zapalenie okostnej zębów leczenie

Podobne podstrony
 
Wyświetlono posty znalezione dla słów: zapalenie okostnej zębów leczenie




Temat: Czy ktos mial zapalenie okostne??Pomocy boli!!
mam zapalenie okostne przy zebie lezconym kanalowo.To byl zab z przeszkodami i juz jego leczenie trwa pare miesiecy.Mam zapalenie okostnej od miesiaca-bola mnie wezły chlonne w okolicy tego zeba,oprocz tego nagryzanie i ucisk na dzisło na wysokosci korzenia bardzo boli.Brałam antybiotyk i moze jest ciut lepiej....ale długo jeszcze mam cierpiec??jak bede wiedziala ze to normalne to sie uspokoje.Moja dentystka mowi ze tak moze byc ze tak dlugo boli.A wy mieliscie cos takiego?jakie sposoby??



Temat: Staw żuchwowy
Też mam cos nie tak z tymi stawami. Od półtora roku chodziłam od dentysty do dentysty i nikt nie wiedział co mi jest. Potem było podejrzenie o neuralgię. To jest ból po jednej stronie jakby mnie bolały zęby siodemka i szostka na górze i równocześnie piątka na dole i to promieniuje do stawu, ucha i tyłu głowy. Wyglądało jak ból zębów, albo zapalenie okostnej. Dwa zęby już usunęłam i nic. Na rtg i panoramach nic nie widać. Będę musiała jechać do Zabrza, tam jest taka poradnia leczenia chor. stawu szczękowego. Może tam się dowiem, co to jest.





Temat: Proszę o radę - komplikacje w czasie leczenia kanałowego
Sylwio!Trudno udzielac porady, nie wiedzac co bylo dotychczas z zebem robione. Istotne jest czy zab jest leczony kanalowo z powodu zgorzeli, czy zapalenia miazgi, czy ma zmiany okolowierzcholkowe (rtg). Mam nadzieje, ze ten lek zaaplikowany do kanalow - jak piszesz - nie jest srodkiem do dewitalizacji (popularnie zwanym trucizna)! Jesli natomiast jest to jakis srodek odkazajacy kanaly to moglo dojsc do rozszczelnienia opatrunku i ponownego zakazenia kanalow, Przemawialby za tym bol dziasla - czesto w wyniku nieszczelnego opatrunku chemikalia przenikaja ze srodka zeba i powoduja podraznienie brodawki dziaslowej. Ja na Twoim miejscu nie zwlekalabym i udalabym sie do dentysty. Niewykluczone, ze nastepnym stadium bedzie zapalenie okostnej... zdarza sie, niestety...Pozdrawiam.



Temat: Materialy ligowe - zdjecia i filmy
To miło, że o mnie pamiętacie. Niestety u mnie nadal bez zmian. A wszystko zaczęło się od źle leczonego zęba prawie 3 m-ce temu, później wdało się jakieś zapalenie okostnej czy kości, w końcu zęba straciłem, a mimo to jak bolało tak boli. Od 3 tyg. jestem non stop na antybiotykach i środkach przeciwbólowych. Na szczęście, wreszcie trafiłem chyba na dobrych lekarzy, którzy w końcu postawili jakąś diagnozę, bo z tej bandy konowałów u których się do tej pory leczyłem, w zasadzie nikt mi nie powiedział co mi jest . Jutro mam mieć robiony jakiś zabieg i mam nadzieję, że mój stan zacznie się po tym poprawiać.



Temat: bol przyzuchwowego wezla chlonnego
Nie wiem co to konretnie jest, ale boli mnie pod zuchwa tak pod mniej wiecej 5,6 zebem z prawej strony. Wyczuwam jakby delikatne stwardnienie i troche boli jak ruszam glowa. Martwi mnie to z tego powodu, ze akurat z tej strony mam strasznie problematycznego zeba, ktory bym leczony kanalow, mialam tam zgorzel czy tez zapalenie okostnej, pod kanalem zrobila sie jakby torebka, bylo widac na RTG, bol byl nie do wytrzymania. Dostalam wtedy antybiotyk i dentystka chciala sie wstrzymac z wyrywaniem az przejdzie infekcja. No i w miedzyczasie trafilam na fotel do goscia, ktory mial u niej jakies praktyki, czyscil mi kanaly chyba 3 godziny ale jednego nie znalazl. Nastepnie dwa lata pozniej zab sie odezwal i wtedy inni praktykant wyczyscil drugi kanal i zab od tej pory sie nie odzywa poza niewielkim cmieniem przy zmianie pogody. Wiem, ze jest martwy bo juz nawet sciemnial, dentystka mowila, ze jak posiedzi rok to dobrze a siedzi juz razem 4 rok i dobrze sie trzyma. Ale mnie martwi troche ten bol pod szczeka no i czy sie tam nic nie dzieje. na ostanim zdjeciu sprzed roku nie bylo widac zadnej zmiany i dentystka powiedziala ze to cud jakis bo zazwyczaj trzeba wyrywac a tu sie wszytko zagoilo elegancko. Z drugiej jednak strony od paru dni mam deliktna infekcje dziasel, z jednej strony spuchly a z drugiej jakby sie pojawily wypukle zmarszczki. Plucze szalwia i plynem o nazwie hextril ale to dopiero drugi dzien i nigdy nie przechodzi wczesniej niz po dwoch dniach.

Czy to moze byc zab czy cos innego. I inna kwestia, czy taki zab bedzie siedzial jeszcze dlugo, czy mozliwe ze posiedzi do konca mojego zycia (mam 25 lat), czy jak naloze na to licowke czy jakas korone to czy to cos da? Czy tez mam sobie zbierac na implanty?



Temat: zmiana w kości - może być nowotwór???
Witajcie, to mój pierwszy post na forum.
Kilka miesięcy temu poszłąm do dentysty z zębem (ósemka), który kwalifikował się do leczenia kanałowego. AKurat wyjeżdżałam na kilkumiesięczne stypendium i dentystka nie zdecydowała się na zatrucie. Po trzech miesiącach musiałam jednak pójść do dentysty z powodu ostrego bólu zęba i spuchnięcia - opuchlizna podeszła pod oko. Byłam w Skandynawii i zapłaciłam kupę kasy za wyczyszczenie zęba, zdrenowanie i założenie lekarstwa (tlenek cynku). W końcu po powrocie do Polski udało mi się zapisać do tej samej dentystki. Dwa tygodnie temu założono mi truciznę, ale był problem z przebiciem się do końca korzenia. Dwa dni temu oczyszczono mi kanały. Niestety, jeden kanał nadal był tkliwy, okazało się, że jest tam jakiś schodek. Po kolejnym znieczuleniu również ten schodek oczyszczono. Cała akcja zaczęła się po polaniu zęba podchlorynem. Ból był nie do wytrzymania. Na dodatek rozbolało mnie ucho. Po rtg Okazało się, że mam przetokę do zatoki szczękowej, zmianę w kości i ogólnie jest nieciekawie. No i dentystka powiedziała, że kość jest miękka, zmiana widoczna i moze to być zmiana nowotworowa - raczej łagodna. Ale ja jestem panikara i hipochondryk, więc już się pożegnałam z tym światem i spisuję testament.
Co oznacza zmiana w kości i czy nowotwór może się rozwinąć w ciągu pół roku?
Będę wdzięczna za rady, co robić dalej.
(Chyba nie jest to zapalenie okostnej, bo nie mam temperatury. Teraz jadę na clindamicynie 300 i lekach przeciwbólowych).



Temat: Czy na rtg widać torbiele ??
Zbyszku,napisalam wszystko co sie da w innych postach i zadawalam wiele pytan na privie,zero odp,ide jutro do dentysty,wiec ok.Moj bol jest bardzo silny,do utraty przytomosci,co jakis czas.Nie na zimno,nie na cieplo ,nie przy nagryzaniu.Dentyska zalozyla lekratwo w 6 zebach,ale to nie to.Czuje z tylu zeba jakas narosl,a poza tym mam odslonieta szyjke zeba.Ponoc nie mam zapalenia miazgi.Nie jest to tez zapalenie okostnej czy ozebnej.Mialam 4 zeby leczone kanalowo,wiec umiem to ocenic,wiem tez,ze tak nie boli prochnica



Temat: Wywiad: Wypędzam szatana w imię Chrystusa


Wcale, czy chciałbyś, aby leczył Cię student I roku medycyny, czy lekarz ze specjalizacją, renomą i długoletnim stażem?


Wiesz co? To, że ktoś ma długoletni staż, to nie znaczy, że umie leczyć. Byłem u dentystki z długoletnim stażem. Tak mi spaprała zęba, że miałem zapalenie okostnej.
Później chodziłem do takiej, która była zaraz po studiach. Wszystko zrobiła idealnie. Nie olała sobie tego.
Studenci bardziej się starają niż jakieś stare pryki.
Nie chcę podawać więcej przykładów bo nie o tym jest tutaj dyskusja.




Temat: Pozioma ósemka - jak doraźnie może pomóc dentysta?
Szymon,sorry,ale z Ciebie głąb... Owszem,każdy widzi tego zęba i co z tego?Mamy Cię oszukiwać??? Choroba,ból itp.nie wybiera...ja miałam propzycję godziwej pracy,starałam się o nioą bardzo długo i co...?I zaskoczyła mnie choroba,operacja...i po pracy.Możesz opłukiwać,smarować,leczyć ale zą trzeba wyrwać i już...a może nawet czekać Cię zapalenie okostnej...no i faktem jest że przez ten Twój ząb zniszczysz pozostałe sąsiadujące.WYBÓR należy do Ciebie...i po co tu mącić???
Pozdrawiam



Temat: Boli maksymalnie od tygodnia,
Na razie po wyrwaniu jak to po wyrwaniu... ciezko powiedziec, czy bol rzeczywiscie ustanie. Wazne jest to, ze nie ma juz takich strasznych ataków, tylko po prostu boli.

Czy zapalenie okostnej sie jakosc konkretnie leczy?
Zastanawiam się, czy aby na pewno utrata zeba w tym momencie byla uzasadniona.



Temat: Wypowiedź dentysty w magazynie "Joy"
to czym wytlumaczy sie fakt ze kobiety w ciazy czesciej maja problemy z zebami???
Gzies przeczytalam jak dentysta wypowiadal sie, ze zwiazane jest to (!) z wymiotami u kobiet w ciazy(!)
To jednak nie jest calkowita prawda Kobiety w mojej rodzinie i wsrod znajomych , badace w ciazy, mialy min zapalenia okostnej i stany zapalne; i czesto zeby ktore byly leczone wczesniej i uznane byly za wyleczone trzeba bylo usuwac!!!!
Cos mi sie wydaje ze prawda to chyba lezy gdzies pomiedzy



Temat: Obumierający ząb?
Biegnij do gabinetu. Ja tak mialam i okazalo sie, ze w leczonym zebie mialam niedokladnie oczyszczone korzenie i zaczelo sie zapalenie okostnej. Koszmar. idz czym predzej.



Temat: Wstyd i strach przed pójściem do dentysty
Nie do końca się zgodzę, pół roku może mieć znaczenie bo może się wywiązać np. zapalenie okostnej czy inne badziewie z rurką w szczęce czego nie polecam. Raczej robić co trzeba i nie zwlekać.
Co do NFZ to się zgodzę że to pomyłka. Zresztą to na NFZ byłem diagnozować zęba który rzekomo był "zdrowy", a 3 tygodnie później skończyło się rurką. Jakoś 2 lekarzy od razu powiedziało mi że ząb jest mocno zepsuty tylko w znacznie mniej "przyjemnych" okolicznościach. Nie zwróciłem jednak uwagi że na stoliku dymi świeża kawa i uśmiecha się piękne ciastko z wisienką tylko wlazłem do gabinetu nieproszony! No jeśli tak to ząb zdrowy Do NFZ tylko z przeziębieniem już chodzę, na szczęście poważne choroby mnie omijają.
Leczenie każdego zęba to oczywiście biznes, żywa gotówka dla dentystów ale wszyscy to wiemy i podejmujemy świadome decyzje. Ja wolę zęby mieć. Leczę nawet jakby miały wytrzymać jeszcze tylko kilka lat. Trzecie zęby (wszystkie) można zrobić sobie piękne z tym że na implanty mnie nie stać a co do wyjmowanych to hmmm... powiedzmy że lubię się czasem spotkać z płcią piękną, niekoniecznie starszą ode mnie. W tym przypadku trzecie zęby to raczej nie zaleta. Lubię też kobiety które zęby raczej mają
Oczywiście zęby nie są najważniejszą rzeczą na świecie i jest mnóstwo większych problemów, ale pisałeś wcześniej Piotrze właśnie o zębach i o zębach też traktuje to forum. Chciałbyś zrobić z nimi porządek więc życzę Ci żeby praca wypaliła i wszystko poszło bez żadnych problemów. Jeśli naprawdę ma to być mnoga ekstrakcja to zrobienie tego za 1 razem pod narkozą jak dla mnie nie jest złym pomysłem. Skonsultowałbym się jednak z lekarzem bo tak do końca to narkozie nie ufam i jakoś nie wierzę że jest zupełnie bezpieczna jak niektórzy podają. Nadciśnienie, leki, używki ( ), choroby o których się wie albo i nie mogą tu mieć znaczenie chyba. Bez konsultacji się nie wybrałbym "z marszu".
I nie popadać mi tu w dołujące filozofie proszę!



Temat: zapalenie okostnej w przeszlosci
To byl pierwszy zab jaki kiedykolwiek leczylam, dolna szostka z prawej strony. Mialam chyba 8 lat i dentystka byl bardzo niekompetetny. Zatrul zeba, w ktorym byla mikroskopijna dziurka, za dwa tygodnie zalozyl plombe. Pare lat pozniej zab zaczal cmic wiec poszlam do innego lekarza juz, prywatnie i ona cos mi poborowala, zamienila plmobe z szarej na biala i byl spokoj. AZ finalnie 4 lata temu zab znowu zaczal cmic, zrobilam zdjecie i wyszlo jest to jest zapalanie okostnej albo zgprzej. Na zdjeciu taka jakby torebeczka na koncu korzenia. Powiedziala, ze zab do wyrwania i mialam umowiona wizyte za dwa tygodnie. Zanim jednak minely dwa tygodnie to obudzilam sie jednego dnia z tak powtozrnym bolem, ze nawet najgorsza prochnica (mialam z jednym zebie) to pikus w porownaniu z tym. Poszlam, dostalam antybiotyk i mialam sie zglosic do wyrwania jak przestanie mnie bolec. W miedzczasie powiedziala, ze praktykant sprobuje sie pobawic ale nie obiecuje, to tak w ramach cwiczen. No i sie pobawil, odnalazl dwa korzenie (okazalo sie ze zab byl martwy ale korzenie nie oczyszczone i nie leczony kanalowo wiec zaczal gnic ...). Jeden udalo sie wypelnic do polowy, drugo caly. Trzeciego nie dalo sie znalezc. Trzeci zostal znaleziony trzy lata pozniej, na zdjeciach wszytko latnie wygojone, nie ma juz tez torebeczki przy korzeniach. Dentysta powiedzial, ze od czasu do czasu, przy zmianach pogody moze cmic i wtedy dobrze wziac aspiryne albo miec pod reka biseptol; No i od czasu do czasu rzeczywiscie lekko cmi. Przewidywali, ze zab posiedzi maksimum rok a siedzi juz 4 lata. Wiec pytanie jest takie, czy to od korzenia, ktory nie jest wypelniony do konca? czy od czegos innego? Jesli mocno dotkne mocno dziaslo po wewnetrznej stronie przy tym zebie to mnie troche to boli, przy innych zebach tak nie mam. Na zdjeciu nic nie widac? mam sie pogdzic z utrata tego zeba? Jest calkiem ciemny ... znaczy wiec, ze martwy. No moze nie czarny ale dosc szary.



Temat: leczenie kanalowe w ciazy
a mnie sie przydarzylo, ze niestety leczenie kanalowe bylo konieczne... bylam wtedy w polsce, zaraz po sylwestrze... wiadomo... zatrucie zeba, pozniej czyszczenie bla bla bla... ale niby zabek dalo sie uratowac... wracam do londka a tu mi sie dziwne rzeczy zaczynaja dziac (byla to lewa gorna piatka) zaczyna mi buzka puchnac... myslama ze zatoki przyszczekowe... mialam infekcje, katar zatokowy i ogolne przeziebienie... to sobie pomyslalam ze od tego... zab mnie nie bolal, zadnego ropnia... nic... az tu nagle i dziaslo zaczyna puchnac... doszlo do tego ze az oko mialam spuchniete...poszlam do GP oczywiscie kochany paracetamol... to im powiedzialam gdzie go moga sobie wsadzic poszlam do dentystki a ta ze czegos takiego jeszcze w zyciu nie widziala zeby takie cos w takim krotkim czasie sie dzialo... przepisala mi antybiotyk... oczywiscie ze dzidzi nie bedzie szkodzil nic a nic... ale mnie cos ruszylo za internet i bach... (nie pamietam nazwy)same negatywne opinie, bron boze nie dla kobiet w ciazy i takie tam... no to ja w placz... strach... i ogolne rozzalenie...dzwonie do dentystki ze nie bede tego swinstwa brac , ma mi wypisac amoxycyline i koniec... to ta sie oburzyla ze jej decyzje podawazam no wiecie co !!! po tygodniu oczywiscie przy tak malej dawce bez zmian...znajac tutejszy NHS pojechalam do kraju... owej dentystki nie bylo... musialam isc do innej a ta mi mowi rentgen trzeba zrobic bo moze byc zapalenie okostnej!! spazmy placzu mnie ogarnely, ale ze tak mozna mowi ze to bezpieczne... uspokoilam sie male RTG i okazalo sie ze pierwsza dentystka zrobila jeden kanal a jakos o drugim zapomniala... to to moja oprawczyni szukala i szukala i nie znalazla drugiego kanalu... zabek poszedl w niepamiec... eh to bylo straszne... pierwszy i ostatni raz robilam kanalowe leczenie w ciazy:( antybiotyki TRG no o bolu juz nie wspomne...nikomu nie zycze takiego partactwa... wiec ja bym sie radzila na wszelki wypadek wstrzymac z leczeniem pozdrawiam



Temat: znieczulenie w ciąży?? pilne...
Wreszcie jeden stomatolog sie nade mną zlitował (poleciła mi go dziewczyna z forum internetowego, która również leczyła ząbki nawet w 9 m-cu ciąży). Zostałam umówiona na poniedziałek. Pan Zbyszek zasugerował, że mam się jednak przejść do ginekologa. Jasne, to by może rozwiązało problem (dodam, że 2 dentystów w ogóle nie chciało leczyć kobiety w ciąży, nieważne czy ze znieczuleniem czy bez i nawet zgoda ginekologa by tu nie pomogła). Problem tkwi w tym, że ginekolodzy też mają swoje przyzwyczajenia - mój przyjmuje tylko raz w tygodniu (oczywiście mam komórkę w razie nieprzewidzianych problemów); na wizytę trzeba się dużo wczesniej zapisać, potem czekać w kolejce a na koniec jeszcze...zapłacić, i to wcale nie mało. A gdybym dostała nagłego bólu zęba to co wtedy? Tak więc jeżeli wiem z pewnych źródeł np. z tego forum, że znieczulenie można stosować a w każdej gazecie o tematyce ciąży też jest to podkreślane to nie wiem dlaczego dentyści mają takie wymagania. Przecież w razie powikłań - gdybym takową zgodę ginekologa przyniosła - czy winę za to będzie ponosił mój ginekolog? On może jedynie poświadczyć, że ciąża nie jest zagrożona a co do rodzaju możliwego znieczulenia chyba powinien być najlepiej zorientowany wykształcony w tej dziedzinie stomatolog, nieprawdaż? Widocznie miałam pecha trafiając na tego rodzaju fachowców, ale muszę Państwu powiedzieć, że nie jestem w tym osamotniona. Dziewczyny z forum nt. ciąży też spotykały się z przerażeniem lekarza, którego odwiedziła pacjentka w ciąży, tak więc chyba jest to jednak jakiś problem. Mniejsza z tym - mam jeszcze jedno pytanie - opuchlizna w dalszym ciągu nie zniknęła, kiedy dotykam lub myję prawą stronę twarzy to czuję lekki ból jak gdyby mi ktoś kiedyś przyłożył w twarz - mama straszyła mnie zapaleniem okostnej. Czy to coś groźnego? Byłam wprawdzie też przeziębiona ale katar i kaszel już minął a opuchlizna pozostała. A może zatoki?Obawiam się, że dentysta zleci mi zrobienie rentgena a to chyba by mi Państwo odradzali?



Temat: ubezpieczenia zdrowotne - ciąg dalszy w miesiąc po.



| a co ma decyzja urzednikow nfz do zjazdu paru klecznikow? bo jakos mi
| to nie pasuje...

kto to są kleczniki czy tez klecznicy? Jacys mistyczni duchowni?


jakbys ogladal transmisje zjazdu to bys wiedzial. a tak to tylko powtarzasz
po innych to co ci sie o uszy obilo.


| 2. ból zęba to nie sytuacja zagrozenia zycia - wiec  chyba logiczne
| ze nie bedzie nikt tego zlecal pogotowiu _ratunkowemu_

Jesli bol zeba nie jest zagrozeniem zycia (np zapalenie okostnej) to
tym bardziej zagrozeniem zycia nie jest zlamana noga czy ręka.
Ofiary wypadkow, ktore nie maja ciezkich obrazen wewnetrznych, mozgu
czy czego tam jeszcze tez zostawic do poniedzialku na ulicy proponuje
idac Twoim rozumowaniem. A gipsownie po prostu zamykac w piatki na
klucz.


i tu sie moj drogi mylisz. zlamanie _moze_ byc zagrozeniem zycia. zapalenie
okostnej - w pewnym sensie tez, tylko trzeba byc wyjatkowym fleją, zeby
sobie wyhodowac np sepse z takiego zapalonka - jakis powiedzmy  tydzien, to
bedzie jakies 5 dni roboczych, zeby odwiedzic kasowego stomatologa.


| 3. popatrz na systemy ubezpieczeniowe w innych krajach - jak juz jest
| stomatologia w systemie podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego, to
| napewno nie sponsoruja nocnych wycieczek w celu wyrwania zeba ktory
| psuł sie juz 3 miesiace.

I znowu: Idac za Twoja logiką powinienes takze zaproponowac aby
pogotowie ratunkowe nie obslugiwalo faceta, ktory dostal zawalu skoro
palil przez dziesieciolecia papierosy, chlal jak swinia i żarł na
potęgę. Przeciez sam sobie winien, nie? Mogl zamiast palic, chlac i
zrec slonine chodzic na plywalnie. Czyz nie?


nie - moim zdaniem powinien placic wyzsza skladke ubezp. pomagac mu mozna,
ale jak ktos jest samobojca to nic i nikt mu tak naprawde nie pomoze.
widizalem w Rabce takich idiotow, tydzien po by-passach chodzili jak
uczniaki do kibla palic fajeczki... i komu szkodzili? sobie i tym co placa
na ich glupote skladki...


 i wez pod uwage ze polska to biedny kraj.

Biore pod uwage. Tylko nie bardzo wiem, na co ida te skladki na
ubezpieczenia zdrowotne.
Bo jakby nie liczyc - taniej wyszloby mi samemu placic za lekarza niz
raz placic skladke, a drugi raz lekarzowi.


1. na leki (refundacje to duuuza pozycja w budzecie nfz). jak masz okazje
wykupywac leki w aptece (komus czy tez i sobie) popatrz uwaznie na paragon.
ostatnio zona opowiadala mi o oburzonym pacjencie, ktory strofowal ją za to
ze danego leku nie ma na stanie biezacym w aptece, a przeciez jest taki
tani!! tylko 2.50. jak uslyszal normalna cene leku (485,-) to lekko sie pod
nim nogi ugiely...
2. na leczenie szpitalne - tez cholernie drogie, skladka 3x nizsza (kwotowo,
nie procentowo) niz na zachodzie a wymagania takie same igly, kompresy,
opatrunki kosztuja tyle co na zachodzie - a kaski jakby mniej...


I taki wlasnie jest zwiazek torunskiego zjazdu lapiduchow z tematem
postu.
Bo lekarze nie mieli ochoty dyskutowac o tym ze srodowisko lekarskie
jest najbardziej skorumpowana grupa zawodowa RP.


ja tam jestem za calkowita prywatyzacja sl. zdr. - zreszta pewnie do tego
predzej czy pozniej dojdzie, jak nfz przestanie placic za swiadczenia, a
swiadczeniodawcy beda musiec za cos zyc... ale wtedy twoj staruszek ktory
przez cale zycie placil skladki na sl. zdrowia bedzie musial nawet w dniu
roboczym o 10 rano isc z kaską do lekarza.

Lekarz - ten, w którym w chorobie pokładamy nadzieję,
a na którym w zdrowiu wieszamy psy

eot.





Temat: Na co chorował wczesnośredniowieczny człowiek?
Z http://www.naukawpolsce.pap.pl :
Cytat: Schorzenia kręgosłupa oraz stawów, a także urazy układu kostnego - to najczęstsze schorzenia wczesnośredniowiecznych mieszkańców Kałdusa i Gruczna (woj. kujawsko-pomorskie). Takie dane to efekt studiowania ponad 2 tys. szkieletów odkrytych na cmentarzyskach w pobliżu tych osad. Ciężka praca fizyczna, nieprawidłowe odżywianie a także złe warunki higieniczne były przyczynami dolegliwości. "Niezmiernie interesującym jest fakt, że większość urazów jest dobrze wygojona i tylko niezbyt liczne wykazują powikłania. Dowodzi to, że średniowieczni cyrulicy i +chirurdzy+ najczęściej doskonale dawali sobie radę z ich leczeniem, choć nie radzili sobie z innymi przypadłościami" - mówi dr Tomasz Kozłowski, antropolog z Zakładu Antropologii Instytutu Ekologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Od połowy lat 90-tych ubiegłego wieku dr Tomasz Kozłowski prowadzi intensywne badania nad stanem zdrowia i schorzeniami wczesnośredniowiecznej ludności pochowanej na dwóch największych cmentarzyskach na Pomorzu Nadwiślańskim. Są to stanowiska archeologiczne w Kałdusie i Grucznie. Obie te nekropolie dokumentują prawie pół tysiąca lat historii zasiedlenia tego regionu pomiędzy X a XIV wiekiem. Do dziś eksplorowano z obu stanowisk ponad 3 tys. szkieletów ludzkich - jest to obecnie największy zbiór tego typu.

Okazuje się, że z kości można czytać jak z historycznej książki. "Badania peleopatologiczne ujawniają szerokie spektrum chorób, na które cierpieli mieszkańcy wczesnośredniowiecznego Kałdusa i Gruczna" - potwierdza dr Kozłowski. "Do najliczniej obserwowanych zmian patologicznych należą zmiany zwyrodnieniowo-degeneracyjne kręgosłupa oraz stawów obwodowych, które często są powiązane z obciążeniem ciężką pracą fizyczną. Licznie zdarzają się także urazy układu kostnego - złamania oraz urazy zadane mieczami i toporami" - przytacza wyniki badań.
Około tysiąca lat temu wielkie żniwo zbierały także złe warunki higienicze ówczesnych osad i wsi. "Ślady na kościach pozostawiły zmiany pozapalne, co dowodzi znacznej ekspozycji ówczesnego człowieka na czynniki infekcyjne takie jak wirusy, bakterie i grzyby chorobotwórcze. Najczęściej są to zapalenia okostnej lub przewlekłe, ropne zapalenia kości. Na kilku szkieletach z Kałdusa odkryto ślady mogące być interpretowane jako zmiany spowodowane przez trąd oraz w przypadku obu cmentarzysk - gruźlicze uszkodzenia kości. By zyskać pewność przypadki te wymagają jednak dalszych, wnikliwych badań" - wyjaśnia specjalista.
W parze z niehigienicznym trybem życia szło złe odżywianie. "Dosyć liczne są ślady na kościach, które pozostawiły niedobory pokarmowe: krzywica - niedobory wit. D, szkorbut - niedobory wit. C oraz żelaza - anemie - czyli wynik niedoboru pokarmowego, chorób pasożytniczych i infekcji" - tłumaczy dr Kozłowski.
Naukowiec z Torunia zajrzał także w zęby pochowanych osób. W obrębie aparatu żucia stwierdził występowanie kamienia nazębnego, chorób przyzębia, co świadczy o raczej niski stanie higieny jamy ustnej oraz nierzadkie są przypadki próchnicy zębów, w tym głębokiej, czasami powikłanej ropniami korzeni.
Z cmentarzyska w Grucznie pochodzi także wyjątkowy przypadek choroby. "Wykazuje on zmiany atroficzne - zanikowe - kości prawej nogi. Można tu podejrzewać, że powstały one na skutek porażenia kończyny po przebytej chorobie Hainego-Medina - poliomielitis. To bardzo rzadki przypadek schorzeń udokumentowanych w literaturze paleopatologicznej" - mówi naukowiec.

Po takiej lekturze może się wydawać, że wczesnośredniowieczny człowiek był pozostawiony na pastwę chorób. Przeprowadzone badania pokazują w niektórych przypadkach coś zupełnie innego. "Szkielety zdradzają stosowane ówcześnie metody chirurgiczne. Do niezmiernie interesujących znalezisk należą ślady interwencji chirurgicznych, w postaci amputacji kończyn i trepanacji czaszek. Odkryto je zarówno w Grucznie jak i w Kałdusie. Wszystkie noszą ślady wygojenia i należy uznać je za udane" - podkreśla dr Kozłowski. O wiele gorzej współcześni lekarze radzili sobie z wszelkimi stanami zapalnymi. Nie znali oni skutecznych metod ich leczenia.
Wartość poznawcza badań prowadzonych w ośrodku toruńskim, jak również samych materiałów z Kałdusa i Gruczna, jest ogromna. Zaowocowało to bliską współpracą dra T. Kozłowskiego z ośrodkami zagranicznymi. Szkielety te zostały włączone do projektu badania globalnego stanu zdrowia od schyłku paleolitu do czasów współczesnych (moduł europejski). Projekt jest koordynowany przez Ohio State University w USA, a uczestniczy w nim kilkanaście ośrodków z prawie całej Europy.

PAP - Nauka w Polsce, Adam Lisiecki
ryc. 1 - Czaszka mężczyzny z Kałdusa. Na kości czołowej widoczny uraz zadany mieczem lub toporem (brak śladów gojenia). Fot. T. Kozłowski
ryc. 2 - Kość promieniowa, (jedna z kości przedramienia) ze śladami zapalenia okostnej (porowata i nierówna powierzchnia – reakcja zapalna), Kałdus. Fot. T. Kozłowski
ryc. 3 - Kości przedramienia 4-letniego dziecka z cmentarzyska w Grucznie. Charakterystyczne wygięcie występujące w zaawansowanej krzywicy. Fot. T. Kozłowski
ryc. 4 - Pierwszy ząb trzonowy szczęki zniszczony przez próchnicę, Kałdus. Ubytek kości wokół korzenia wskazuje na obecność ropnia.
ryc. 5 - Czaszka mężczyzny z Kałdusa. Trepanacja - ślady gojenia świadczą, że zabieg zakończył się pełnym powodzeniem. Fot. T. Kozłowski

 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates