosła jakieś dobre rezultaty. Chory
pies to nie jest zepsuty samochód, który oddaje się do warsztatu i odbiera
naprawiony nastepnego dnia. Orgaznim kazdego ssaka - i psa, i kota, i
człowieka, cały czas pozostaje wielką tajemnicą, pomimo że mamy XXI wiek.
Podejrzewam, że jest jeszcze wiele chorób nieodkrytych, o których nie wiemy, a
nawet te o których wiemy są często bardzo trudne do zdiagnozowania. Stąd jesli
lekarze "szukają wskazówki" wykonując różne badania dodatkowe, to należy to
zrozumieć i uszanować, a nie rzucac kłody pod nogi, utrudniając i tak trudną
pracę. To tylko lekarze z "Na dobre i na złe" potrzebują 45 minut na
postawienie diagnozy.
Owa "młoda lekarka co się mądrzyła" z Twojej opowiesci mogłą mieć potencjalnie
rację mówiąc o guzu, który pękł, bo krwawienie wewnątrz jamy brzusznej może
dawać objawy w posatci zachwiania równowagi, przewracania się i drgawek.
Takie zataczanie się i utrata równowagi może miec związek również z jakąs
niedokrwistością różnego tła (np. autoimmunologiczną) albo z utajoną krwią w
kale (badanie wyłącznie mikroskopowe).
Takie objawy mogą mieć też związek z zapaleniem mózgu różnego tła, może być to
np. zapalenie mózgu nosówkowe, flaviwirusowe lub bakteryjne, sądząc z reakcji
na leki jest to bardzo prawdopodobne.
Takie obajwy mogą być też związane z padaczką - i tu np. przy pomocy biochemii
należałoby sprawdzić czy te ataki mogą miec związek z nieprawdiłową pracą np.
watroby lub nerek.
Takie obajwy są też spotykane przy silnym zarobaczeniu lub tez przy zatruciu
toksycznym z toksynami spożywanymi np. przy zlizaniu jakichś środków
chemicznych, trutek itp.
Trzeba też wziąc pod uwage to co najgorsze i również bardzo prawdopodobne z
uwagi na zaawansowany wiek psa, a więc chorobę nowotworową - guz mózgu
uciskajacy na tkankę nerwową mózgu i dajacy takie objawy. Taki guz można
zdiagnozowac w zasadzie tylko przy pomocy tomografii komputerowej.




Temat: Dość pilnie proszę znawców o opinię - wścieklizna
Dzięki za odpowiedź. Ale jeszcze muszę się wypowiedzieć na temat
Twego "truizmu". Otóż nie mam JUŻ zaufania do żadnego lekarza i mieć
nigdy nie będę. Miałam, ale w moim przypadku było to wielkim błedem.
To jest mój trzeci pies (psica). Przeżyłam prawie dziesięć różnych
operacji i dziesiątki różnych chorób. Pierwsza psina zmarła na raka
(babskie sprawy) mając dziewięć lat i dziewięć miesięcy (bez
dziesięciu dni), druga - mając pięć i pół roku (i dziesięć dni) na
niewydolność nerek - pięć dni po operacji sterylizacji.
Na tę operację lekarze namawiali mnie przez cały ten czas
przypominając cięgle pierwszą psinę, która nie była sterylizowana -
aż do znudzenia. Dużo by pisać, ale po operacji mocznik i kreatynina
przekroczyły dziesięciokrotnie maksymalne dopuszczalne normy a psina
mimo wlania w nią litrów kroplówek przestała całkowicie siusiać.
Badanie krwi zrobione było po raz pierwszy PO operacji, kiedy psina
tylko zwracała (dostawała w tym czasie tylko leki przeciwwymiotne) i
nie mogła już chodzic. Serca też nikt jej nigdy nie badał.
Przed operacją prosiłam chirurga, by zrobił wszystko, aby było
dobrze i pieniądze nie są ważne. W odpowiedzi usłyszałam, że
panikuję, bo wszystkie operacje są stereotypowe.
No cóż, panowie weci - gdy już nic nie pomagało (w tym chirurg ze
specjalizacją oczywiście) doszli do wniosku, że badania krwi nalezy
robić PRZED operacją. Było im PRZYKRO. Tak mówili. Parodia...
Po czasie, gdy doszłam po tym wszystkim już jako tako do siebie
przeanalizowałam cały przebieg zgłaszanych przeze mnie prpblemów,
ich diagnoz, leczenia i wyszło mi z tego jedno. Tu też można wiele
na ten temat napisać (i napisałam, ale na razie tylko dla siebie),
ale powiem krótko. Suka od urodzenia była leczona na "alergię
pokarmową" - wiecznie zwracała, alergię "na oczy - wiecznie czerwone
i ostatnio miesiąc przed smiercią - na "alergię na pchły" -
przeczulica (w tym przewracanie się na zakrętach),
wieczne "zapalenia krtani" - kaszel.
Chyba nie muszę kończyć, bo każdy specjalista się domyśli, że pies
jednak nie był alergikiem, tylko był bardzo poważnie chory.
Ale jak pies się drapie, to najprościej jest stwierdzić alergię,
choć strasznie to dziwne, by pies dostał ją PO RAZ PIERWSZY mając
tyle lat, choć pchły po nim do tego czasu nie raz przeszły, bo jest
to nieuchronne.
Więc pomimo Twoich truizmów - wybacz - nie będę ufać lekarzom.
A za odpowiedź dziękuję, choć szczerze mówiąć jest ona wyłącznie
teoretyczna i nie wyjaśnia mych wątpliwości z punktu widzenia
bezpieczeństwa szczepienia w tym wieku, a jedynie z punktu widzenia
prawa. Pozdrawiam




Temat: Trzęsienie się nad dzieckiem:-D
> a wyjdzie mu lat za pare, parenascie
To znaczy przy jakim zachowaniu mu wyjdzie ? Mam prawie 38 lat i od kiedy nie
musiałam słuchać Mamy chodziłam całorocznie boso po mieszkaniu, na szybki wypad
do pobliskiego sklepu (paręnaście metrów) zakładałam tylko jakieś klapki mimo,
że śnieg mi się do stóp przyklejał. Moja Mama grzmiała, że nerki sobie tym
wykończę (przez prawie 20 lat nie wykończyłam, a jako dziecko na nerki
chorowałam - dziwne, co ? ) i reumatyzmu w ciągu kilku lat dorobię o
notorycznych przeziębieniach nie wspominając nawet. W czapce do szkoły
wychodziłam aż nie zniknęłam za blokiem i wracałam w niej jak tylko Mama mogła
mnie dojrzeć z okna. Przez innych dorosłych byłam straszona, że za parę lat
głowa będzie mi pękać z bólu (minęło 30 lat, 25 lat ? i nic).
Ciotka mojego faceta zawsze ostrożna. Czapka zawsze na głowie jak tylko
chłodniej się zrobi, boso nie chodzi nigdy i jak twierdzi "nie mogę patrzeć na
te twoje bose nogi" - częste bóle głowy, przy ostatnim zapaleniu zatok (jakieś 4
miesiące temu) straciła węch i czuje tylko bardzo ostre zapachy, co jakiś czas
przychodzi do nas po zioła na nasiadówki, bo znowu zapalenie pęcherza moczowego.
Teściowa z tych buntowniczek od zawsze, kaptur na głowę tylko w wybitne mrozy
zakładała, rajstop pod spodnie nie nosiła nigdy "bo ją gryzły", w najcięższe
mrozy wychodzi wypuścić psa (wraz z oczekiwaniem na niego) w koszuli nocnej i
narzuconej na nią kurtce (bose nogi tylko w klapkach). Owszem, choruje na
kręgosłup bo coś tam ma z dyskiem nie tak, ale jaki to ma związek z bezczapkową
głową ? Czasami powali ją jakaś grypa (doliczyłam 4 razy w ciągu 8 lat), po za
tym nie choruje. Więc jak to jest z tymi czapkami ??




Temat: Koniec z pieskim życiem
dr Wąsiatycz zapomniał dodać o wątpliwościach
etcznych związanych z transplantacjami narżądów u zwierząt. W Anglii sporo sią o
tym mówi. Tylko lekarze weterynarii u nas w Polsce są trochę jeszcze z tyłu. Nie
wiedzą za wiele o dobrostanie zwierząt, leczeniu bólu i takich tam. Idziesz z
psem do lekarz a tam zawsze steryd , antybiotyk, i coś kolorowego np NaCl z B12.
Chodziłem na praktyki do lecznicy, dużej, uznanej, a tam zawsze genta, wapno,
vecort. Sorry,a le gentamycyne jako lek z wyboru, to jakaś paranoja. Cóż naród
ciemny wszystko kupi. Mojego psa to regularnie chcą uśmiercić(jestem w Anglii i
nie mogę z nim byc), a moja Mama ma (miała) sentyment do w/w lecznicy. Najpierw
zakulał i miał mieć nowotwór kości promieniowej w odcinku dystalnym, zrobili
zdjęcie ciemne jak smoła i już chciali amputowaC (!). Dziwne,że nowotór był
symetryczny na obydwu łapach. Po konsultacji z radiologiem(ludzkim) wykonaniu
dobrych zdjęcić i USG pani radiolog stwierdziła reumatoidalne zapalenie stawów!
Trzy tygodnie temu miał znowu atak kulawizny, zbadali mu krew i stwierdzili, że
ma mocznik i kreatyninę podwyższoną 10x. Sorry,ale bez żadnych objawów?! przy
takich wynikach to by żygał jak kot. Mama poszła do innego lekarza, za moją radą
na pobranie krwi, krew wysłąła do NovaMedical i co wyniki w normie!! Nie nowina
dla mnie bo badam mu nerki co poł roku. Najlepsze jest to, że mimo iż był tak
chory to z leków dostał Baytrill, ok może na nerki może być ale gdzie płyny,
furosemid i inne?? I tak jest wszędzie, szarlataneria straszna.

P.S. Jest wiele Lekarzy Weterynarii w Polsce, którzy są świetni iim zależy na
zwierzęciu ,a nietylko na kasie i nie są to zazwyczaj te wielkie lecznice, gdyż
rzeczywistość jest tak, że tamte kasują strasznie, bo jest zbyt mały przerób
ponieważ jak pokazują badania większość polskich zwierzaków weterynarza niewidzi.
Pozdrawiam



Temat: Reumatoidalne zapalenie stawów
Na reumatoidalne zapalenie stawów choruje również i moja mama /jest prawie w
tym samym wieku/ i leczy się już od ponad 30 lat. niestety to nie jest choroba,
którą można wyleczyć, można jednak starać się opóźniać jej skutki. Leki, które
będzie dostawać Twoja mama będą z czasem robiły spustoszenie w organiźmie -jak
to leki; z czasem odbija się ich skład chemiczny na wątrobie, sercu, nerkach...
Nie będę więc pisała o lekach, bo bez nich raczej nie da się problemu obejść...
Gdy zaczyna się ból i unieruchamianie stawów musi dostawać coś przeciwbólowego
i przeciwzapalnego. Poradzę Ci jednak coś o wiele zdrowszego: RUCH,RUCH i
jeszcze raz RUCH. Człowiek, gdy zaczyna coś boleć unika ruchu, a to jest błąd!
Bynajmniej w tej chorobie, bo dalej następuje przykurcz pewnych stawów.../może
nie najlepiej wyrażam się językiem medycznym, ale mam nadzieję,że się
zrozumiemy.../ Gdy moją mamę zaczęły boleć stawy biodrowe i kolana zaczęła
ograniczać chodzenie i coraz bardziej następował przykurcz i ona coraz mniej
chciała się ruszać... Kupiliśmy jej psa... na początku narzekała,że musi
chodzić na spacery gdy nogi bolą, ale pies ją mobilizował. I teraz gdy po
latach jadę do domu/już dawno mieszkamy oddzielnie/ zauważam tę różnicę. Jest
bardziej żwawa, a nogi trochę się jej "rozchodziły"... Owszem, dalej ją
bolą /choć twierdzi,że teraz może i mniej/ ale nie zamyka się w 4 ścianach ze
swoim bólem, a spotyka się ze swoimi koleżankami, chodzi na spacery i pomimo
choroby jest nadal aktywna. NIE WAŻNE WIĘC JAK ZACHĘCIĆ OSOBĘ CHORĄ DO RUCHU -
WAŻNE BY SIĘ TO UDAŁO I DAWAŁO JEJ "DODATKOWE" ĆWICZENIA NA ZAATAKOWANE CHOROBĄ
STAWY. Wiele zdrówka życzę !!!!



Temat: króliczek z padaczką
W zasadzie,przynajmniej w polskiej literaturze nie ma nic o leczeniu padaczki u
królików-ale jeden z leków przeciwpadaczkowych który można stosować u kotów do
stałego leczenia jest stosowany u królików do premedykacji w narkozie-diazepam
(relanium)-nie wiem jak u królików z dłuższym stosowaniem-czy powstaje oporność
na lek jak np.u psów i ludzi,ale można spróbować,jeśli chodzi o luminal-jest on
najczęściej stosowanym do długiego leczenia lekiem przeciwdrgawkowym,być może
po prostu dawka jest zbyt wysoka jak na tego królika i wywołując spadek
ciśnienia powoduje stres,niedokrwienie i szybszy oddech.A jakieś inne możliwe
przyczyny drgawek-uraz głowy,zakażenie od kota toksoplazmą(lub zanieczyszczony
piasek,trawa),pobyt na wsi niedawno(listerioza),zapalenie uszu(potrząsanie
głową wcześniej,przed objawami padaczki),otyłość lub chudniecie(choroby
narzadów wewnętrznych-zatrucie mocznikiem,lub amoniakiem w chorobie wątroby-
jakiś dziwny zapach całej sierści,z pyszczka-jakby moczem?-skoro robiono
badanie na encefalitozoonozę to na pewno mogą zrobić biochemię krwi w tej
lecznicy),jak wykluczy się te przyczyny to możliwe już w zasadzie tylko zmiany
czynnościowe starcze w mózgu lub nowotwor.Choć tak szczerze mówiąc podobne
objawy występują też w silnych bólach jamy brzusznej-miałam takiego królika z
zapaleniem jelit(enteropatia śluzowa),który w czasie silnych bóli dostawał
ataków drgawek-ale objawem dodatkowym są zaburzenia w oddawaniu kału-u tsarych
królic może wystąpić zapalenie macicy-i toksyny bakteryjne i ból także mogą
wywołać drgawki.W sumie króliczka jest już w zaawansowanym wieku-średnio tyle
właśnie żyją króliki,chyba nie za wiele da się zrobić,niestety,jeśli to macicia-
to może nie przeżyć zabiegu,jeśli nerki lub wątroba to też niewiele da się
zrobić.Nie widząc w jakiej jest ogólnej formie nie mogę więcej poradzić.Jeśli
jeszcze w miarę się trzyma i nie jest to sprawa bólowa a typowa padaczka to
oprócz leków przeciwdrgawkowych można podawać jej specjalne preparaty z
witaminami z grupy B np.Vita tonyl z Eurowetu albo inny dla zwierząt
np.vitaminum b liver extract,vitaminum b complex itp.-wet coś dobierze z
dostępnych mu leków,poprawi to funkcję układu nerwowego i metabolizm.



Temat: Nieustający, coraz silniejszy kaszel u kota
Witaj,
Nie możesz podawać unidoxu miesiącami, bo on po prostu nie działa.
Co ważniejsze, nie jest obojętny dla zdrowia, niszczysz kotu wątrobę
i nerki, wyjaławiasz przewód pokarmowy z korzystnej flory
bakteryjnej, mogą pozostawać odporne na antybiotyki beztlenowce
powodujące stan zapalny przewodu pokarmowego. Dziwne, że Twój
weterynarz tego nie wie, zapytaj jakiegokolwiek lekarza, powie Ci to
samo.
Nie jest wszystko jedno, czym kot był odrobaczany. Np. vetmind
(pasta) jest łatwy do podawania i weterynarze go podają, ale
niestety on nie działa. Jeśli miałaś psa, kot musi mieć robaki, bo
pies przynosi jaja z ulicy. Kot mógł nie wyrobić ich po
odrobaczeniu, jeśli środek był nieskuteczny. Larwy glist powstające
z połkniętych jaj przemieszczają się w organizmie i bardzo często
osiadają w płucach, gdzie dojrzewają, potem kot wykasłuje je i
połyka i znowu w przewodzie pokarmowum zamieniają się w postać
dorosłą i składają nowe jaja. Tak więc kot powinien być odrobaczony
środkiem zawierającym np. pyrantelum, które działa na obleńce, w tym
na glisty. I to co najmniej dwa razy w odstępie dwóch tygodni, żeby
wytruć też te, które zejdą z płuc.
Białaczka to nie FIP. FIP to jest zakaźne zapalenie otrzewnej i
najłatwiej go rozpoznać po charakterystycznym płynie w płucach lub w
jamie brzusznej. Na białaczkę wskazują wyniki krwi, dla upewnienia
się robi się jeszcze test.
Nie dawaj kotu unidoxu, kup pyrantelum w syropku dla dzieci, musisz
mieć na to receptę od dowolnego lekarza. Daj kotu na czczo z małą
ilością jedzenia strzykawką do pyszczka albo w jedzeniu, np. w serku
homogenizowanym, jeśli kot lubi. Po kilku godzinach normalny posiłek.
Podaje się minimalną dawkę, 0,2 ml na kilogram, czyli kot np. 4 kg
powinien dostać 0,8 ml. Powtórz to po 12-14 dniach. Przy dużym
zarobaczeniu kot powinien dostać po normalnym posiłku kilka ml oleju
parafinowego, żeby ułatwić wydalenie. Ja daję kleik z siemienia
lnianego, działa łagodniej. Jeśli odrobaczenie nie zlikwiduje
kaszlu, idź do weterynarza, który potrafi sprawdzić, co kotu jest.
Nie rób biopsji, prawdopodobnie niczego nie wyjaśni.
To nieprawda, że żebra przeszkadzają w badamiu USG. Inna sprawa, że
ktoś, kto nie robi tych badań kotom i tak nic nie zobaczy. Wejdź na
forum miau, tam są lekarze polecani, pewnie też i ze Szczecina.
Pozdrawiam, Juliusz.

Moje koty do adopcji ... i tutaj kocięta
Koci Azyl w Konstancinie



Temat: Trądzik różowaty !
masz kłopot nie tylko ze skórą, ale z psy
> chiką także. I oświadczam ci, że twoje nastawienie do schorzenia,
które cię dot
> knęło, niepotrzebne nerwy i unoszenie się nie pomogą, a tylko
zaostrzą chorobę.

Nie mam kłopotu z psychiką. Uważam, że każdy ma prawo mieć gorszy
dzień. Ty na pewno śmiejesz się ciągle od ucha do ucha.

>mam genetyczną chorobę nerek

Ale choroby nerek nie widać, a twarz całą w syfach i rumieniu tak.
Nie zakryje jej żaden puder.

> bo zachowujesz się jakby nie wiadomo jakie nieszczęście cię
spotkało

Uważam , że spotkało mnie nieszczęście. Chociażby dlatego, że mam
chorobę, któą widać. Twarz jest wizytówką człowieka, a jak normalnie
żyć z taką "piękną " wizytówką? Czuję się nieszczęśliwa kiedy patrzę
na koleżanki mające niezkazitelną cerę bez jednego pryszcza, gładką
i jasną. Jest to dla mnie wielkim nieszczęściem, dlatego, że mam też
łojotokowe zapalenie skóry i trądzik objawiający się wielkimi guzami
i cystami.

> z ciekawości, napisz mi jak dokładnie wygląda terapia, jakie leki,
jaka dieta,

Nie zauważyłam, żeby jakieś potrawy powodowały u mnie zaostrzenie
rumienia i krost. Twarz wygląda tak samo od pół roku. Nie widzę
żadnej zależności od tego czy zjem kostkę , czy całą tabliczkę
czekolady, czy wypiję mleko czy zjem coś w marynacie. Stan mojej
cery stoi w miejscu i to mnie najbardziej denerwuje.
> czy
> masz zestaw dobrych dermokosmetyków (pielęgnacja, kolorówka do
krycia zmian) it
> d.

Myję twarz Phisiogelem, ale to nic nie daje. Używam zwykłych pudrów
i fluidów. Wcześniej używałam drogiego kremu koloryzującego, ale
słabo krył zmiany i nie było żadnego efektu, więc po co płacić
krocie?

Gdybym widziała jakiekolwiek efekty stosując leki i dermokosmetyki
czułabym się lepiej, wiedząc, że coś pomaga, ale tak nie jest.




Temat: Beali, pomożesz?
hm... będę obstawać przy anielskości, pozwolisz? )

Balbina miała zapalenie pęcherza, robiliśmy badania, na szczęście to nie doszło
do uszkodzenia nerek (ale dowiedziałam się, że gdybym poczekała z panikowaniem,
to mogłabym jej zafundować mocznicę ). Ona jest niewychodząca, więc odporność
ma niższą, a uwielbia przesiadywać w oknie i przy drzwiach na balkon. Teraz
nasza chata nabrała stylu bizantyjskiego (wszędzie poduszki i pledy), Balbi
zapomniała o surowym mięsku, jest na diecie weterynaryjnej. Wtedy dostawała
antybiotyk, no a na takie rzeczy to grzybol tylko czeka. Poza tym ma bliznę po
ekscesie niewiadomego pochodzenia, która weta zaniepokoiła. Póki co, po
badaniach wiadomo, że nie jest to zmiana grzybiczna. Udało jej się to rozlizać,
więc smarowałam preparatem jodowym, jakoś się goi. Jeśli się nie będzie babrało,
to przy okazji sterylizacji wet jej to wytnie, tak na wszelki wypadek. Na razie
jeszcze Królewna pokloszuje. Jakoś to musimy wytrzymać

A co do weta - no tak, fajny jest Z tego co wiem, to wielu opiekunów
(zwłaszcza kobiet) go uwielbia. Ja też go lubię, mam do niego zaufanie. Przede
wszystkim wie, jak podejść do histeryzującej Balbinozy. Ale on ma kilka kotów
(oraz psa), to i Balbinka mu niestraszna. Dzisiaj co prawda zapytał ją -
szczerząc się od ucha do ucha - czy nie cierpi przypadkiem na schizofrenię
(miała zły dzień i gdzie jej nie dotknął, to pyskowała), ale jak się już
schowała w torbie, to pochylił się nad tobołkiem i powiedział "pozdrawiam,
pamiętaj, że jesteśmy umówieni". Dwa tygodnie temu, przy okazji zastrzyku, przez
kilka minut prawił jej komplementy (cytuję: "Balbinko, jaka ty jesteś ładna,
jakie masz śliszne, złote oczy...").
Ze mnie sobie żartuje czasami, ale robi to w sumie przyjaźnie. Chyba widzi, że
wpadam w panikę zbyt łatwo i próbuje to jakoś opanować, rozładować atmosferę. To
ważne, bo od jakiegoś czasu widujemy go częściej, niż niektórych znajomych.

Balbi właśnie się ułożyła w swoim fotelu i usnęła po stresującym wieczorze. A ja
pójde wreszcie poczytać, jak z tymi nowymi ciuchami u Twoich Dziewczyn

ściskam,

smil




Temat: Oberon - potwierdzenie dolegliwości
Muszę się odnieść do tego co napisał Judym.
Sam jestem "umysłem technicznym" i do dziś zastanawiam się jak to wszystko działa ? Jako pragmatyk też ni jak nie mogę tego pojąć.
Facet posadził mnie przed laptopem,wpisał nazwisko i wiek, nie dowiedział się nic o moich dolegliwościach, założył mi słuchawki na uszy a na czoło skierował laser i kliknął enter.
Po chwili zaczęły pojawiać sie na ekranie poszczególne narządy {serce,nerki,mózg,tętnice i żyły(badanie przepływów), kościec, nogi, kolana itd itd....) a komputer na każdym obrazku narządu wystukiwał bardzo szybko kolorowe punkty w gradacji od żółtej do czarnej przy czym zółta to dobrze a czarna to coś nie tak. Po ok. pół godzinie koniec badania. Lekarz analizuje wskazania {nadal nic nie konsultując ze mną} i przerzuca wszystko na drukarkę i wydaje gotowy kolorowy wydruk poszczególnych narządów kolorowo wykropkowanych oraz część opisową która wręcz diagnozuje co ci prawdopodobnie może dolegać w związku z ilością tych ciemniejszych kropek.Wszystko jest podpisane i opieczętowane przez lekarza medycyny.

Zatem jak mogę się zgodzić z pierwszą częścią wypowiedzi Judyma o tym że statystycznie mężczyzna 50-letni to już powinien być chory na to i tamto to nie wierzę, że lekarz badający utwierdza mnie w przekonaniu że jestem chory na kilka innych chorób i powinienem się w związku z tym zdiagnozować.

Dodam jeszcze coś czego nie napisałem w pierwszym poście.
Najwięcej czarnych kropek wyszło mi ku mojemu zdumieniu na tchawicy i oskrzelach i ze dwie na lewym płucu na które nigdy nie narzekałem, nie mam też skłonności do zapaleń oskrzeli, żadnych angin,gryp, kaszli,chrypek, nie palę ponad 20 lat. Dla jasności mój wiek 53 lata. I właśnie zamierzam sprawdzić tę tachwicę,oskrzela i płuca i wtedy na 100 % będę pewien czy to pic na wodę czy jednak .... ??

Porównanie oberonu i usg było przeze mnie zamierzone i jest oczywiście prowokacyjne i ma się tak jak to : że np. pies zjadł obcęgi.
Pozdrawiam.
PS. Dalej się zastanawiam jak to działa ??? W cuda nie wierzę.
L.

 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates